Jakie błędy zdarzają się podczas murowania ścian z betonu komórkowego?

Bloczki z betonu komórkowego to wygodny materiał do budowy ścian, ponieważ łatwo je przycinać. Także od czasu, gdy producenci zadbali by bloczki miały gładkie i równe powierzchnie oraz „trzymały” wymiary, murowanie z nich powinno być łatwe i przyjemne, a efekty w postaci równych ścian – nietrudne do uzyskania. A jednak…

Z bloczków betonu komórkowego można wykonać ściany zewnętrzne jedno-, dwu- i trójwarstwowe oraz ściany wewnętrzne nośne i działowe. Dzięki dużej dokładności, z jaką produkuje się bloczki, ściany z nich muruje się na cienkie spoiny używając do tego zaprawy klejowej. Jeśli bloczki mają wyprofilowane boczne powierzchnie we wpust i wypust, to przy wykonywaniu z nich ścian nie wypełnia się spoin pionowych.

Jeśli tylko przestrzega się kilku zasad technologicznych i ma odpowiednie podstawowe narzędzia, to przy zachowaniu minimum staranności efekty w postaci równych i pionowych ścian są łatwe do osiągnięcia. Także koszty murowania ścian są umiarkowane, ponieważ zaprawy klejowej zużywa się znacznie mniej niż tradycyjnej, a poza tym jest ona bardzo często dodawana przez producenta gratis do zakupionych bloczków.

Inaczej jest jednak, gdy za prace murarskie wezmą się wykonawcy, którzy sztukę budowlaną znają jedynie z widzenia, a dodatkowo nie mają serca do tego typu robót (a pewnie i do żadnych innych). Ich „talenty” widziane są gołym okiem i jedyna pociecha jest taka, że wybudowany przez nich dom będzie najpewniej stał przez dziesięciolecia, a obraz ich partactwa przykryją od strony zewnętrznej – warstwy ocieplenia, a od środka – tynk.

PIERWSZA WARSTWA

Pierwsza warstwa bloczków jest dla poprawności wykonania ścian z betonu komórkowego niezwykle ważna. Muruje się ją na poziomej izolacji przeciwwilgociowej ścian fundamentowych (ściany parteru) lub na wieńcach stropowych (ściany piętra).

Pierwszą warstwę układa się na tradycyjnej zaprawie cementowo-wapiennej w taki sposób, by jej powierzchnia była idealnie pozioma (Fot. 1). Murowanie rozpoczyna się od ułożenia bloczków narożnych, których położenie w jednym poziomie kontroluje się za pomocą niwelatora. Następnie układa się kolejne bloczki pierwszej warstwy, a stosunkowo gruba spoina z zaprawy pozwala zniwelować ewentualne nierówności podłoża (Fot. 2).

Jeśli pierwsza warstwa została poprawnie ułożona, dalsze murowanie ścian nie sprawia żadnego kłopotu.

Fot. 1 – Pierwsza warstwa bloczków w ścianach murowanych na cienkie spoiny powinna być ułożona idealnie poziomo, żeby później ich wykonanie nie sprawiało kłopotów (na zdjęciu widać warstwę ułożoną z bloków silikatowych, ale z bloczków betonu komórkowego wyglądałaby tak samo)
Fot. 2 – Jeśli pierwsza warstwa bloczków została dokładnie wypoziomowana na izolacji przeciwwilgociowej ściany fundamentowej, to następne warstwy są również poziome, a spoiny między nimi, wykonane z zaprawy klejowej, mają jednakową, niewielką grubość

BŁĄD 1. Jeśli pierwsza warstwa nie została ułożona równo (Fot. 3 i 4), to korygowanie poziomu trzeba przeprowadzać na kolejnych warstwach. Nie da się tego oczywiście zrobić za pomocą zaprawy klejowej, więc dalej trzeba pozostać przy cementowo-wapiennej, co oczywiście zwiększa koszty.

Fot. 3 – Tutaj wykonawcy tak palili się do roboty, że pierwszą warstwę bloczków ułożyli na ścianie fundamentowej jak leci, a dopiero później zorientowali się, że nie jest ona pozioma
Fot. 4 – Próbowali to nadrobić przy drugiej warstwie bloczków, układając ją również na zaprawie cementowo-wapiennej, zamiast na klejowej; gdyby była to ściana jednowarstwowa, to należałoby ją rozebrać i wymurować od nowa

Uwaga! Gdyby w taki sposób zostały wykonane ściany jednowarstwowe, to trzeba by je rozebrać, bo takie grube spoiny byłyby potężnymi mostkami cieplnymi. W ścianach dwu- i trójwarstwowych można się pocieszać, że błędy murowania ukryją się pod ociepleniem.

Zasada poziomego ułożenia pierwszej warstwy dotyczy także ścian wewnętrznych (Fot. 5 i 6), bo przecież trzeba jakoś wyjść z nimi na jeden poziom górą, przed wykonywaniem stropu.

Fot. 5 – Podobny problem z poziomym ułożeniem pierwszej warstwy bloczków wykonawcy mieli także przy ścianach wewnętrznych; mimo wszystko trudno ich posądzać, że było to zamierzone działanie
Fot. 6 – Ułożenie dwóch pierwszych warstw ściany na zaprawie cementowo-wapiennej nie obniża jej nośności, zwiększa jednak koszty murowania i nie najlepiej świadczy o umiejętnościach wykonawców

MUROWANIE BLOCZKÓW

By murowanie ścian na cienkie spoiny było możliwe, po ułożeniu każda kolejna warstwa powinna być przeszlifowana za pomocą specjalnej pacy, a powstały pył – usunięty.

Gdy z jakichś powodów nierówności są większe, powierzchnia warstwy powinna być wyrównana za pomocą struga do bloczków. Zaprawę klejową nakłada się za pomocą specjalnych kielni, które mają szerokości dostosowane do grubości bloczków. Poprawnie ułożona spoina ma grubość od 1 do 3 mm (Fot. 7 i 8).

Fot. 7 – W poprawnie wykonanej ścianie wszystkie spoiny klejowe są cienkie i mają jednakową grubość
Fot. 8 – Równa i gładka ściana z bloczków betonu komórkowego jest najlepszą wizytówką dla fachowości i rzetelności wykonawcy
1
Zobacz także

Nawet początkujący wykonawca wie, że betonowe wylewki podłogowe nie powinny bezpośrednio stykać się ze ścianami i słupami konstrukcyjnymi, tylko być od nich oddzielone elastycznymi taśmami, czyli oddylatowane. Dla pewnego inwestora było więc dużym i przykrym zaskoczeniem, gdy doświadczona wydawałoby się firma „dobetonowała” mu wylewki do sięgających podłogi dużych okien tarasowych. Powodów oddzielania od konstrukcji domu brzegów betonowych lub anhydrytowych podkładów podłogowych, nazywanych wylewkami, jest kilka. Dla […]

.
Fot. Vaillant

Domy, które powstały 20 lat temu, są z pewnością słabiej ocieplone od budowanych obecnie. Nie na tyle jednak, by opłacało się w nich przeprowadzać gruntowną termomodernizację ścian czy dachu. Chyba, że elewacja domu lub dachowe pokrycie wymagają generalnego remontu. Do ogrzewania takich, niestarych przecież domów zużywa się stosunkowo dużo energii. Można jednak ten stan łatwo zmienić, wymieniając w nich urządzenie grzewcze, które pod względem technicznym zużywa się […]

.

Nowoczesny kocioł kondensacyjny, który ma zamkniętą komorę spalania, można zamontować praktycznie wszędzie. Może więc być to nie tylko pomieszczenie techniczne, nazywane wówczas kotłownią, ale także kuchnia, łazienka, a nawet korytarz. Nic więc dziwnego, że nie brakuje inwestorów, którzy chętnie taki kocioł zamontowaliby… w garażu. Tymczasem takie miejsce zamontowania kotła natrafia często na opór ze strony kominiarzy czy instalatorów, a bywa że i inspektorów nadzoru budowlanego. Czy słusznie? Czy rzeczywiście nie można lub nie powinno się w domu jednorodzinnym […]

.

Okna, zarówno plastikowe, jak i drewniane, odkształcają się pod wpływem zmian temperatury. Silne podmuchy wiatru mogą także powodować ich drgania. Dlatego kruchy ze swej natury tynk w miejscu bezpośredniego styku z oknami jest narażony na uszkodzenia. Z tego powodu dobry tynkarz przed przystąpieniem do tynkowania wnęk okiennych przykleja do ościeżnic specjalne uszczelki (Fot. 1), które umożliwiają nie tylko estetyczne, ale i trwałe wykończenie styku tynku z ościeżnicą. Mają one z obu stron […]

.