Jak powinno się układać podłogę z desek na legarach?
11 sierpnia 2020

Kiedyś był to najpopularniejszy rodzaj podłogi z drewna. Dopiero później, w bogatszych domach, pojawił się parkiet. Dzisiaj w pokojach królują panele, w wersjach od popularnej do ekskluzywnej, które układa się szybko i nie wymagają wykończenia. Wciąż jednak są osoby, które chcą mieć w swoich domach klasyczną podłogi z desek.

Podłóg z desek na legarach wcale – wbrew pozorom – nie układa się łatwo, dlatego potrzeba do tego dobrego i doświadczonego parkieciarza. Są one też dość trudne w utrzymaniu i łatwo można uszkodzić ich powierzchnię.

Dużą zaletą takich podłóg jest natomiast możliwość nawet kilkukrotnego odnawiania, dzięki czemu można je użytkować nawet przez kilkadziesiąt lat. Ich atutem jest także niepowtarzalny, rustykalny wygląd…

DESKI PODŁOGOWE

Do wykonania podłóg na legarach stosuje się deski sosnowe lub – trudniejsze do kupienia – modrzewiowe. Drewno na podłogi powinno być twarde i mieć gęstość w stanie suchym minimum 500 kg/m³. Takich parametrów nie ma niestety drewno świerkowe i jodłowe.

Deski podłogowe mają najczęściej grubość od 20 do 32 mm i szerokość od 10 do 15 cm. Ich długość jest nie mniejsza niż 1,5 m (te kupowane w paczkach w hipermarketach budowlanych mają zwykle 2 metry).

Deski podłogowe łączy się wzdłuż na wpust i wypust (tak też są wykończone ich boki), natomiast czoła mają proste, dlatego na długości układa się je na styk, który powinien wypadać nad legarem.

Wilgotność desek przygotowanych do układania podłogi powinna być w granicach 6-12%; najlepiej, jeśli jest ona w granicach 7-9%. Deski zbyt wilgotne będą się zsychać i powstaną szpary. Jeśli natomiast deski są przesuszone, to latem , gdy w niektóre dni wilgotność powietrza dochodzi do 80-90% – wchłoną wilgoć, a zimą, gdy ogrzewanie wysuszy powietrze – oddadzą ją. Spowoduje to ich odkształcanie, nazywane „łódkowaniem”, czyli wywołane wysychaniem unoszenie się krawędzi poszczególnych desek. Jeśli były one wykończone lakierem, to deformacje te poprzedzone zostaną bardzo głośnymi trzaskami jego pękania.

By tego wszystkiego uniknąć, deski powinny być składowane nawet przez dwa tygodnie w pomieszczeniach, w których będą układane, żeby ich wilgotności się wyrównały. Jeśli dom jest nowy, warto by w czasie układania podłogi włączone było – nawet latem – ogrzewanie, aby wilgoć wydostająca się ze ścian, stropów, tynków i wylewek była usuwana na zewnątrz, a nie pochłaniana przez deski.

Uwaga! Na rynku dostępne są też deski podłogowe z drewna liściastego (dębowego, jesionowego, bukowego) lub z całej palety drewna egzotycznego, lecz nie układa się ich na legarach, tylko przykleja do wyrównanego podłoża.

MONTAŻ LEGARÓW

Układanie podłóg na legarach rozpoczyna się od rozmieszczenia i zamocowania do stropu legarów, czyli drewnianych łat o przekroju minimum 50 x 50 mm (najlepiej 50 x 70).

Zasadą jest, że deski (podobnie jak klepkę parkietową) układa się prostopadle do okna, by światło nie podkreślało ewentualnych nierówności na ich podłużnych stykach, spowodowanych odkształceniami drewna. Z tego powodu legary układa się równolegle do ściany z oknem (Rys. 1), pierwszy w odległości 10-15 cm od niej.

Rozstaw legarów zależy od grubości kupionych desek, ale nie powinien być większy niż 60 cm (im mniejszy, tym lepiej będzie się zachowywać podłoga).

Rys. 1 – Deski układa się prostopadle do okna, by słońce nie eksponowało ewentualnych nierówności ich krawędzi
Fot. 1 – Po wypoziomowaniu legarów szczeliny między ich spodem a stropem powinno się wypełnić pianką montażową

Niektórzy inwestorzy starają się zaoszczędzić na legarach i wymuszają na wykonawcy zastosowanie największego, dopuszczalnego rozstawu. Jest to błąd, a w dodatku niewiele się na tym zarabia, bo długości pomieszczeń przeważnie nie są wielokrotnością rozstawu legarów. W prawie każdym, przy przeciwległej do okna ścianie, trzeba zbliżyć do siebie przynajmniej dwa legary, by końce desek miały oparcie (Rys. 1). Niewykluczone więc, że przy mniejszym rozstawie liczba legarów wyjdzie taka sama, jak przy większym.

Legary mocuje się do stropu za pomocą długich wkrętów i plastikowych kołków. Powierzchni stropu nie trzeba wcześniej wyrównywać (co jest niezbędne przy układaniu parkietu), ale legary trzeba wypoziomować zarówno wzdłuż (Rys. 2), jak w stosunku do sąsiadów (Rys. 3). Poziomuje się je przez podbicie drewnianymi klinami.

Rys. 2 – Legary trzeba dokładnie wypoziomować, wyrównując nierówności stropu za pomocą drewnianych klinów
Rys. 3 – Górne powierzchnie wszystkich legarów powinny znajdować się w jednej płaszczyźnie

Gdy już wszystkie legary są w jednym poziomie, wciska się pod nie piankę montażową, stabilizując ich położenie (Fot. 1). Dzięki temu w trakcie użytkowania podłogi spod legarów nie wysuną się kliny, a ona sama nie będzie się chybotać.

Jeśli trzeba doprowadzić do grzejników przewody centralnego ogrzewania, to w legarach wykonuje się od dołu wycięcia o odpowiednich rozmiarach (Rys. 4). Dobrze, jeśli w pobliżu takich otworów, po obu stronach, będą wkręty mocujące legary do stropu.

Warto też co 1-2 m wykonać we wszystkich legarach otwory o szerokości 4 cm i głębokości 2 cm (Rys. 4), które pozwolą na wentylację desek podłogowych od spodu.

Pomiędzy legarami powinno się ułożyć wełnę mineralną (Rys. 5), która doskonale wygłusza kroki. Bez niej podłoga byłaby bardzo akustyczna; po prostu byłby to zestaw dużych pudeł rezonansowych. Wełna powinna mieć grubość o 2 cm mniejszą niż wysokość legarów, aby nie ograniczała wentylacji spodu desek.

Rys. 4 – Przewody centralnego ogrzewania prowadzi się do grzejnika przez wycięcia zrobione u dołu legarów
Rys. 5 – Przestrzenie między legarami powinno się wypełnić wełną mineralną, która wygłuszy dźwięki mechaniczne

UKŁADANIE DESEK

Pierwszą deskę przybijamy wzdłuż ściany, pozostawiając 1-1,5 cm szczelinę dylatacyjną, która umożliwi odkształcanie się podłogi pod wpływem zmian temperatury i wilgotności, ale także jej wentylowanie od spodu.

Deski mocuje się do legarów ukośnie bitymi gwoździami, tak by ich łebki chowały się we wpuście. Służy do tego metalowy dobijak, zwany dornikiem, ale jeśli nie ustawi się go w osi gwoździa, to łatwo można uszkodzić deskę. Znacznie pewniejszym rozwiązaniem jest użycie do tego celu starego dłuta (Fot. 2), którym jest dużo łatwiej operować. Większą też mamy gwarancję, że podczas przybijania desek nie uderzymy się młotkiem w dłoń.

Najważniejsze przy układaniu desek jest ich dokładne dociśnięcie do siebie. W sklepach z materiałami budowlanymi jest teraz wiele specjalnych przyrządów służących do tego celu. Tradycyjnym sposobem jest dociskanie desek za pomocą klinów wbijanych pomiędzy przekładkę z wypustem, wyciętą z kawałka deski podłogowej (chroni wpust przed uszkodzeniem) a kawałek deski dociśniętej do boku legara za pomocą ścisku stolarskiego (Rys. 6).

Rys. 6 – Bardzo ważne jest by podczas układania deski zostały do siebie dokładnie dociśnięte
Fot. 2 – Do przybijania gwoździ wygodniej i bezpieczniej jest użyć starego dłuta niż metalowego dobijaka

Po przybiciu desek, a przed ich cyklinowaniem wszystkie szczeliny między deskami trzeba zaszpachlować. Można do tego użyć gotowych szpachli, ale dobry parkieciarz sam ją sobie przygotowuje z pyłu drzewnego i specjalnej masy wiążącej.

Cyklinowanie gotowej podłogi z desek na legarach jest trudniejsze niż parkietu, bo są one wykonane z miększego drewna niż klepka. Dlatego bardzo ważne, by parkieciarz miał własną, najlepiej niskopyłową cykliniarkę, którą umie się doskonale posługiwać.

Zobacz także
Gdy na parterze domu zaprojektowano duże, sięgające od podłogi do sufitu okna, to w otworach na nie...
Płaska dachówka stała się symptomem nowoczesnego budownictwa, charakteryzującego się prostą formą, dużymi...
Leżak ogrodowy to obowiązkowe wyposażenie letniego ogrodu – pozwala nam się zrelaksować i skorzystać ze...
Fot. Sokółka Okna I Drzwi
Okna, podobnie jak inne zewnętrzne elementy domu, są stale wystawione na destrukcyjne oddziaływanie czynników...