Jak powinno się murować ściany jednowarstwowe z bloczków betonu komórkowego?
20 sierpnia 2020

Choć teraz najczęściej buduje się domy z dwuwarstwowymi ścianami zewnętrznymi, to ściany jednowarstwowe, których nie trzeba docieplać, też mają swoich zwolenników. Do ich wykonania używa się pustaków z ceramiki poryzowanej lub bloczków z betonu komórkowego – tylko bowiem z nich wymurowane ściany spełniają obowiązujące wymagania w zakresie izolacyjności termicznej.

Czołowi producenci materiałów ściennych z betonu komórkowego mają w swojej ofercie nie tylko bloczki, których izolacyjność cieplna spełnia obecne wymagania warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, ale także takie, które – przy grubości 48 cm – będą mieć wartość współczynnika przenikania ciepła U mniejszą od 0,20 W/(m²K), obowiązującą od 1 stycznia 2021 roku.

Osiągnięcie takich parametrów wymagało nie tylko wytworzenia bardzo lekkiego betonu komórkowego, który miałby małą przewodność cieplną, przy zachowaniu dobrej wytrzymałości, ale także wyprodukowania z niego bloczków z bardzo dużą dokładnością wymiarową. Tylko bowiem wtedy zrobione z nich ściany będą miały bardzo dobre parametry termiczne, gdy bloczki będą murowane na cienkie, 1-3 mm spoiny z zaprawy klejowej. Gdyby zastosować tu tradycyjną zaprawę cementowo-wapienną, z której spoiny mają grubość 10-15 mm, ściana z bloczków pokryta byłaby gęstą siatką mostków termicznych i nie miałaby odpowiedniej izolacyjności cieplnej.

Zachowanie małej tolerancji wymiarowej przy produkcji bloczków konieczne jest także dlatego, że ich boki – wyprofilowane we wpust i wypust – muszą do siebie dokładnie przylegać. Takie ukształtowanie bloczków pozwala na murowanie z nich ścian bez robienia spoin pionowych, co nie tylko zmniejsza zużycie zaprawy, ale też przyspiesza budowę domu.

ZALETY I WADY

Niewątpliwą zaletą ścian jednowarstwowych jest to, że wykonuje się je szybciej niż dwu -, a tym bardziej trójwarstwowe. Łatwiej też kontrolować ich jakość, gdyż dopóki nie zrobi się tynków zewnętrznych i wewnętrznych, można je oglądać z obu stron (Fot. 1).

Fot. 1 – Ściany jednowarstwowe buduje się szybko, gdyż nie trzeba ich docieplać; także jakość ich wykonania można kontrolować aż do czasu zrobienia tynków wewnętrznych i zewnętrznych

Dużym atutem takich ścian jest także to, że użyte do ich wznoszenia bloczki betonu komórkowego przez cały czas wysychają z wilgoci technologicznej na obie strony, zarówno na zewnątrz, jak i do wewnątrz. Nie są one bowiem w którymś momencie zamykane od zewnątrz praktycznie nieprzepuszczalnym dla pary wodnej ociepleniem ze styropianu, przez co ich odsychanie może się odbywać tylko przez wnętrze domu, co zimą zwiększa koszty jego ogrzewania.

Także to, że ściany jednowarstwowe wykańcza się od zewnątrz i od środka tynkami mineralnymi, ma korzystny wpływ na klimat w zamieszkałym już domu, zwłaszcza pod względem wilgotnościowym.

Najważniejsze jednak, że wbrew obiegowym opiniom, nie kosztują one wcale dużo drożej niż popularne ściany dwuwarstwowe, a są od nich z pewnością trwalsze.

Jako wadę można natomiast potraktować to, że bloczki z betonu komórkowego są materiałem delikatnym, wymagającym dobrego traktowania zarówno w tracie transportu, jak i na budowie. Także murowanie z nich ścian, zwłaszcza jednowarstwowych wymaga od wykonawców umiejętności, doświadczenia i staranności, a powierzenie budowy z nich domu „okazyjnej” ekipie na pewno nie skończy się powodzeniem.

ZASADY MUROWANIA

Jest kilka zasad, których przy wznoszeniu ścian jednowarstwowych powinno się przestrzegać.

Pierwsza warstwa. Pierwszą warstwę ścian z bloczków betonu komórkowego, podobnie jak z innych materiałów, robimy na – starannie wykonanej – poziomej izolacji ścian fundamentowych. Bloczki układamy na grubej warstwie zaprawy cementowo-wapiennej, rozpoczynając od narożników domu (Fot. 2). Bloczki narożnikowe muszą być ułożone idealnie w poziomie, a nie da się tego osiągnąć, jeśli wykonawca nie dysponuje niwelatorem (Fot. 3).

Fot. 2 – Prace przy murowaniu ścian jednowarstwowych rozpoczyna się od bloczków narożnych, układając je na warstwie zaprawy rozłożonej na izolacji przeciwwilgociowej ścian fundamentowych
Fot. 3 – Ułożenie pierwszej warstwy bloczków warto kontrolować za pomocą niwelatora, gdyż jej dokładne wypoziomowanie ma kluczowe znaczenie dla prowadzonych później prac murarskich

Poziom później układanych bloczków można już kontrolować za pomocą długiej poziomnicy (Fot. 4), choć nie zaszkodzi na tym etapie prac skorzystać od czasu do czasu z niwelatora.

Kolejne bloczki pierwszej warstwy układamy, kontrolując ich położenie za pomocą krótkiej poziomnicy i dokonując ewentualnych korekt za pomocą gumowego młotka (Fot. 5).

Fot. 4 – Można też wymurować pierwszą warstwę bloczków posługując się jedynie długą, co najmniej dwumetrową poziomnicą, ale uzyskane efekty raczej nie będą tak dobre, jak przy użyciu niwelatora
Fot. 5 – Do korygowania położenia pojedynczych bloczków – nie tylko pierwszej warstwy, ale i później – należy używać gumowego młotka, gdyż tradycyjny, metalowy młotek murarski uszkodziłby ich powierzchnię

Tam, gdzie konieczne jest przycinanie bloczków (Fot. 6), można to robić za pomocą ręcznej piły i specjalnej prowadnicy kątowej, ale dobrze jest, jeśli wykonawca dysponuje elektryczną piłą taśmową (Fot. 7).

Fot. 6 – Poszczególne odcinki ścian domu rzadko kiedy są wielokrotnością długości bloczków; od czasu do czasu trzeba więc je przycinać
Fot. 7 – Bloczki można przycinać za pomocą ręcznej piły i specjalnej prowadnicy kątowej, ale najlepiej robić to elektryczną piłą taśmową

Uwaga! Wmurowując skrócony bloczek należy na jego przyciętej krawędzi wykonać spoinę pionową.

Dokładne wypoziomowanie pierwszej warstwy bloczków ma ogromne znaczenie dla dalszych prac (Fot. 8), gdyż bez tego nie da się później dobrze wymurować ściany domu. Oczywiście przy wykonywaniu muru ściany dwuwarstwowej też trzeba pierwszą warstwę bloczków położyć poziomo, ale tutaj ewentualne błędy nie będą miały złych skutków dla jej izolacyjności termicznej, gdyż wszystko zakryje ułożone później ocieplenie ze styropianu lub wełny mineralnej.

Zobacz także
Fot. Sokółka Okna I Drzwi
Profile okienne mają zazwyczaj mniejszą izolacyjność termiczną niż pakiety szybowe, dlatego współczynnik...
Wciąż jeszcze rzadko się zdarza, by fundament domu jednorodzinnego miał postać żelbetowej płyty. Zazwyczaj...
Fot. Ytong Xella
Domy ze ścianami jednowarstwowymi, oprócz wielu innych zalet, mają także tę, że buduje się je szybciej niż...
Kotły kondensacyjne nie potrzebują tradycyjnego komina. Usuwanie z nich spalin oraz dostarczanie do nich...