Jak zakotwić zbrojenie balkonu wspornikowego w stropie gęstożebrowym?
1 września 2020

Można się oczywiście zastanawiać, czy w domu jednorodzinnym w ogóle potrzebne są balkony, skoro dookoła niego jest ogród. Jeśli jednak już muszą być, zastanawiające jest, że projektanci robią balkony płytowe o konstrukcji wspornikowej, która jest jedną z najbardziej zawodnych.

W budownictwie wspornikiem nazywany jest element, który ma jeden koniec swobodny, a drugi zamocowany. Od jakości tego zamocowania zależy w dużej mierze to, czy taka konstrukcja – na przykład wspomniany wspornikowy balkon – będzie stabilna i zdolna do przeniesienia występujących na niej obciążeń (zobacz: Dlaczego wspornikowe płyty balkonowe to pod względem konstrukcyjnym niedobre rozwiązanie?).

Do tego balkony wspornikowe w wersji żelbetowej (Fot. 1) narażone są na korozję zbrojenia, umieszczonego w górnej, rozciąganej strefie, która z konieczności musi być w żelbecie zarysowana. Dlatego powinny być one starannie zaizolowane przed wilgocią.

Ponieważ balkony takie są przeważnie zamocowane w stropach międzykondygnacyjnych, więc trzeba je także ocieplić od góry i od dołu (Fot. 2), by nie stanowiły miejsc, przez które ciepło z domu ucieka szczególnie szybko.

Dlatego dużo bezpieczniejszymi, sztywniejszymi i łatwiejszymi do zaizolowania są balkony, które nie są płytami wspornikowymi, lecz takimi, które – jak większość stropów i belek w domu – są podparte lub zamocowane co najmniej z dwóch stron. Takie balkony projektuje się jednak rzadko. A szkoda.

Fot. 1 – We wspornikowym balkonie żelbetowym zbrojenie jest umieszczone w jego górnej, ze swej natury zarysowanej strefie, więc szczególnie narażone jest na korozję
Fot. 2 – Wspornikowe balkony żelbetowe muszą być od góry i od dołu ocieplone, by nie stały się mostkami termicznymi, czyli miejscami, przez które z domu ucieka ciepło

ZAMOCOWANIE BALKONU WSPORNIKOWEGO

W domach jednorodzinnych balkony wspornikowe są zazwyczaj zamocowane w stropach i są po prostu ich zewnętrznym przedłużeniem. Ponieważ przeważnie nie mają zbyt dużego wysięgu, więc ich grubość jest mniejsza niż stropów. Dlatego stosunkowo łatwo jest je zamocować w monolitycznych stropach żelbetowych (Fot. 3), zarówno wtedy, gdy równają się z nimi górną, jak i dolną powierzchnią. Wystarczy tylko, jeśli ich górne, konstrukcyjne pręty zbrojeniowe, będą wpuszczone w strop (Rys. 1), czyli zakotwione w nim na co najmniej taką samą długość jak w balkonie (licząc od lica ściany w jedną i drugą stronę).

Fot. 3 – W monolitycznych stropach żelbetowych da się łatwo zamocować balkony wspornikowe – stanowią one bowiem ich naturalne przedłużenie, choć mogą różnić się od siebie grubością
Rys. 1 – Długości górnych prętów zbrojeniowych w balkonie i mocującym go stropie monolitycznym – liczone od lica podpierającej je ściany – powinny być co najmniej takie same

Sprawa się komplikuje, gdy w domu zastosowano stropy gęstożebrowe z częściowo prefabrykowanymi belkami kratownicowymi oraz pustakami wypełniającymi (Fot. 4). W nich bowiem betonowa płyta, w której musi się znaleźć zbrojenie wspornikowego balkonu, ma grubość jedynie 3-4 cm. Przy takiej cienkiej płycie nie może być zagiętych końców prętów zbrojeniowych balkonu, co osłabia ich zakotwienie w betonie stropu (Rys. 2). Dlatego długość zakotwienia tych prętów, liczona od krawędzi ściany, powinna być większa – co najmniej o 20-30% – niż wtedy, gdy są one wpuszczone w żelbetowy strop monolityczny.

Fot. 4 – W domach jednorodzinnych najczęściej stosowane są stropy gęstożebrowe typu teriva, składające się z częściowo prefabrykowanych belek, pustaków wypełniających oraz betonu, układanego na nich na budowie
Rys. 2 – Płyta betonowa stropu gęstożebrowego ma grubość jedynie 3-4 cm – nie da się w niej więc zakotwić zagiętych prętów zbrojenia balkonu, dlatego powinny one mieć tutaj większą długość niż w stropie monolitycznym

Warto też pręty te (albo przynajmniej ich część) przedłużyć bardziej i wygiętymi końcami zakotwić w stropie w miejscu, w którym warstwa betonu jest grubsza – na przykład w poprzecznych żebrach rozdzielczych (Fot. 5) lub nad podwojonymi belkami stropowymi, na których zostanie wymurowana później ściana działowa.

Generalnie, w ogóle lepiej jest przesadzić z długością kotwienia prętów zbrojeniowych balkonu wspornikowego, niż zrobić je za krótkie i martwić się o jego trwałość i stabilność (Fot. 6).

Fot. 5 – Górne pręty zbrojeniowe tego balkonu zostały zakotwione szczególnie solidnie
Fot. 6 – Dzięki temu nie trzeba się martwić o jego nośność i bezpieczeństwo domowników

Uwaga! O grubości wspornikowych płyt balkonowych oraz o ich zbrojeniu decyduje konstruktor domu i to on bierze odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo. Dlatego trzeba przede wszystkim kierować się zapisami dokumentacji projektowej. Ewentualne odstępstwa od nich powinien zaakceptować kierownik budowy lub inspektor nadzoru inwestorskiego.

Zobacz także
Konieczność systematycznego podlewania roślin ogrodowych jest dla wszystkich oczywista. Bez wody nie tylko nie...
Poprawnie zaprojektowane i wykonane stropy żelbetowe mają dużą nośność, zazwyczaj znacznie większą niż...
Fot. Vaillant
Wszystkie urządzenia grzewcze trzeba okresowo serwisować. Dotyczy to oczywiście także powietrznych pomp ciepła....
Drzwi zewnętrzne pełnią kilka ważnych funkcji. Nie tylko zabezpieczają dom przed włamaniem, lecz także chronią...