Jak zabudować kocioł zamontowany w toalecie na parterze?
7 września 2020

Gazowy kocioł kondensacyjny można teraz zainstalować w różnych miejscach domu, a nie tylko w kotłowni lub wielofunkcyjnym pomieszczeniu technicznym. Kocioł ten ma bowiem zamkniętą komorę spalania, do której powietrze dostarczane jest z zewnątrz oddzielnym przewodem, więc podczas pracy nie pobiera tego, które jest wewnątrz domu.

Kocioł kondensacyjny można więc zamontować nawet w niewielkiej toalecie na parterze, choć nie jest to często spotykane rozwiązanie. Być może jest tak dlatego, że nie jest łatwo pogodzić obecność urządzenia grzewczego wraz z niezbędnym osprzętem i orurowaniem z estetyką pomieszczenia, które jest przeznaczone nie tylko do użytku domowników, ale także ich gości.

Jeśli więc już się tak zdarzy, że kocioł ma być zainstalowany w małej toalecie, to najlepiej oczywiście oddzielić go od reszty pomieszczenia estetycznie wyglądającą zabudową. Nie może być ona jednak stała, ponieważ od czasu do czasu musi być zapewniony dostęp do kotła.

KOCIOŁ W TOALECIE

W pewnym domu, w którym taka sytuacja właśnie miała miejsce, sprawa okazała się bardziej skomplikowana, niż pierwotnie planowano. Według projektu kocioł miał być bowiem dwufunkcyjny i zawisnąć w specjalnie przeznaczonej do tego celu wnęce.

Ostatecznie jednak wybrano kocioł jednofunkcyjny z zasobnikiem (Fot. 1 i 2), co – biorąc pod uwagę komfort korzystania z ciepłej wody przez domowników – należy ocenić pozytywnie. Konsekwencją tej decyzji było jednak to, że zbiornik z ciepłą wodą wystawał z wnęki i zabudowa instalacji grzewczej nie mogła już przypominać prostej szafy.

Fot. DOMATERIA
Fot. 1 – W projekcie domu wiszący kocioł grzewczy miał być dwufunkcyjny i całkowicie mieścić się w przygotowanej dla niego wnęce
Fot. DOMATERIA
Fot. 2 – Ostatecznie wybrano kocioł jednofunkcyjny z zasobnikiem ciepłej wody, który zabierał więcej miejsca niż planowano

PROJEKT ZABUDOWY

Projektując zdecydowanie większą zabudowę kotła, starano się przede wszystkim o to, by w możliwie najmniejszym stopniu wchodziła ona w niewielką przestrzeń toalety. Wymagało to zrobienia bardzo precyzyjnych pomiarów (Fot. 3-6), by z jednej strony kocioł z zasobnikiem i towarzyszące im rury były dokładnie zakryte, z drugiej – by zabudowa zabierała jak najmniej przestrzeni z małej przecież toalety.

Fot. DOMATERIA
Fot. 3 – Zabudowa kotła musiała umożliwiać dostęp do wyczystki komina i naczynia na skropliny z kotła
Fot. DOMATERIA
Fot. 4 – Obudowa kotła powinna też zakryć niezbyt ładną rurę doprowadzającą gaz do kotła grzewczego
Fot. DOMATERIA
Fot. 5 – Starano się tak zaprojektować obudowę kotła, by zabierała jak najmniej przestrzeni z toalety
Fot. DOMATERIA
Fot. 6 – Obudowa musiała być jednak na tyle odsunięta od zasobnika, żeby był dostęp do zaworu spustowego

Dopiero po wykonaniu wszystkich przymiarek, mógł powstał projekt zabudowy (Rys. 1-4), która odgradzając optycznie kocioł od toalety, nie blokowała dostępu do niego.

Zdecydowano, że jej górny, znajdujący się nad umywalką, panel będzie można otworzyć jak drzwi do szafy, by zapewnić domownikom i serwisantowi łatwy dostęp kotła. Także dolna część zabudowy musiała być ruchoma, ponieważ znajduje się za nią zawór spustowy wody i wskaźnik temperatury wody w zasobniku. Dolny panel mocowany jest na magnesy, więc również daje się łatwo zdemontować.

Wizualizacja: DOMATERIA
Rys. 1 – Zabudowa kotła – w białym jak ściany kolorze – miała się znaleźć obok wpuszczonej w szafkę umywalki
Wizualizacja: DOMATERIA
Rys. 2 – Dzięki ukośnej ścianie zabudowy wokół podwieszonego do stelaża sedesu pozostało dość dużo miejsca
Wizualizacja: DOMATERIA
Rys. 3 – Panele zabudowy, znajdujące się w poziomie umywalki, można – w razie potrzeby – bez kłopotu zdemontować
Wizualizacja: DOMATERIA
Rys. 4 – Mimo niewielkich wymiarów, toaleta prezentuje się bardzo ładnie i obecność kotła wcale jej nie przeszkadza

Pełna zabudowa zakrywa przestrzeń zajmowaną przez kocioł na całej wysokości pomieszczenia. Jedynie u dołu i u góry pozostawiono w niej otwory wentylacyjne, by zapewnić – zgodnie z wymaganiami producenta kotła – cyrkulację powietrza za jego obudową.

Uwaga! W kotle kondensacyjnym zarówno komora spalania, jak i wymiennik ciepła nie mają kontaktu z powietrzem, znajdującym się w pomieszczeniu, w którym został zamontowany. Nie ma więc obawy, że w razie jakieś awarii spaliny albo gaz mogą przedostać się z niego do wnętrza domu. Mimo to w pomieszczeniu, w którym stoi kocioł, musi być kratka kanału wywiewnego wentylacji naturalnej (lub anemostat wywiewny wentylacji mechanicznej), by w razie czego gaz, ulatniający się przez jakąś nieszczelność z przyłącza gazowego, był usuwany bezpiecznie do otoczenia, a nie gromadził się w pomieszczeniu, zagrażając wybuchem.

REALIZACJA

Dzięki starannie wykonanemu projektowi zabudowy kotła, jej wykonanie i montaż przebiegły bez żadnych kłopotów (Fot. 7 i 8).

Fot. DOMATERIA
Fot. 7 – Montaż zabudowy: gdy będzie potrzebny dostęp do kotła, dwa górne panele będzie można otworzyć jak drzwi do szafy
Fot. DOMATERIA
Fot. 8 – U samej góry prawego szerszego panelu znajduje się podłużny otwór, zapewniający wentylację przestrzeni wokół kotła i zasobnika

Trzeba też przyznać, że przy tak udanie zaprojektowanej i wykonanej obudowie, wygląd toalety nie ucierpiał z powodu dyskretnej obecności kotła grzewczego (Fot. 9 i 10).

Fot. DOMATERIA
Fot. 9 – Drugi otwór wentylacyjny znajduje się pod umywalkową szafką z szufladami, których fronty wykonano tak samo jak elementy zabudowy kotła
Fot. DOMATERIA
Fot. 10 – W taki sam sposób są wykończone drzwiczki szafki, która znajduje się nad stelażem, obudowanym takimi płytkami, jakie ułożono na podłodze

Projekt, realizacja i zdjęcia: Dominika Chybowska

Zobacz także
Fot. Sokółka Okna i Drzwi
Żadna z zewnętrznych przegród domu nie musi pełnić tylu funkcji co okna. Oprócz ochrony przed zimnem, opadami...
Ważnymi elementami architektury budynku, które wpływają na postrzeganie całej bryły, są drzwi zewnętrzne i...
W domach i mieszkaniach z wentylacją naturalną świeże powietrze z zewnątrz napływa przez...
Do spalania drewna kominki potrzebują dużych ilości powietrza. Najwięcej zużywają go oczywiście kominki...