Ocieplając istniejący dom trzeba zadbać nie tylko o wszystkie przegrody, które stykają się z powietrzem zewnętrznym, a więc ściany, dach i okna. Dla ograniczenia strat ciepła w budynku ważne jest też, by zostały odpowiednio ocieplone także te ściany i stropy, które oddzielają ogrzewane pomieszczenia mieszkalne od nieogrzewanych – na przykład garażu lub piwnicy.
Nie dopilnowali tego właściciele segmentu w zabudowie szeregowej, w którym ocieplono ściany zewnętrzne i dach oraz wymieniono stare okna na nowe, o dużo lepszych parametrach izolacyjnych. Wykonane prace termomodernizacyjne przyniosły oczywiście pozytywne efekty i rachunki za ogrzewanie domu wyraźnie zmalały, ale wystąpiły w nim problemy, których wcześniej nie było. Mianowicie zimą w kuchni pojawiła się wilgoć, szczególnie zauważalna za szafkami, znajdującymi się w jej narożniku, wzdłuż frontowej i bocznej ściany domu. Woda gromadziła się też wewnątrz szafek, na płytkach ceramicznych, którymi wykończono podłogę w kuchni.
Przyczyny zawilgocenia kuchni
Wykraplanie się pary wodnej podczas mroźnych dni świadczy o nie najlepiej działającej wentylacji naturalnej. Może to być skutkiem wymiany okien na szczelne, bez zamontowania w nich nawiewników. Przy braku napływu świeżego powietrza do domu – zakładając, że kanały wywiewne, popularnie nazywane kratkami, są sprawne – zwiększa się w nim poziom wilgoci. Przy dużej wilgotności powietrza para wodna wykrapla się na chłodniejszych powierzchniach domu, zwłaszcza takich, które są osłonięte meblami. Są one bowiem pozbawione naturalnej wymiany powietrza. W takich miejscach dość szybko pojawiają się grzyby pleśniowe, których zarodniki mają tu doskonałe warunki do rozwoju.
W tym domu szczególnie chłodne miejsca są w kuchni, która znajduje się bezpośrednio nad zlokalizowanym w piwnicy, nieogrzewanym garażem (Fot. 1).
Sytuację dodatkowo pogarsza też to, że na jego bocznej ścianie znajduje się sporej wielkości skrzynka gazowa (Fot. 2) i dlatego nie dało się jej w tym miejscu ocieplić.
![](https://receptynadom.pl/wp-content/uploads/2017/07/wilgoc_kuchnia_nad-garazem_Fot_1.jpg)
![](https://receptynadom.pl/wp-content/uploads/2017/07/wilgoc_kuchnia_nad-garazem_Fot_2.jpg)
Wyeliminowanie zawilgoceń
Kroki mające na celu niedopuszczenie do wykraplania się pary wodnej w kuchni należy zacząć od sprawdzenia działania wentylacji w domu. W pierwszej kolejności trzeba skontrolować – przy uchylonych oknach – drożność kanałów wentylacyjnych, zlokalizowanych w łazienkach, kuchni, garderobach i pomieszczeniu technicznym, a także w garażu i piwnicy. (Zgodnie z przepisami powinien je raz w roku skontrolować kominiarz, ale w praktyce różnie z tym bywa.) Gdyby okazały się one niesprawne przy dużej różnicy temperatury na zewnątrz i w środku domu, to należy je udrożnić i ewentualnie poprawić w nich ciąg za pomocą stałych lub ruchomych (lepiej) nasad kominowych.
Następnie należy sprawdzić działanie nawiewników okiennych. Jeśli nie ma ich wcale, to należy je zamontować w oknach pokoju dziennego i sypialniach, czyli w pomieszczeniach nazywanych „czystymi”. Zamiast okiennych można też zastosować nawiewniki ścienne, ale w tej konkretnej sytuacji jest to wariant bardziej kłopotliwy do wykonania.
Po poprawieniu działania wentylacji można przystąpić do ocieplenia stropu nad garażem (Rys. 1).
![](https://receptynadom.pl/wp-content/uploads/2017/07/wilgoc_kuchnia_nad-garazem_Rys_1.jpg)
To bowiem właśnie z powodu jego braku, powierzchnia podłogi w kuchni oraz dolne fragmenty jej ścian zewnętrznych mają niższą temperaturę niż pozostałe w domu. Przy czym należy ocieplić nie tylko spód stropu, ale też przylegające do niego ściany, na szerokości minimum 0,5 m (tego zalecenia nie da się najprawdopodobniej zrealizować nad bramą garażową, ponieważ nadproże ma zwykle mniejszą wysokość).
Grubość takiego ocieplenia nie powinna być mniejsza niż 5 cm (gdy warunki na to pozwalają, lepiej, żeby była większa). Warto do tego celu użyć styropianu grafitowego, który ma lepsze właściwości izolacyjne niż biały.
Płyty styropianowe można osłonić zbrojoną zaprawą klejową i tynkiem cienkowarstwowym (jak przy ocieplaniu ścian metodą lekką mokrą). Gdybyśmy jednak pozostawili je bez jakiegokolwiek wykończenia, to nie powinny „zniknąć”, gdyż obecnie w garażu nikt raczej nie trzyma – jak kiedyś – kanistrów z benzyną, a i współczesne samochody nie emitują takich ilości oparów benzyny, które mogłyby doprowadzić do „znikania” styropianu.
Ponieważ kuchnia w tym domu przylega do ściany – usytuowanego w poziomie terenu – garażu sąsiada (Fot. 2), warto sprawdzić, czy jest ona ocieplona. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy garaż ten też nie jest ogrzewany.
Uwaga! Gdyby znajdujący się pod kuchnią strop nad garażem został ocieplony, a nie poprawiono by działania wentylacji w domu, to wilgoć zaczęłaby się wykraplać na chłodnych fragmentach ścian w którymś z innych pomieszczeń.