Jak zabetonować ławy, żeby były wykonane zgodnie z projektem?
18 lutego 2021

Odpowiedzialnym za poprawne wykonanie ław fundamentowych jest wykonawca stanu surowego domu. Przy czym nie chodzi tylko o to, żeby ich wymiary oraz położenie względem osi konstrukcyjnych domu, były zgodne z projektem. Także górna powierzchnia ław musi być pozioma i znajdować się na zaplanowanej wysokości. Nie bez znaczenia jest też ich właściwe zazbrojenie i użycie do ich wykonania szczelnego betonu, ponieważ jakość, nośność i trwałość fundamentów ma dla budowanego domu… fundamentalne znaczenie.

Chociaż już sam sposób przygotowania placu budowy wiele mówi o profesjonalizmie wykonawcy, to pierwszym prawdziwym sprawdzianem jest dla niego właśnie wykonanie ław fundamentowych. Także dla inwestora wynik tego egzaminu jest z dwóch powodów bardzo ważny. Po pierwsze dlatego, że na złych fundamentach nie zbuduje się dobrego domu, a ich ewentualna naprawa jest trudna i kosztowna. Po drugie – jeśli wykonawca nie poradził sobie z ławami fundamentowymi, to naiwnością byłoby liczyć na to, że zgodnie ze sztuką budowlaną i projektem wykona później ściany, stropy, schody czy dach.

Przykładem takiego oblanego przez wykonawcę egzaminu są źle wykonane ławy fundamentowe pewnego domu, zabetonowane w wykopach o nierównych i niepionowych skarpach (Fot. 1). Już po stwardnieniu betonu okazało się, że górne powierzchnie większości ław zostały wykonane ze spadkami (Fot. 2), a ich odchylenie od poziomu sięga w najniższych miejscach nawet 7 cm. Do tego zakotwione w tych ławach zbrojenia słupów parteru „zeszły” z osi konstrukcyjnej i zostały zabetonowane tuż przy ich krawędziach.

Ponieważ w żaden sensowny sposób takich fundamentów nie dało się „naprawić”, wszystko skończyło się na wymianie ekipy wykonawczej i skuciu feralnych ław, a następnie wykonaniu ich od nowa – tym razem już w deskowaniu.

Fot. Archiwum Czytelnika
Fot. 1 – Rozpoczynanie budowy domu od betonowania ław w niestarannie wykonanych wykopach to pomysł najgorszy z możliwych
Fot. Archiwum Czytelnika
Fot. 2 – Na ławach ze spadkami, do tego przesuniętych względem osi konstrukcyjnych, nie da się zbudować dobrego domu

INNE PROBLEMY Z ŁAWAMI

Podczas wykonywania ław fundamentowych (Fot. 3) można też popełnić kilka innych błędów. Jednym z nich jest na przykład „przekopanie” wykopu, czyli zrobienie go w jednym lub kilku miejscach głębszym niż potrzeba. Częściej zdarza się to wtedy, gdy do wykonania wykopów pod ławy używa się niewielkiej koparki z wąską łyżką, niż gdy robi się to ręcznie.
Najważniejsze jest wówczas, by nie próbować wyrównywać dna wykopów niezagęszczonym gruntem. Nie należy też zagęszczać go mechanicznie, gdyż wibracje mogą spowodować obrywanie się skarp wykopów. Najlepiej jest użyć do tego celu piasku stabilizowanego cementem, który po związaniu zapewni mocny podkład pod ławy.

Innym błędem jest niewłaściwe zakotwienie prętów zbrojenia podłużnego w narożach i skrzyżowaniach ław. W razie nierównomiernego osiadania gruntu źle zazbrojone ławy na pewno nie uchronią ścian domu przed zarysowaniem i pękaniem. (Zasady kotwienia prętów w ławach są takie same jak w wieńcach stropowych: Dlaczego wieniec stropowy jest ważny dla konstrukcji piętrowego domu?).

Fot. 3 – Większość ław fundamentowych pod domy jednorodzinne wykonuje się bezpośrednio w wąskich wykopach, używając do ich betonowania betonu z wytwórni, dostarczanego na plac budowy betonowozami, nazywanymi popularnie „gruszkami”
Fot. 4 – Za pomocą ław drutowych geodeta wyznacza na działce położenie i osie budynku: to od nich – po zdjęciu ziemi roślinnej z obrysu budynku – odmierza się głębokość, na jakiej powinny być ławy fundamentowe oraz ich wymiary

ŁAWY NIE W JEDNYM POZIOMIE

Wróćmy jednak do sprawy wydawałoby się błahej, czyli do takiego zabetonowania ław, by ich wierzch był na jednym poziomie, i to takim, jaki przewidziano w projekcie. Rzecz wydaje się stosunkowo prosta – jeśli dna wykopów pod ławy są na jednym poziomie, co zostało sprawdzone przy pomocy miarki i ław drutowych (Fot. 4), to wystarczy ułożyć w nich takiej samej grubości warstwę betonu, żeby ich górna powierzchnia też była pozioma.

Tymczasem nie jest to wcale takie łatwe, gdyż podczas wypełniania wykopu mieszanką betonową przykrywamy dno. Nie sposób więc stwierdzić, czy przekrój ławy ma już właściwą wysokość.

Ponieważ beton użyty do wykonania ław nie powinien mieć konsystencji ciekłej, więc nie należy też mieć nadziei, że po dostarczeniu go za pomocą pompy do wykopu, sam się w nim rozleje jak woda i zastygnie idealnie w poziomie.

Można wprawdzie liczyć na to, że wystarczy tylko w jednym miejscu wykopu zaznaczyć wymaganą grubość ławy, a kierujący się swoim doświadczeniem i umiejętnościami wykonawca sam równo rozgarnie beton do jednego poziomu. Ludzkie oko bywa zawodne i wystarczy, że na działce jest niewielki spadek terenu, by zrobić ławy, które z jednej strony domu będą miały wysokość 35 cm, a z drugiej – 45, a nawet 50 cm.

Nawet przy niedużym budynku, którego dłuższy bok ma tylko 10 m długości, 10 cm różnica w grubości ław oznacza 1% spadek, czyli 1 cm na metrze. To zbyt mało, żeby się dało go wychwycić wzrokowo i zniwelować tego typu nierówności.

Takie niewypoziomowanie ławy – wydawałoby się niewielkie – ma oczywiście swoje konsekwencje. Pierwsza to większe zużycie betonu – w niedużym domu mogą to być na przykład dodatkowe 2 m³, ale już w większym albo bliźniaku – nawet 6-8 m³.

Jednak pieniądze na dodatkowy beton to nie wszystko. Na pochyłych ławach trudno jest wymurować ściany fundamentowe z betonowych bloczków tak, by ich wierzch był poziomy (co oczywiście łatwiej można kontrolować za pomocą poziomnicy).

Podłużnie takich bloczków przyciąć się nie da, więc nierówności ław trzeba „gubić” w kolejnych warstwach murowanej ściany, pogrubiając spoiny i zużywając do tego celu dodatkowe ilości zaprawy cementowej.

Wszystko to oczywiście oznacza dodatkowe koszty, a czy – przynajmniej w części – my je poniesiemy czy wykonawca, który za błędne wykonanie ław jest odpowiedzialny, zależy od umowy, jaką z nim podpisaliśmy. W najlepszym razie „zapłacimy” za to zdarzenie zdenerwowaniem i frustracją, że oto budowę naszego domu rozpoczynamy od błędu.

Dlatego – choć na pewno nie należy to do zadań inwestora – warto dopilnować, by ten pierwszy element naszego domu został wykonany zgodnie z projektem. W końcu nie bez powodu mówi się, że dobre fundamenty to podstawa. Oczywiście nie musimy poprawności wykonania ław kontrolować sami – od takich spraw mamy przecież zaufanego (i kompetentnego) inspektora nadzoru inwestorskiego.

ŁAWY POZIOME

Każdy z doświadczonych wykonawców ma z pewnością swoje sposoby, jak wykonać ławy, których wierzch jest na jednym poziomie. Tutaj przedstawiamy „patent” zaprzyjaźnionego szefa firmy budowlanej.

Po wykonaniu wykopów na ławy i ułożeniu w nich zbrojenia podłużnego, wbija on co kilka metrów – mniej więcej w środku szerokości ławy – kawałki prętów zbrojeniowych (Fot. 5). Następnie rozciąga linki ław drutowych, które służyły do wytyczenia osi budynku w terenie. Ponieważ są one wyznaczone przez geodetę w jednym poziomie, nazwijmy go „zerowym”, więc od nich odmierza odległość, jaka – zgodnie z projektem – powinna być od linek do końca prętów, wyznaczających wierzch ławy (Rys. 1).

Fot. 5 – Za pomocą wbitych na odpowiednią głębokość w grunt – mniej więcej w środku szerokości ław – kawałków prętów zbrojeniowych oznacza się poziom ich zabetonowania
Rys. 1 – Położenie końców prętów, określających zgodną z projektem konstrukcyjnym wysokość ław fundamentowych, najłatwiej jest odmierzyć od linek lub drutów ławy drutowej

Pręty te są więc swoistymi „reperami geodezyjnymi”, wyznaczającymi jeden poziom i jeśli tylko dopilnujemy, by beton w wykopie ułożyć równo z ich końcami (Fot. 6), to będziemy mieć ławy zabetonowane tak, jak trzeba, czyli poziomo.

Oczywiście podczas betonowania ław, podawaną za pomocą pompy mieszankę betonową należy równo rozprowadzić na całą szerokość wykopu (Fot. 7), ale w taki sposób, by nie uszkodzić jego skarp. Nie można też zapominać o konieczności zagęszczenia układanego betonu, najlepiej za pomocą elektrycznych wibratorów wgłębnych, nazywanych też buławowymi.

Fot. 6 – Wystający z betonu „reper” wyznacza zgodny z projektem domu poziom, do jakiego należy zabetonować ławy fundamentowe
Fot. 7 – Zatopione w betonie pręty „wskaźnikowe” umożliwiają kontrolowanie poziomu ław podczas wyrównywania ich górnej powierzchni

Byłoby oczywiście najlepiej, gdyby przed betonowaniem ław bezpośrednio w wykopach, wyłożyć je najpierw folią budowlaną, by grunt nie odciągał zaczynu cementowego ze świeżego betonu (zobacz: Jak betonować ławy fundamentowe bezpośrednio w wykopie?).

Dobrze by też było, gdyby na krawędziach wykopów ułożono deski, chroniące przed przypadkowym oberwaniem się ich pionowych skarp i zabrudzeniem betonu gruntem. Choć akurat na opisywanej budowie warunki były raczej pod tym względem korzystne – grunt był gliniasty i zwarty, a w trakcie betonowania ław temperatura bliska zeru (w mieszance betonowej były oczywiście dodatki przeciwmrozowe).

Po zakończeniu układania mieszanki betonowej w wykopach pod ławy fundamentowe (równo z końcami prętów „wskaźnikowych”), wystarczyło tylko wyrównać ich powierzchnię (Fot. 8 i 9) i przez pierwsze dni chronić świeży beton przed deszczem i wiatrem oraz wysoką i niską temperaturą.

Na takiej równej i poziomej podstawie można było po kilku dniach przystąpić do murowania ścian fundamentowych, z pełnym przekonaniem, że jak się dobrze zaczęło, to dalsza budowa domu też toczyć się będzie bez żadnych problemów.

Fot. 8 – Dzięki „patentowi” z prętami-reperami wszystkie ławy fundamentowe zostały zabetonowane na jednym i zgodnym z projektem poziomie
Fot. 9 – Na równej i poziomej powierzchni ław, wymurowanie ścian fundamentowych z betonowych bloczków nie sprawi najmniejszego kłopotu
Zobacz także
Wilgoć potrafi niszczyć nie tylko balkony, które są bezpośrednio wystawione na opady deszczu i śniegu, ale...
Konstrukcje betonowe i żelbetowe zachowują swoje bardzo dobre parametry techniczne zarówno podczas upalnej, jak i...
Fot. Vaillant
Z powodu zmian klimatycznych także w Polsce coraz częściej zdarzają się dłuższe okresy upałów. Życie w...
Fot. VELUX
Niezwykłe możliwości aranżacji, panoramiczny widok, poczucie przestrzeni oraz wnętrza pełna światła i...