Dlaczego nie warto oszczędzać na murowaniu ścian nośnych i działowych?

Nawet słabo zorientowany w sprawach budowlanych inwestor wie, że ściany domu powinny być pionowe. Nikt zatem nie spodziewa się, że wybierając tańszego wykonawcę do budowy swojego domu, może mieć ściany trochę mniej proste. Bo co, jak co, ale murowanie z bloczków i pustaków wydaje się być dzisiaj zadaniem niespecjalnie trudnym, nawet dla przeciętnie wprawionego w swoim fachu budowlańca.

Tymczasem życie pokazuje, że nawet do tych podstawowych i tradycyjnych prac budowlanych warto wziąć firmę sprawdzoną, a kierowanie się przy jej wyborze przede wszystkim kryterium najniższej ceny – podobnie jak przy przetargach publicznych – prowadzi… do wzrostu kosztów budowy całego domu (Fot. 1 i 2).

Fot. 1 – Gdy ściany domu są równe i pionowe, tynki gipsowe mają grubość nie większą niż 10 mm, a cementowo-wapienne – około 15 mm
Fot. 2 – Dla wyrównania płaszczyzn ścian krzywych i nie trzymających pionu tynk po obu ich stronach musi mieć różne grubości

ŚCIANY BEZ PIONU

Pozostaniemy przy ścianach, choć oczywiście niezgodne z projektem lub sztuką budowlaną zrobienie innych elementów konstrukcyjnych domu, nawet jeśli nie zagraża jego bezpieczeństwu i trwałości, też zwykle generuje dodatkowe koszty, na przykład podczas wykonywania prac wykończeniowych.

Źle wymurowane ściany nośne, jeśli tylko ich odchylenie od pionu jest na tyle małe, że nie widać go gołym okiem, nie grożą zawaleniem. Elektryk i instalator, rozkładający swoje przewody, też raczej nie będą zgłaszać zastrzeżeń do efektów prac swoich poprzedników. Na pewno jednak zrobi to tynkarz, dla którego – oprócz równości płaszczyzn – podstawowym wyznacznikiem jakości jest właśnie poziomość sufitów i pionowość ścian (Fot. 3 i 4).

Fot. 3 – Gdy ściany murowane są na grube spoiny z zaprawy cementowo-wapiennej, ich nierówności nie da się w żaden sposób wytłumaczyć nietrzymaniem wymiarów przez pustaki lub bloczki
Fot. 4 – Powodem braku pionowości ścian działowych, które wykonywane są przecież pod stropem lub dachem, na pewno nie są warunki atmosferyczne, a jedynie brak umiejętności wykonawcy

Odchylenie ścian nośnych i działowych od pionu, niewypełnione zaprawą spoiny, niestarannie ułożone kable elektryczne – to wszystko wymusza położenie grubszych tynków.

Oznacza to oczywiście większe zużycie zaprawy gipsowej lub cementowo-wapiennej oraz więcej pracy dla tynkarza. Biorąc pod uwagę, że w niezbyt dużym domu powierzchnia tynków może mieć nawet kilkaset metrów kwadratowych, zwiększenie ich ceny jedynie o 2-3 zł za 1 m² z powodu konieczności wyrównania tynków nawet o kilka centymetrów (Fot. 5 i 6), oznacza dla inwestora dodatkowy wydatek rzędu nawet 2-4 tysięcy zł.

W ten oto sposób bardzo szybko przekonuje się on, że te kilkaset złotych, które „zarobił” na murowaniu ścian, musi teraz nie tylko oddać tynkarzowi, ale dodatkowo dopłacić mu jeszcze kilka razy więcej.

Fot. 5 – W pobliżu podłogi tynk gipsowy musiał mieć z jednej strony ściany prawie 3 cm grubości
Fot. 6 – Natomiast na tej samej ścianie pod sufitem wystarczyło jedynie przepisowe 10 mm

A to przecież jeszcze nie wszystkie wydatki z tego tytułu. Jeśli bowiem ściany zewnętrzne nie są pionowe, dodatkowe pieniądze trzeba wydać nie tylko na tynki układane od strony pomieszczeń, ale także na dodatkową ilość zaprawy klejowej przy układaniu ocieplenia (Fot. 7 i 8). (Zakładamy, że ten problem nie dotyczy ścian jednowarstwowych, gdyż ich wymurowanie nie w pionie jest technologicznie niemożliwe. Choć oczywiście cuda się zdarzają…)

Fot. 7 – Niepionowe ściany zewnętrzne oznaczają dodatkowe wydatki nie tylko podczas ich tynkowania od środka, ale i przy ocieplaniu
Fot. 8 – Żeby elewacja była pionowa, niektóre płyty styropianowe na krzywej ścianie trzeba przyklejać na placki z zaprawy o większej grubości

NASZA RADA

Sprawdzajmy firmę wykonawczą, która ma postawić nasz dom. Obejrzyjmy wymurowane przez nią ściany na wcześniejszych budowach (oczywiście przed otynkowaniem), a gdy sprawiają dobre wrażenie – upewnijmy się, czy nasze na pewno będzie murował też ten sam murarz, co tamte.

Unikajmy też małych firm, które własnymi siłami są gotowe postawić nam dom od fundamentów po pokrycie dachu, a także go ocieplą, zrobią w nim wszystkie instalacje i otynkują wnętrza. Jeśli firma liczy trzy-cztery osoby, które umieją robić wszystko, to wielce prawdopodobne, że raczej… nie znają się na niczym. Małe, ale dobre firmy budowlane mają bowiem ekipy sprawdzonych fachowców, z którymi na stałe współpracują i za których są gotowe wziąć odpowiedzialność – cieśli, tynkarzy, elektryków czy dekarzy.

Znajomy tynkarz, świetny fachowiec z kilkudziesięcioletnim stażem, uważa, że na rynku brakuje dobrych wykonawców, bo młodych nikt nie uczy, a jeśli nawet któryś z nich poterminuje u mistrza przez jeden sezon, to już w następnym roku zakłada własną firmę, najlepiej ogólnobudowlaną i remontową. On sam, choć otynkował już wnętrza co najmniej kilkuset domów, nigdy nie próbował się brać za układanie komuś dachówki, ani za wykonywanie żelbetowego stropu…

więcej na ten temat:

Czy lepiej murować ściany na cienkie czy grube spoiny?

Czy „zwykłe” pustaki ceramiczne da się murować na cienkie spoiny?

Jak powinno się murować ściany jednowarstwowe z bloczków betonu komórkowego?

Jakie błędy zdarzają się podczas murowania ścian z betonu komórkowego?

Co zrobić, żeby ściany działowe się nie rysowały?

Zobacz także

Jak zapewnić komfortowy klimat na poddaszu zarówno w chłodniejsze dni, jak i podczas upalnego lata? Rozwiązaniem, które pomoże nam to osiągnąć, są rolety zewnętrzne VELUX, umożliwiające skuteczną regulację ilości ciepła i światła w pomieszczeniach pod dachem. Fot. Velux Rolety zewnętrzne zaspokajają wiele potrzeb użytkowników poddasza – bez względu na porę roku, zapewniają optymalny komfort cieplny. Dzięki niezawodnej, aluminiowej konstrukcji sprawdzą się w każdych warunkach atmosferycznych, a do tego […]

.

Ze względu na łatwiejszą sprzedaż deweloper postanowił z jednego dużego domu jednorodzinnego zrobić dwa mniejsze. Problem w tym, że w budynku była wentylacja naturalna (grawitacyjna) i po jego podziale w jednej z połówek pozostał tylko jeden poprawnie wykonany kanał wywiewny. Więcej szczęścia miała druga część podzielonego domu, w którym znalazły się pozostałe kanały wentylacyjne. To dlatego w projekcie przebudowy tego domu przewidziano wykonanie w jego wentylacyjnie „poszkodowanej” części trzech dodatkowych kanałów […]

.
Fot. Vaillant

Powinno zależeć nam na czystości powietrza, którym oddychamy, gdyż jego jakość ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Tymczasem sami przyczyniamy się do jego zanieczyszczenia, jeśli do ogrzewania domu i przygotowania w nim ciepłej wody stosujemy urządzenia i źródła ciepła, które z ekologią niewiele mają wspólnego. Kotły na węgiel uchodzą za najtańsze – zarówno pod względem inwestycyjnym, jak i eksploatacyjnym – urządzenia grzewcze, ale mają stosunkowo małą sprawność, wymagają uciążliwej […]

.

Zgodnie z przepisami, w budynkach o dwóch lub większej liczbie kondygnacji nadziemnych należy zapewnić dostęp do dachu z co najmniej jednej klatki schodowej, natomiast w budynkach wysokich oraz wysokościowych dostęp na dach powinien być zapewniony z każdej klatki. Warunki techniczne, jakim powinny odpowiadają budynki, wymagają też, by wyjściem na dach były drzwi o szerokości 0,8 m i wysokości co najmniej 1,9 m lub klapa o wymiarach w świetle 0,8 m x 0,8 m. Firma […]

.