Jak tynkować murowane ściany działowe, w których są drewniane słupy?
6 października 2020

Powierzchnie murowanych ścian działowych wykańcza się tynkiem gipsowym lub cementowo-wapiennym w taki sam sposób, jak ściany zewnętrzne od strony wnętrza domu. Problem pojawia się jedynie wtedy, gdy w grubości tych ścian znajdują się drewniane słupy. Próby pokrycia wspólną warstwą tynku tak różnych materiałów, jak mur i drewno, niestety z reguły kończą się niepowodzeniem i nie ma znaczenia, czy będzie on gipsowy czy cementowo-wapienny.

Murowane ściany działowe, w których znajdują się drewniane słupy, są najczęściej na poddaszu. Jest tak na przykład wtedy, gdy dach – ze względu na znaczną wielkość domu, małe pochylenie połaci lub dużą wysokość ścian kolankowych – nie przekazuje obciążeń jedynie przez murłaty na ściany zewnętrzne, ale – za pomocą podpartych słupami płatwi (Fot. 1) – także na strop nad parterem (zobacz: Jak opierać słupy więźby dachowej na stropie parteru?).

Drewniane słupy w ścianach działowych mogą jednak pojawiać się na poddaszu nie tylko wtedy, gdy są one elementem konstrukcyjnym więźby dachowej. Tak zdarzyło się na przykład w pewnym dwukondygnacyjnym domu (Fot. 2), w którym wysokość pomieszczeń na poddaszu jest równa pełnej kondygnacji, a w niektórych z nich jest nawet większa i sięga połaci dachu.

Fot. 1 – Gdy budynek ma dużą szerokość albo jego dach – małe pochylenie, to raczej nie da się więźby dachowej oprzeć jedynie na ścianach kolankowych
Fot. 2 – Jeśli pomieszczenia na poddaszu mają wysokość pełnej kondygnacji, to dach o małym pochyleniu połaci musi być dodatkowo podparty w środku domu

Dwuspadowy dach tego domu ma małe nachylenie połaci, więc krokwie jego więźby podparto dodatkowo w kalenicy solidną belką stalową, spoczywającą na żelbetowych słupach (Fot. 3), a w części także na wewnętrznej ścianie podłużnej (Fot. 4). Zrezygnowano natomiast z dodatkowego podpierania krokwi w połowie ich rozpiętości drewnianą konstrukcją płatwiowo-słupową.

Fot. 3 – W tym budynku więźba dachowa jest dodatkowo podparta w kalenicy solidną belką ze stalowego dwuteownika
Fot. 4 – Belka stalowa, podtrzymująca dach w kalenicy, oparta jest na żelbetowych słupach i wewnętrznej ścianie nośnej

Mimo to na poddaszu znalazły się drewniane płatwie i słupy. Stanowią one podparcie dla belek stropu (Fot. 5 i 6) niezbyt wysokiego, niemieszkalnego stryszku, który zaprojektowano nad znaczną częścią poddaszowych pomieszczeń.

Fot. 5 – W tych miejscach, w których pola między drewnianymi słupami nie są wypełnione murem, belki stropu stryszku obciążają jedynie płatew
Fot. 6 – Za przeniesienie obciążeń ze stropu stryszku odpowiada przede wszystkim konstrukcja składająca się z drewnianych płatwi i słupów

Część z drewnianych słupów, podpierających strop stryszku, znalazła się w linii ścian działowych i pola między nimi wypełniono murami z pustaków ceramicznych (Fot. 7). Zadbano przy tym, by – dla uniknięcia mostków akustycznych – szczeliny w miejscu styku murów z drewnianymi słupami zostały starannie wypełnione pianką montażową (Fot. 8).

Nie zmienia to faktu, że ściany te przestały być jednolite materiałowo, co – jak się później okazało – miało istotne znaczenie podczas wykonywania tynków wewnętrznych.

Fot. 7 – Tam, gdzie konstrukcja z płatwi i słupów znalazła się w linii ścian działowych, mury z pustaków ceramicznych pełnią jedynie funkcję wypełniającą i usztywniającą
Fot. 8 – Styki murów z płatwiami i słupami wypełniono starannie pianką montażową, by w ścianach dzielących pomieszczenia na poddaszu nie było mostków akustycznych

TYNKOWANIE ŚCIAN

Gdy przyszło do wykonywania w domu tynków wewnętrznych, zatrudniony tynkarz z kilkudziesięcioletnim stażem nie podjął się tynkowania tych ścian działowych, w których znajdowały się drewniane słupy.

Wcześniej już bowiem kilka razy podejmował takie próby na innych budowach i zawsze – po krótszym lub dłuższym czasie – kończyło się to pojawieniem się rys w miejscach styku drewna z murem. I to pomimo impregnowania słupów przed tynkowaniem oraz osłaniania ich drucianymi lub plastikowymi siatkami.

Po prostu pod wpływem zmian wilgotności powietrza w pomieszczeniach przekroje poprzeczne drewnianych słupów zwiększają się (pęcznieją) lub zmniejszają (kurczą). Nie da się temu zjawisku zapobiec, gdyż drewno musi „oddychać”.

Skończyło się więc na otynkowaniu tynkiem gipsowym wszystkich ścian zewnętrznych w domu oraz sufitów i ścian działowych na parterze (Fot. 9). Natomiast bez tynku pozostały te „działówki” na poddaszu, w których były drewniane słupy (Fot. 10).

Fot. 9 – Jedynie na parterze można było tynkiem gipsowym wykończyć nie tylko ściany zewnętrzne, ale i działowe
Fot. 10 – Na poddaszu gipsem otynkowano „na mokro” tylko te ściany, w których nie było elementów drewnianych
Zobacz także
Do zabetonowania schodów wejściowych potrzeba zwykle niewielkich ilości mieszanki betonowej. Zamawianie betonu...
Fot. VELUX
Niezwykłe możliwości aranżacji, panoramiczny widok, poczucie przestrzeni oraz wnętrza pełna światła i...
Karnisze to nie tylko najwygodniejszy sposób na zawieszenie firanek oraz zasłon w pokoju. Coraz częściej...
W domach budowanych przez dewelopera zdarza się czasem, że inwestorzy chcą mieć wejście do łazienki...