Dlaczego membrany dachowe trzeba chronić przed światłem?

Membrany dachowe, zwane też foliami wstępnego krycia, to folie o wysokiej paroprzepuszczalności, które zrewolucjonizowały wykonywanie stromych dachów z ocieplonymi połaciami (Fot. 1). Dzięki ich zastosowaniu, dach jest chroniony przed zawilgoceniem zarówno od strony zewnętrznej, jak i wewnętrznej.

Niestety membrany dachowe mają tę wadę, że nie są odporne na promieniowanie ultrafioletowe (UV). Jeśli więc są wystawione na działanie słońca, tracą swoje właściwości i przestają izolować ocieplenie dachu od wody z deszczu i topniejącego śniegu, która zawsze może się dostać pod pokrycie dachowe.

Fot. 1 – Dla domów z mieszkalnym poddaszem membrany dachowe to jedyne dobre rozwiązanie; należy tylko w jak największym stopniu chronić je przed promieniowaniem UV

BUDOWA MEMBRAN

Membrany dachowe produkowane są obecnie przede wszystkim z włókien polipropylenowych (Fot. 2). W większości są to membrany trójwarstwowe, w których dwie warstwy włókniny przedzielone są bardzo cienką warstwą filmu funkcyjnego. To właśnie dzięki niemu membrana nie przepuszcza wody opadowej oraz nie stanowi bariery dla pary wodnej (Fot. 3), która może bez przeszkód wydostawać się z wnętrza domu na zewnątrz, nie zawilgacając ocieplenia i drewnianej konstrukcji dachu.

Fot. 2 – Większość oferowanych na rynku membran dachowych składa się z dwóch warstw włókniny przedzielonych filmem funkcyjnym, który ma decydujący wpływ na stopień ich odporności na wodę i paroprzepuszczalności pary wodnej
Fot. 3 – W prostym przyrządzie demonstracyjnym można zobaczyć, jak zachowuje się dobra folia dachowa: woda znajdująca się nad nią nie przecieka do dolnej części pojemnika, a po wytworzeniu w nim ciśnienia –małe pęcherzyki powietrza przenikają do góry przez membranę

Ponieważ to film funkcyjny decyduje o właściwościach membrany dachowej, należy zadbać o to, żeby w żadnym momencie nie został on przerwany lub zniszczony. Od uszkodzeń mechanicznych film najlepiej chronią dwie warstwy włókniny, od zewnętrznej (Fot. 4) i wewnętrznej strony dachu (Fot. 5).

Ale choć membrany mają sporą wytrzymałość na rozciąganie, nie zwalnia to wszystkich wykonawców domu od ostrożnego obchodzenia się z nimi. Dotyczy to oczywiście przede wszystkim dekarzy, zarówno podczas rozkładania przez nich membran na krokwiach, jak i przy wykonywaniu pokrycia dachu.

Fot. 4 – Po rozłożeniu na krokwiach membrany dachowej, górna warstwa włókniny chroni film funkcyjny przed uszkodzeniami mechanicznymi i ogranicza oddziaływanie na niego promieniowania słonecznego
Fot. 5 – Warstwa włókniny od spodu membrany chroni film przed otarciem o wierzch krokwi, a także później – przed uszkodzeniami podczas układania wełny mineralnej; zmniejsza też oddziaływanie na niego promieniowania UV

Największym jednak zagrożeniem dla membran jest słońce. Ich film funkcyjny może bowiem zostać łatwo uszkodzony przez promieniowanie UV i taka membrana przestaje być zabezpieczeniem przed przeciekami dachowego pokrycia.

Grozi to oczywiście zawilgoceniem ocieplenia, konstrukcji i wykończenia dachu, z wszystkimi tego konsekwencjami, począwszy od spadku jego izolacyjności termicznej, a na pojawieniu się plam wilgoci i pleśni na płytach gipsowo-kartonowych – kończąc.

By w miarę możliwości uodpornić membrany dachowe na promieniowanie ultrafioletowe, producenci stosują stabilizatory UV, które wprawdzie nie eliminują zagrożenia całkowicie, ale przynajmniej na pewien czas chronią film przed zniszczeniem.

Okres ochrony przed promieniowaniem UV, w zależności od rodzaju membrany, producenci określają od jednego do czterech miesięcy. Teoretycznie przez taki czas membrana jest chroniona przed oddziaływaniem słońca, ale błędem byłoby pozostawianie jej na dachu na tak długo bez przykrycia.

Uwaga! Z powodu obu wymienionych wyżej zagrożeń należy unikać stosowania membran dwuwarstwowych, składających się tylko z jednej warstwy włókniny i filmu funkcyjnego. Od strony nieosłoniętej drugą warstwą nośną (jak to ma miejsce w membranach trójwarstwowych) film w znacznie większym stopniu narażony jest nie tylko na destrukcyjne oddziaływanie promieniowania UV, ale także na bezpośrednie uszkodzenia mechaniczne (ocieranie o krokwie lub płyty wełny mineralnej). W takich membranach dużo łatwiej dochodzi do zniszczenia filmu (Fot. 6), przez co przestają one stanowić zabezpieczenie przed zawilgoceniem ocieplenia od strony pokrycia dachowego (Fot. 7).

Fot. 6 – Ta membrana dwuwarstwowa (włóknina plus film) po piętnastu latach od ułożenia nie chroni już dachu przed przeciekaniem pokrycia; trudno teraz określić, co było tego przyczyną, ale film funkcyjny można łatwo zetrzeć z włókniny (na dłoni pozostaje biały pył, podobny do mąki kartoflanej
Fot. 7 – Po włożeniu próbki z uszkodzonej folii dwuwarstwowej do przyrządu demonstracyjnego widać, jak woda z góry natychmiast przepływa przez nią do dolnego pojemnika; także po napompowaniu dolnej części przyrządu można zobaczyć, że pęcherzyki powietrza przenikają bez oporów przez membranę
1
Zobacz także

Nawet początkujący wykonawca wie, że betonowe wylewki podłogowe nie powinny bezpośrednio stykać się ze ścianami i słupami konstrukcyjnymi, tylko być od nich oddzielone elastycznymi taśmami, czyli oddylatowane. Dla pewnego inwestora było więc dużym i przykrym zaskoczeniem, gdy doświadczona wydawałoby się firma „dobetonowała” mu wylewki do sięgających podłogi dużych okien tarasowych. Powodów oddzielania od konstrukcji domu brzegów betonowych lub anhydrytowych podkładów podłogowych, nazywanych wylewkami, jest kilka. Dla […]

.
Fot. Vaillant

Domy, które powstały 20 lat temu, są z pewnością słabiej ocieplone od budowanych obecnie. Nie na tyle jednak, by opłacało się w nich przeprowadzać gruntowną termomodernizację ścian czy dachu. Chyba, że elewacja domu lub dachowe pokrycie wymagają generalnego remontu. Do ogrzewania takich, niestarych przecież domów zużywa się stosunkowo dużo energii. Można jednak ten stan łatwo zmienić, wymieniając w nich urządzenie grzewcze, które pod względem technicznym zużywa się […]

.

Nowoczesny kocioł kondensacyjny, który ma zamkniętą komorę spalania, można zamontować praktycznie wszędzie. Może więc być to nie tylko pomieszczenie techniczne, nazywane wówczas kotłownią, ale także kuchnia, łazienka, a nawet korytarz. Nic więc dziwnego, że nie brakuje inwestorów, którzy chętnie taki kocioł zamontowaliby… w garażu. Tymczasem takie miejsce zamontowania kotła natrafia często na opór ze strony kominiarzy czy instalatorów, a bywa że i inspektorów nadzoru budowlanego. Czy słusznie? Czy rzeczywiście nie można lub nie powinno się w domu jednorodzinnym […]

.

Okna, zarówno plastikowe, jak i drewniane, odkształcają się pod wpływem zmian temperatury. Silne podmuchy wiatru mogą także powodować ich drgania. Dlatego kruchy ze swej natury tynk w miejscu bezpośredniego styku z oknami jest narażony na uszkodzenia. Z tego powodu dobry tynkarz przed przystąpieniem do tynkowania wnęk okiennych przykleja do ościeżnic specjalne uszczelki (Fot. 1), które umożliwiają nie tylko estetyczne, ale i trwałe wykończenie styku tynku z ościeżnicą. Mają one z obu stron […]

.