Czy stropy w domach zawsze powinny być ułożone poziomo?
20 sierpnia 2020

Pytanie wygląda oczywiście na retoryczne. Wiadomo przecież, że stropy muszą być poziome, żeby dało się na nich ustawić meble bez dodatkowych podkładek, a także chodzić po nich bez uczucia lęku. Bywa jednak czasem tak, że opłaca się wykonać montaż stropu z niewielkim spadkiem.

Jest tak na przykład, gdy strop nad garażem (Fot. 1) ma stanowić konstrukcję nośną tarasu dostępnego z sypialni na piętrze. Gdy jego odwodnienie zaplanowano na jedną stronę – wzdłuż bocznej ściany garażu (Fot. 2), to konieczne jest ułożenie przynajmniej izolacji przeciwwilgociowej z 2-procentowym spadkiem w tym kierunku.

Fot. 1 – Taras nad tym garażem ma odwodnienie z prawej strony, wzdłuż jego bocznej ściany; w takiej sytuacji montaż stropu garażu, z projektowanym dla tarasu spadkiem, ułatwia ułożenie na nim poszczególnych warstw izolacyjnych i wykończeniowych oraz zmniejsza koszty jego wykonania
Fot. 2 – Gdy strop stanowiący konstrukcję tarasu jest od razu zamontowany ze spadkiem, to układanie na nim warstw izolacyjnych i wykończeniowych jest łatwe i tańsze niż wtedy, gdy najpierw na stropie trzeba wykonać beton spadkowy; wyrównanie spadku zaprawą trzeba zrobić jedynie pod frontową ścianką balustrady

Jeśli strop od razu zostanie zamontowany z takim pochyleniem, to warstwy izolacyjne i wykończeniowe będzie można na nim układać w jednakowej grubości na całej jego powierzchni (Rys. 1).

Nie trzeba będzie więc dla uzyskania pochylenia górnej powierzchni tarasu, niezbędnego do odprowadzania z niego wody, robić wylewki spadkowej, której wykonanie nie tylko kosztuje, ale też dodatkowo obciąża strop. Można wprawdzie taki spadek wykonać w grubości warstwy izolacji termicznej, ale też oznacza to dodatkowe utrudnienia i wydatki, których nie ma przy pochyło ułożonym stropie.

W dodatku od strony garażu taki lekko odchylony od poziomu sufit nikomu nie będzie przeszkadzał, a wielce prawdopodobne, że nawet się tego nie zauważy.

Rys. 1 – Dwa przykłady stropów ułożonych ze spadkiem: pierwszy – celowo tak zaprojektowany, by umożliwić odprowadzanie wód opadowych oraz ułatwić układanie na nim warstw izolacyjnych i wykończeniowych; drugi – będący wynikiem błędów wykonawczych zwiększa jedynie koszt wykonania tynków na suficie, gdyż z jednej strony musi być on grubszy niż z drugiej

KRZYWY STROP

Gdy strop nie jest ułożony poziomo, ważne by był to wynik celowego działania. Jeśli bowiem jest to jedynie skutkiem braku umiejętności lub po prostu niedbalstwa wykonawców (Fot. 3), to oczywiście nie będzie z tego żadnych korzyści, a co najwyżej kłopoty.

W pewnym domu wykonawcom najprawdopodobniej „obsunęło się” nieco stemplowanie pod deskowaniem monolitycznego stropu żelbetowego nad holem wejściowym i belki, będącej dla niego podparciem. Z tego powodu z jednej strony dolna powierzchnia stropu jest niżej niż z drugiej o prawie 5 cm!

Fot. 3 – Z lewej strony dolna powierzchnia tego stropu nad holem wejściowym jest niżej niż z prawej o prawie 5 cm; podobnie jak widoczna do frontu belka żelbetowa, która stanowi dla tego stropu podparcie i jednocześnie dolną ściankę balustrady korytarza na piętrze

Z górą stropu poszło im lepiej, bo jego wierzch jest już poziomy (Rys. 1), co świadczyć może jedynie o tym, że mieszanka betonowa miała konsystencję mocno plastyczną i po prostu jako ciecz (wprawdzie gęsta) rozlała się tak równo zgodnie z prawami fizyki.

Konsekwencją braku kontroli ułożenia deskowania (lub niestabilnego podparcia stempli) było to, że teraz płyta stropowa ma z jednej strony projektowaną grubość 17 cm, a z drugiej – prawie 22! Patrząc od strony konstrukcyjnej nie ma to oczywiście negatywnego wpływu na nośność stropu – jedynie do jego wykonania zużyto więcej betonu niż było potrzeba.

Problem z tym stropem pojawił się dopiero podczas tynkowania sufitu. By był on poziomy, tynk gipsowy musiał mieć z konieczności z jednej strony większą grubość niż z drugiej (Fot. 4 i 5). Ostatecznie skończyło się na tym, że w najgrubszym miejscu na on 4 cm, a w najcieńszym – jedynie kilka milimetrów. Byłoby zresztą więcej, gdyby nie to, że po obwodzie stropu nad holem wejściowym zaprojektowano sufit podwieszony, w którym ma być zainstalowane oświetlenie.

Fot. 4 – Tynk gipsowy na suficie krzywo ułożonego stropu ma z jednej strony ponad 4 cm grubości, a z drugiej – jedynie kilka milimetrów (przeciętnie grubość tynku gipsowego na suficie ma około 1 cm)
Fot. 5 – Przed ułożeniem tak grubej warstwy tynku, powierzchnia stropu musi być dobrze zagruntowana, by sufit w tym miejscu – na przykład przy wzroście wilgotności powietrza – nie spadał na mieszkańców
Zobacz także
Drzwi zewnętrzne pełnią kilka ważnych funkcji. Nie tylko zabezpieczają dom przed włamaniem, lecz także chronią...
Większość osób budujących dom nawet nie bierze pod uwagę tego, że niektóre z tradycyjnych okien mogą...
Gdy na parterze domu zaprojektowano duże, sięgające od podłogi do sufitu okna, to w otworach na nie...
Płaska dachówka stała się symptomem nowoczesnego budownictwa, charakteryzującego się prostą formą, dużymi...