Jak zabezpieczyć na zimę więźbę dachową bez pokrycia?
30 sierpnia 2020

Pozostawienie na zimę domu, wybudowanego w stanie surowym otwartym, z krytym dachem oraz z osłoniętymi otworami w ścianach, jest bardzo korzystnym rozwiązaniem. Zimowe miesiące są bowiem dobrym okresem do szybkiego pozbywania się wilgoci technologicznej ze ścian, stropów i schodów.

Zdarza się jednak, że obfite opady śniegu i nagły spadek temperatury uniemożliwiają ułożenie pokrycia dachu na wykonanej już więźbie. Prowadzenie bowiem prac dekarskich w takich niekorzystnych warunkach byłoby nie tylko niebezpieczne dla dekarzy, ale też nie dawałoby gwarancji, że pokrycie dachu zostanie ułożone poprawnie.

W takich sytuacjach pozostawianie do wiosny budowanego domu bez jakiegokolwiek pokrycia (Fot. 1) nie byłoby dobre nie tylko dla elementów drewnianej więźby dachowej. Także świeżo wybudowane ściany i stropy nie mogłyby wysychać, a dodatkowo zostałyby zawilgocone przez deszcz i topniejący śnieg. Dlatego dobrze jest taki dom zabezpieczyć do wiosny prowizorycznym pokryciem. Sztywne poszycie kryte papą asfaltową jest skutecznym, ale stosunkowo drogim wariantem – warto się na nie zdecydować, jeśli dach ma być docelowo pokryty gontem bitumicznym, wiórem osikowym lub łupkiem kamiennym.

Fot. 1 – Pozostawienie na zimę domu niezabezpieczonego dachem przed opadami atmosferycznymi oraz z odkrytą więźbą dachową jest z wielu względów złym pomysłem
Fot. 2 – Prowizoryczne krycie dachu za pomocą membran dachowych to zły pomysł – najpewniej zerwie je wiatr, a na wiosnę trzeba je będzie zdjąć i wyrzucić

W żadnym razie nie należy używać do tego celu membran dachowych (Fot. 2), nie tylko dlatego, że są stosunkowo drogie i nieodporne na długotrwałe działanie promieniowania ultrafioletowego. Mimo że większość z nich jest w miarę odporna na rozciąganie, to są one jednak zbyt słabe, by wytrzymać większe opady śniegu i silniejsze podmuchy wiatru.

Zdecydowanie lepiej – na okres zimowej przerwy w budowie – użyć do zrobienia tymczasowego zabezpieczenia więźby dachowej przed opadami atmosferycznymi (a przez to i całego budowanego domu) plandek z tworzyw sztucznych (Fot. 3). Plandeki te, wykonane z polietylenu lub polipropylenu, są nie tylko bardzo mocne, ale i stosunkowo tanie. Najlepiej oczywiście, żeby takimi plandekami dysponował wykonawca stanu surowego – wtedy inwestor zapłaci jedynie za ich wypożyczenie.

Plandeki budowlane można dostać w bardzo dużych rozmiarach, ale do prowizorycznego krycia dachu lepiej użyć mniejszych i z zakładami ułożyć je na krokwiach (Fot. 4).

Fot. 3 – Rozpięta na więźbie dachowej plandeka skutecznie zabezpieczy budowany dom przed deszczem i śniegiem
Fot. 4 – Na krokwiach arkusze plandeki układa się poziomo z zakładami i mocuje do nich cienkimi listwami

Mocuje się je za pomocą krótkich listew bezpośrednio do krokwi, pamiętając o szczególnie starannym przybiciu ich na narożach i w koszach dachu. Warto również zadbać o szczelność miejsc wokół wyprowadzonych ponad dach kominów (Fot. 5).

Plandeki z zewnątrz wyglądają na nieprzezroczyste, ale do wnętrza domu dociera przez nie dostatecznie dużo naturalnego światła (Fot. 6), by wiosną – zanim jeszcze na budowie pojawią się dekarze – na przykład elektryk mógł zacząć układać przewody elektryczne na ścianach i stropach domu.

Fot. 5 – Warto zadbać o to, by plandeka szczelnie przylegała do kominów –zwłaszcza tam, gdzie spływa na nie woda z dachu
Fot. 6 – Plandeki są na tyle przezroczyste, że w wiosenne dni elektryk może pracować w domu nawet bez sztucznego oświetlenia
Zobacz także
Do zabetonowania schodów wejściowych potrzeba zwykle niewielkich ilości mieszanki betonowej. Zamawianie betonu...
Fot. VELUX
Niezwykłe możliwości aranżacji, panoramiczny widok, poczucie przestrzeni oraz wnętrza pełna światła i...
Karnisze to nie tylko najwygodniejszy sposób na zawieszenie firanek oraz zasłon w pokoju. Coraz częściej...
W domach budowanych przez dewelopera zdarza się czasem, że inwestorzy chcą mieć wejście do łazienki...