Jak ochronić przed kradzieżą fotokomórki sterujące bramą?

Aby zabezpieczyć przed kradzieżą siłowniki otwierające uchylną bramę wjazdową, założono na ścianie garażu dualną czujkę ruchu, którą podłączono drogą radiową do istniejącej instalacji alarmowej. Nie uchroniło to jednak przed złodziejami dwóch fotokomórek, sterujących pracą bramy.

Fotokomórki nie kosztują dużo, a w trakcie kradzieży pewnie zostały też trochę uszkodzone. Dziwne więc, że zainteresowały jakiegoś złodzieja, zwłaszcza że ich odbiorcą mógłby być jedynie nieuczciwy instalator.

Fakt jednak pozostaje faktem, że dwie fotokomórki któregoś dnia zniknęły…

Rodzi się oczywiście pytanie, dlaczego kradzieży nie zauważyła dualna czujka ruchu. Jeśli jednak przyjrzymy się, jak ona działa – wszystko stanie się jasne. Fotokomórki są przecież instalowane na zewnątrz bramy (Fot. 1), a więc poza obszarem jej działania.

DO CZEGO SŁUŻĄ FOTOKOMÓRKI

Dzięki fotokomórkom brama nie zacznie się zamykać automatycznie (lub po przypadkowym naciśnięciu pilota), gdy cały samochód jeszcze nie wjechał na podjazd lub nie wyjechał na drogę. Oczywiście nie będzie wtedy wielkiego nieszczęścia, bo chyba wszystkie bramy przestaną się zamykać i otworzą automatycznie, gdy natrafią na przeszkodę. Jednak żaden właściciel nie lubi, gdy jest nią jego własny samochód, zwłaszcza gdy został niedawno kupiony.

Jedynie więc, gdy mamy bramę, która nie tylko otwiera, ale także zamyka się jedynie po naciśnięciu pilota, możemy się ewentualnie bez fotokomórek obejść.

Mieszkańcy domu przyzwyczaili się do poczucia bezpieczeństwa w manewrowaniu bramą, jakie dają fotokomórki i postanowili je kupić oraz zainstalować po raz drugi. Mimo obawy, że może spotkać je taki sam los, jak poprzednie.

I tutaj przyszedł im z pomocą instalator, który wykonywał alarm w ich domu. Zaproponował on nietypowe rozwiązanie.

Fot. 1 – Fotokomórki sterujące pracą bramy montuje się na obu jej słupkach po zewnętrznej stronie ogrodzenia; należy zwracać uwagę, aby nie były niczym osłonięte
Fot. 2 – „Kamerka” zamontowana na ścianie garażu sprawia wrażenie, jakby była prawdziwa i cały czas rejestrowała to, co się dzieje na podjeździe oraz wzdłuż bramy i furtki

WIDOCZNA KAMERA

Pomysł polegał na zainstalowaniu na ścianie garażu kamery, która byłaby bardzo dobrze widoczna z ulicy (Fot. 2). Przy czym słowo „kamera”, było tu pewnym nadużyciem, bo zamontowane urządzenie składało się jedynie z obudowy kamery i jej obiektywu oraz kawałka przewodu wetkniętego w otwór wywiercony w ścianie. Jak można się domyślać, koszt całego przedsięwzięcia był bardzo mały i nie przekraczał kilkudziesięciu złotych. Oczywiście w każdej chwili można było doposażyć tę kamerę w niezbędną instalację i rejestrować to, co dzieje się przed bramą, na przykład na domowym komputerze, z tym, że kosztowałoby to jednak zdecydowanie więcej.

Teraz takie urządzenia są dużo tańsze, a samochodowe kamerki, rejestrujące nie tylko obraz, ale i dźwięk, można kupić nawet w supermarkecie za kilkadziesiąt złotych (cena przyzwoitych nie przekracza 200 zł).

O tym, że właściciele domu zdecydowali się na zamontowanie „kamerkowej” atrapy, zdecydowały jednak nie pieniądze, a opinia człowieka od alarmów, który był zdania, że będzie ona równie skuteczna, jak ta prawdziwa. Jeśli bowiem tylko mieszkańcy domu nie będą zbyt rozmowni, to żaden amator cudzej własności nie będzie miał pewności, czy kamera zainstalowana na garażu jest podłączona, czy nie.

Te argumenty ich przekonały, zwłaszcza że tym uproszczonym systemem monitoringu chcieli się obronić jedynie przed złodziejami fotokomórek, a nie wybitnymi fachowcami George’a Clooney’a z Ocean’s Eleven…

PS Mieszkańcy nabrali silnego przekonania, że od czasu zamontowania „kamerki”, mieszkało im się w domu zdecydowanie bezpieczniej. A jeśli chodzi o fotokomórki, to póki co wciąż są na swoim miejscu…

więcej na ten temat:

Czy warto zakładać alarm w domu?

Jak ochronić przed kradzieżą siłowniki otwierające bramę wjazdową?

Zobacz także

Nawet początkujący wykonawca wie, że betonowe wylewki podłogowe nie powinny bezpośrednio stykać się ze ścianami i słupami konstrukcyjnymi, tylko być od nich oddzielone elastycznymi taśmami, czyli oddylatowane. Dla pewnego inwestora było więc dużym i przykrym zaskoczeniem, gdy doświadczona wydawałoby się firma „dobetonowała” mu wylewki do sięgających podłogi dużych okien tarasowych. Powodów oddzielania od konstrukcji domu brzegów betonowych lub anhydrytowych podkładów podłogowych, nazywanych wylewkami, jest kilka. Dla […]

.
Fot. Vaillant

Domy, które powstały 20 lat temu, są z pewnością słabiej ocieplone od budowanych obecnie. Nie na tyle jednak, by opłacało się w nich przeprowadzać gruntowną termomodernizację ścian czy dachu. Chyba, że elewacja domu lub dachowe pokrycie wymagają generalnego remontu. Do ogrzewania takich, niestarych przecież domów zużywa się stosunkowo dużo energii. Można jednak ten stan łatwo zmienić, wymieniając w nich urządzenie grzewcze, które pod względem technicznym zużywa się […]

.

Nowoczesny kocioł kondensacyjny, który ma zamkniętą komorę spalania, można zamontować praktycznie wszędzie. Może więc być to nie tylko pomieszczenie techniczne, nazywane wówczas kotłownią, ale także kuchnia, łazienka, a nawet korytarz. Nic więc dziwnego, że nie brakuje inwestorów, którzy chętnie taki kocioł zamontowaliby… w garażu. Tymczasem takie miejsce zamontowania kotła natrafia często na opór ze strony kominiarzy czy instalatorów, a bywa że i inspektorów nadzoru budowlanego. Czy słusznie? Czy rzeczywiście nie można lub nie powinno się w domu jednorodzinnym […]

.

Okna, zarówno plastikowe, jak i drewniane, odkształcają się pod wpływem zmian temperatury. Silne podmuchy wiatru mogą także powodować ich drgania. Dlatego kruchy ze swej natury tynk w miejscu bezpośredniego styku z oknami jest narażony na uszkodzenia. Z tego powodu dobry tynkarz przed przystąpieniem do tynkowania wnęk okiennych przykleja do ościeżnic specjalne uszczelki (Fot. 1), które umożliwiają nie tylko estetyczne, ale i trwałe wykończenie styku tynku z ościeżnicą. Mają one z obu stron […]

.