Jak naprawić zaciekające balkony żelbetowe?
18 stycznia 2021

Wilgoć potrafi niszczyć nie tylko balkony, które są bezpośrednio wystawione na opady deszczu i śniegu, ale i takie, które od góry osłania balkon wyższej kondygnacji lub daszek o podobnych do nich wymiarach. Główną przyczyną balkonowych problemów nie jest jednak zazwyczaj negatywne oddziaływanie czynników atmosferycznych, lecz błędne zaprojektowanie lub wykonanie ich warstw wykończeniowych.

Najczęściej wykonywane w domach jedno- i wielorodzinnych żelbetowe balkony wspornikowe nie są z pewnością konstrukcjami odpornymi na niszczenie. Do tego – ponieważ są zazwyczaj monolitycznie zamocowane w stropach żelbetowych – stanowią trudne do całkowitego wyeliminowania mostki termiczne, przez które z domu może uciekać sporo ciepła (zobacz: Dlaczego wspornikowe płyty balkonowe to pod względem konstrukcyjnym niedobre rozwiązanie?).

Z tych powodów warstwy wykończeniowe takich balkonów powinny być nie tylko dobrze zaprojektowane, ale i starannie wykonane, z zastosowaniem odpowiednio dobranych, dobrej jakości materiałów budowlanych. Dotyczy to zarówno ich ocieplenia, jak i – a może nawet przede wszystkim – wykonanej na nim izolacji przeciwwilgociowej. Jeśli bowiem nie odizoluje ona całkowicie warstwy izolacji termicznej od wody z deszczu i topniejącego śniegu, to zawilgocone ocieplenie balkonu będzie po prostu nieskuteczne.

Oczywiście, jeśli nad płytą balkonu znajduje się podobnej wielkości zadaszenie na przykład w postaci takiego samego balkonu (Fot. 1), to jest ona w lepszej sytuacji niż wtedy, gdyby była całkowicie wystawiona na działanie czynników atmosferycznych. Nie znaczy to jednak, że nawet taki balkon jest już sam z siebie zabezpieczony przed deszczem i śniegiem – nie należy bowiem zapominać o podmuchach wiatru, które podczas opadów łatwo sprawią, że jego nawierzchnia (Fot. 2) stanie się mokra.

Fot. 1 – Dla balkonu jest to korzystna sytuacja, gdy znajduje się nad nim taki sam balkon lub podobnej wielkości daszek
Fot. 2 – Nawet jednak „zadaszony” balkon jest narażony na zawilgocenie, gdy podczas opadów wieje w jego kierunku wiatr

PRZECIEKAJĄCY BALKON

Przy poprawnie wykonanym i zaprojektowanym balkonie taka sytuacja nie powinna być jednak powodem jego przeciekania. Dlatego za niepokojący należy uznać fakt, że już po dwóch latach od wybudowania domu, po większym deszczu lub po ociepleniu, powodującym topnienie zalegającego na balkonach śniegu, po szybach niektórych drzwi balkonowych płynęły strużki wody (Fot. 3).

Powodem była spływająca z balkonów woda, która zamiast z nich skapywać, dostawała się pod warstwę zbrojącą, osłaniającą styropianowe ocieplenie ich żelbetowych płyt od czoła i od spodu. Nic zatem dziwnego, że wkrótce na tynku cienkowarstwowym, osłaniającym dolne ocieplenie balkonów, zaczęły pojawiać się – powiększające się z czasem – białe, wapienne wykwity (Fot. 4).

Fot. 3 – Woda spływająca strumykami – po większym deszczu lub podczas odwilży – po szybach drzwi wejściowych na balkony nie najlepiej świadczyła o ich izolacji przeciwwilgociowej
Fot. 4 – Do drzwi balkonowych woda dostawała się po wewnętrznej stronie tynku cienkowarstwowego, osłaniającego dolne ocieplenie – nic więc dziwnego, że wkrótce pojawiły się na nim zacieki

Ponieważ kiepska jakość obróbek blacharskich, które dość szybko zaczęły rdzewieć (Fot. 5), mogła również przyczyniać się do powstawania przecieków, więc pierwszym pomysłem na naprawę balkonu była ich wymiana, połączona z usunięciem starych płytek i – przed ułożeniem kolejnych – wykonaniem na podkładzie betonowym nowej izolacji przeciwwilgociowej.

Za tym rozwiązaniem przemawiał też fakt, że takiej izolacji nie przewidziano w dokumentacji projektowej (Rys. 1). Trudno bowiem uznać, że może nią być – przewidziana w projekcie – zaprawa uszczelniająca(?!), którą gresowe płytki balkonowe miały być przyklejane do wylewki betonowej. Tym bardziej, że i z tym zadaniem nie radziła sobie ona najlepiej, czego świadectwem była zwiększająca się w kolejnych latach liczba „ruchomych”.

Fot. 5 – Do przecieków mogły się też przyczyniać nie najlepszej jakości obróbki blacharskie
Rys. 1 – Przekrój poprzeczny przez płytę balkonu – stan przed rozpoczęciem remontu

Nowa izolacja przeciwwilgociowa z wodoodpornych materiałów klejąco-uszczelniających mogła być jednak wykonana jedynie na suchej wylewce betonowej. Tymczasem ślady zawilgocenia, które widoczne były na ociepleniu ścian w miejscu jego styku z balkonem (Fot. 6), raczej nie dawały nadziei na to, że – pomimo braku izolacji pod płytkami – podkład betonowy, a także znajdujące się pod nim ocieplenie ze styropianu, nie zostały zawilgocone.

Fot. 6 – Ślady wilgoci, widoczne powyżej cokołów na tynku osłaniającym ocieplenie ścian, mógł spowodować zawilgocony podkład betonowy
Fot. 7 – Zaprawa, na której układano płytki gresowe, była tak słaba, że ze zdejmowaniem ich z podkładu betonowego nie było większych problemów
Zobacz także
Chyba każdy z nas podczas urządzania łazienki stanął przed dylematem: prysznic czy wanna wolnostojąca? Oba...
Rosnące ceny energii i degradacja środowiska sprawiły, że zaczęto inaczej myśleć o budowaniu domów....
Fot. Sokółka Okna I Drzwi
Nawet najlepsze okna jedynie wtedy będą długo i dobrze spełniać wszystkie swoje liczne funkcje, gdy zostaną...
Fot. Vaillant
Jeśli nasz dom lub mieszkanie ogrzewany jest kilkunastoletnim lub starszym kotłem gazowym, warto pomyśleć o...