Jak w ścianie z betonu komórkowego zrobić otwór na dwukondygnacyjne okno?
18 października 2022

W ścianie salonu, który ma wysokość dwóch kondygnacji, dwa okna umieszczono jedno nad drugim. Budynek ten ma jednowarstwowe ściany zewnętrzne z bloczków betonu komórkowego. Mimo to ościeża tych okien zaprojektowano jako żelbetową podwójną ramę, częściowo wysuniętą na zewnątrz z lica elewacji. Pod względem termicznym nie jest to z pewnością udane rozwiązanie.

To prawda, że budując dom ze ścianami z betonu komórkowego, trzeba się liczyć z tym, że będą się na nich opierać na przykład żelbetowe wieńce stropowe. W pewnych miejscach – ze względów wytrzymałościowych – może być także konieczne wzmocnienie takich ścian żelbetowymi rdzeniami (słupami). W takich sytuacjach trzeba jednak szczególnie zadbać o to, by elementy żelbetowe nie stały się dla ścian zewnętrznych dużymi mostkami termicznymi, ponieważ – w przeciwieństwie do betonu komórkowego – beton zwykły jest szczególnie „zimnym” materiałem, łatwo przewodzącym ciepło.

Ościeże żelbetowe z mostkami termicznymi

Nie trzeba być fachowcem od budownictwa, by zauważyć, że żelbetowa rama podwójnego ościeża jest „zimnym” elementem w zewnętrznych ścianach domu (Fot. 1), które w całości zbudowane są z bloczków betonu komórkowego i nie będą później ocieplane.

Fot. 1 – W jednowarstwowej ścianie z betonu komórkowego żelbetowe ościeże na dwa okna może być dużym mostkiem termicznym

Podczas budowy ścian parteru najpierw – w częściowym deskowaniu – wykonano dolną część żelbetowej ramy okiennej (Fot. 2), natomiast jej górną część – podczas murowania ścian piętra, po wykonaniu stropu nad parterem (Fot. 3).

Fot. 2 – Pierwszą część ramy żelbetowego ościeża na dwa okna wykonano podczas murowania ścian parteru
Fot. 3 – Pozostałą część żelbetowego ościeża wykonano podczas budowy górnego fragmentu ściany szczytowej

Pionowe elementy żelbetowego ościeża zostały zakotwione w ławie fundamentowej, a jeden z nich poszerzono do wysokości parteru, by można było dodatkowo oprzeć na nim wieniec stropu, zaprojektowanego nad otwartą na salon kuchnią (Fot. 4). Po wykonaniu nad budynkiem dachu krytego blachodachówką, w otworach okiennych zamontowano okna – dotyczyło to także podwójnego okna w salonie (Fot. 5).

Fot. 4 – Pionowe elementy żelbetowego ościeża zostały dołem zakotwione w ławie fundamentowej
Fot. 5 – Gdy dom został przykryty dachem, w żelbetowym ościeżu zamontowano nieotwieralne okna

W przeciwieństwie jednak do okien osadzonych w „ciepłych” ścianach z betonu komórkowego, nieotwieralne skrzydła okien „salonowych” przylegają – jeśli nie liczyć cienkiej warstwy pianki montażowej – bezpośrednio do żelbetowej ramy (Fot. 6). Dla ograniczenia mostków termicznych wokół okien, podwójne żelbetowe ościeże ocieplono wprawdzie od zewnątrz styropianem (Fot. 7), nie zmienia to jednak faktu, że izolacyjność tych miejsc i tak jest dużo gorsza niż ścian zewnętrznych z betonu komórkowego oraz osadzonych w nich pozostałych okien.

Fot. 6 – Podwójne okno salonu osadzono bezpośrednio w żelbetowym ościeżu
Fot. 7 – Żelbetowe ościeże zaizolowano termicznie styropianem jedynie od strony zewnętrznej

Od strony wnętrza domu żelbetowe ościeże nie zostało w ogóle ocieplone, a jedynie wykończone tynkiem gipsowym (Fot. 8), więc zimą ciepło ma przez niego ułatwioną drogę ucieczki (Rys. 1). Przy ograniczeniu napływu świeżego, ale mroźnego powietrza przez okna, w domach z wentylacją naturalną (grawitacyjną) może to prowadzić do wzrostu jego wilgotności, a w konsekwencji pojawienia się grzybów pleśniowych wokół okien.

Fot. 8 – Od strony wnętrza ościeże nie zostało ocieplone, a jedynie wykończone tynkiem gipsowym
Rys. 1 – Ucieczkę ciepła przez żelbetowe ościeże ogranicza tylko niewielkiej grubości styropian

Ościeże żelbetowe bez mostków termicznych

Dałoby się tego w prosty sposób uniknąć, gdyby zarówno pionowe, jak i poziome elementy żelbetowego ościeża zostały na całej powierzchni (nie licząc ich styków z jednowarstwową ścianą domu) ocieplone płytami polistyrenu ekstrudowanego o grubości 5-7 cm (Rys. 2). W takim wariancie skrzydła okienne miałyby albo nieco mniejsze wymiary (w poziomie o około 10-14 cm), albo trzeba by wykonać nieco większe żelbetowe ościeże, uwzględniając, że wymiary jego dwóch otworów zostaną zmniejszone o ocieplenie z polistyrenu ekstrudowanego.

Rys. 2 – Żelbetowe ościeże nie byłoby mostkiem termicznym, gdyby całkowicie zostało odizolowane od otoczenia płytami polistyrenu ekstrudowanego
Rys. 3 – Nie byłoby problemów termicznych z ościeżem na dwa salonowe okna, gdyby – tak jak ściany – w całości zostało wykonane z bloczków betonu komórkowego

„Ciepłe” ościeże z betonu komórkowego

Najlepszym wyjściem byłaby rezygnacja z żelbetowego ościeża i wykonanie go w całości z bloczków betonu komórkowego (Rys. 3), tych samych, z których zbudowane są ściany zewnętrzne. Wystarczyłoby je tylko odpowiednio przyciąć, najlepiej za pomocą mechanicznej piły taśmowej.

Nie byłoby też problemu ze zrobieniem nadproży nad dolnym i górnym oknem. Można je wykonać w taki sam sposób jak nad zwykłymi oknami w ścianach jednowarstwowych, czyli za pomocą dwóch prefabrykowanych nadproży z betonu komórkowego, ewentualnie przedzielonych w miejscu mocowania okna przyciętymi płytami styropianu lub polistyrenu ekstrudowanego.

Co jednak najważniejsze – dzięki ościeżu z bloczków betonu komórkowego, wokół skrzydeł okiennych praktycznie nie byłby mostków termicznych. Nie bez znaczenia jest też to, że w tym wariancie, wykonanie ościeży byłoby nie tylko szybsze, ale i kosztowało zdecydowanie mniej niż żelbetowe.

Zobacz także
Projekty domów o powierzchni użytkowej do 100 metrów kwadratowych to bardzo szeroka oferta. Na stronie...
Romantyczny, wiejski dom w Salzburgu został odrestaurowany w ścisłej współpracy z Urzędem ds. Zabytków i...
Dla ochrony niepodpiwniczonego domu przed wilgocią gruntową najważniejsza jest pozioma izolacja przeciwwilgociowa,...
Prysznic lub wanna to podstawa w każdej łazience. Ze względu na wiele różnych przyczyn coraz chętniej...