Jak naprawić pękniętą ścianę szczytową?
21 października 2019

Ten dom miał od początku pecha. Najpierw miał być drewniany, ale zanim przystąpiono do prac wykończeniowych, jego konstrukcja zdążyła spleśnieć. Rozebrano ją więc i na tych samych fundamentach postawiono jednowarstwowe ściany z betonu komórkowego, a na nich oparto żelbetowy strop gęstożebrowy. Ze starego domu pozostały jedynie ceglany komin do kominka i ściany garażu z pustaków ceramicznych.

Inwestorzy mieli nadzieję, że to już koniec ich budowlanych kłopotów. Tymczasem mniej więcej w dwa lata po zamieszkaniu w nowym domu na elewacji ściany szczytowej, wzdłuż wspomnianego wcześniej komina pojawiły się rysy (Fot. 1). Najpierw były niewielkie, ale po kolejnej zimie wyraźnie się zwiększyły.

Gdy rysują się ściany, przyczyny zwykle szuka się w nierównomiernym osiadaniu domu, czyli w źle zaprojektowanych fundamentach. Tu było to o tyle prawdopodobne, że murowany dom został wybudowany na fundamentach, na których miał stać, znacznie od niego lżejszy, budynek drewniany. Jednak obserwacja ściany szczytowej (Fot. 2) wykluczyła ten powód; pęknięcia na całej wysokości domu miały bowiem mniej więcej taką samą szerokość rozwarcia i kończyły się w pobliżu cokołu.

Fot. 1 – Po drugiej zimie od zamieszkania inwestorzy zauważyli w środkowej części ściany szczytowej niepokojące rysy i pęknięcia
Fot. 2 – Pęknięcia ściany zaczynały się od cokołu, a on sam nie był nigdzie nawet zarysowany

Przyczyną uszkodzeń ściany okazał się komin do kominka, który pozostał po rozbiórce domu drewnianego, a dokładniej przerwanie z jego powodu ciągłości obwodowego wieńca stropu nad parterem, który jak obręcz powinien opasywać cały dom. Ponieważ podczas wykonywania stropu komin znalazł się dokładnie na osi wieńca, wykonawca – zamiast pomyśleć o zrobieniu w tym miejscu jakiegoś żelbetowego by-passa – po prostu na szerokości komina wieniec przerwał.

Ponieważ, jak wiadomo, komin podczas palenia w kominku silnie się rozgrzewa (a więc i rozszerza), nic zatem dziwnego, że doprowadził do pękania cienkiej ścianki z betonu komórkowego, którą był od zewnątrz obmurowany (oraz tynku na niej). Zwłaszcza podczas drugiej – po wprowadzeniu się do domu – zimy, zdecydowanie mroźniejszej od pierwszej, właściciele bardzo dużo palili w kominku, ogrzewając nim cały dom. I to właśnie po niej zauważyli pęknięcia na ścianie szczytowej, które tak bardzo ich zaniepokoiły…

Cała sprawa, wbrew pozorom, nie wyglądałaby groźnie (w końcu strop nad parterem wciąż spinał ze sobą dwie podłużne ściany domu), gdy nie to, że rysy pojawiły się także od środka (Fot. 3-6).

Fot. 3 – Wewnątrz domu rysy zaczynały się od lewego narożnika pokoju dziennego…
Fot. 4 – … i biegły równolegle pod sufitem aż do komina,…
Fot. 5 – … by pojawić się po drugiej jego stronie (czasem także jako ukośne)…
Fot. 6 – … i zakończyć się przy prawym narożniku domu
Zobacz także
Fot. Vaillant
Wśród wszystkich gazowych urządzeń grzewczych kotły kondensacyjne wyróżniają się bardzo wysoką sprawnością. Jest to...
Fot. Porta
Remontujesz mieszkanie lub odświeżasz jego wystrój? Nie zapominaj o drzwiach – wbrew pozorom ten element...
W wentylacji naturalnej (grawitacyjnej) zużyte powietrze usuwane jest z domów i mieszkań kanałami...
Bezpośrednie sąsiedztwo z ulicą czy lokalną drogą bywa uciążliwe. Jeśli jest ona jedynie utwardzona, to w...