Czy w salonie i otwartej na niego kuchni potrzebne są dwie kratki wentylacyjne?
28 sierpnia 2020

W wielu nowych domach kratki wentylacyjne, czyli przewody wywiewne wentylacji naturalnej, projektuje się zarówno w salonie, jak i w otwartej na niego kuchni. Dotyczy to sytuacji, w której w pokoju dziennym znajduje się kominek, a jest to obecnie prawie standardem. Czy rzeczywiście potrzebne są dwie kratki w takich połączonych ze sobą pomieszczeniach?

Należy zacząć od tego, że kratka nad kominkiem w ogóle nie jest potrzebna i nie ma w tej kwestii żadnego znaczenia, czy salon jest połączony z kuchnią, czy stanowią one samodzielne pomieszczenia. Jedynie wtedy, gdyby salon znajdował się na poddaszu lub na ostatniej kondygnacji domu parterowego, obecność kratki w salonie byłaby usprawiedliwiona wymaganiami normy wentylacyjnej.

W pozostałych sytuacjach z kratki nad kominkiem (Fot. 1) nie tylko praktycznie nie ma żadnego pożytku, ale też może ona poważnie zakłócać działanie wentylacji naturalnej w całym domu.

I to niezależnie od tego, czy kominek ma doprowadzone powietrze do spalania oddzielnym przewodem z zewnątrz (wariant korzystniejszy), czy pobiera go bezpośrednio z salonu (wariant szczególnie niekorzystny).

Fot. 1 – W większości nowych domów bardzo często robiona jest – zupełnie w tym miejscu niepotrzebna – kratka wentylacyjna nad kominkiem, której obecność przynosi więcej szkody niż pożytku

Uwaga! W domach z wentylacją mechaniczną zrobienie kratki nad kominkiem narusza rozporządzenie o warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, którego przepisy zabraniają jednoczesnego stosowania w jednym budynku dwóch rodzajów wentylacji – naturalnej i mechanicznej.

DWIE KRATKI KOŁO SIEBIE

Rzadko się jednak chyba zdarza, żeby dwie kratki – kuchenna i salonowa – zostały zlokalizowane tuż obok siebie. W pewnym domu stało się tak dlatego, że obok prefabrykowanego komina, odprowadzającego spaliny z kominka, ustawiono podwójny komin wentylacyjny z gotowych elementów (Fot. 2). Ponieważ oba jego przewody otworzono w poziomie parteru, więc dwie kratki znalazły się blisko siebie (Fot. 3), w odległości nie większej niż pół metra.

Fot. 2 – Salon, otwarta kuchnia i hol wejściowy stanowią jedną wspólną przestrzeń, ale ich sumaryczna powierzchnia nie jest duża
Fot. 3 – Jedna kratka wentylacyjna znajduje się w salonie obok komina kominka, a druga – na jego tyłach – jest skierowana na otwartą kuchnię

Nie byłoby może nic w tym złego, ponieważ – jak powiadają – od przybytku głowa nie boli, gdyby nie to, że parter, jeśli nie liczyć schodów i garażu, ma stosunkowo niewielką powierzchnię, a „obsługują” go dodatkowo jeszcze dwie kratki. Jedna z nich jest w parterowej łazience (Fot. 4), a druga – w znajdującym się obok niej pomieszczeniu technicznym (Fot. 5), które jest jednocześnie przejściem do garażu.

Tak więc na parterze, liczącym nie więcej niż osiemdziesiąt metrów kwadratowych są cztery (!) przewody wywiewne, podczas gdy na poddaszu, które ma dużo większą powierzchnię (ponieważ nad garażem znajdują się jeszcze dwa pomieszczenia)… nie ma ani jednej! W poddaszowej łazience jest wprawdzie przewód o takim wentylacyjnym charakterze, ale jest on jedynie rurą, którą połączono z osadzoną w pokryciu dachu plastikową wywiewką, stosowaną na przykład do wentylowania instalacji kanalizacyjnej. To zbyt mało, zważywszy, że z wentylacją naturalną na poddaszu są zawsze problemy znacznie większe niż na parterze. Jest to spowodowane niewielką długością przewodów wywiewnych i dotyczy także domów, w których instalacja odpowiedzialna za wymianę powietrza w pomieszczeniach została zrobiona poprawnie.

Fot. 4 – Kratki wentylacyjne są zarówno w łazience, znajdującej się obok schodów, jak i w usytuowanym za nią przejściu do garażu, które jest też pomieszczeniem technicznym
Fot. 5 – Mimo że w domu będzie gazowy kocioł kondensacyjny z zamkniętą komorą spalania, kratka w pomieszczeniu technicznym jest konieczna ze względów bezpieczeństwa

W takiej więc sytuacji, jak w tym domu zrobienie dwóch kratek wentylacyjnych w salonie wydaje się być mało rozsądne. Jedyna pociecha, że oba przewody mają tę samą długość i ponad dachem zakończone są w kominie wspólnym wylotem na dwie strony. Nie ma wiec obawy, że z powodu różnic w długości kanałów lub niekorzystnie wiejącego wiatru, w którymś z nich powstanie odwrotny ciąg. To ważne, bo przepływ powietrza w kanale, który z wywiewnego stał się nawiewnym, mógłby powodować pojawianie się w salonie dymu z własnego kominka. Nie należy bowiem zapominać, że wyloty obu przewodów wentylacyjnych znajdują się bardzo blisko komina dymowego.

NASZA RADA

Najlepiej byłoby zaślepić kratkę w salonie, a przynależny jej przewód wentylacyjny otworzyć w znajdującej się nad nim największej sypialni na poddaszu. Niezależnie od tego, powinno się zadbać o sprawną wentylację poddaszowej łazienki, poprawiając ciąg powietrza w jej dość niefortunnie zrobionym kanale wywiewnym, na przykład przez montaż nasady hybrydowej. Wtedy na parterze będą trzy kratki wentylacyjne, a na poddaszu – dwie (choć dobrze by było pomyśleć o zrobieniu także dodatkowej wentylacji w pomieszczeniach znajdujących się nad garażem).

Zobacz także
Drzwi zewnętrzne pełnią kilka ważnych funkcji. Nie tylko zabezpieczają dom przed włamaniem, lecz także chronią...
Większość osób budujących dom nawet nie bierze pod uwagę tego, że niektóre z tradycyjnych okien mogą...
Gdy na parterze domu zaprojektowano duże, sięgające od podłogi do sufitu okna, to w otworach na nie...
Płaska dachówka stała się symptomem nowoczesnego budownictwa, charakteryzującego się prostą formą, dużymi...