Jak funkcjonalnie rozplanować kuchnię?

Choć wystrój kuchni jest niezmiernie ważny dla domowników, to projektując ją powinni zadbać przede wszystkim o jej funkcjonalność. Cóż bowiem z tego, że będą się nią mogli pochwalić przed gośćmi, jeśli codzienne korzystanie z niej nie będzie dla nich łatwe, lekkie i przyjemne… Ale oczywiście nie znaczy to, że kuchnia funkcjonalna nie może być jednocześnie ładna.

Jeśli budujemy dom, to zwykle ogólna propozycja urządzenia kuchni jest przedstawiona w projekcie architektonicznym. Nie znaczy to wcale, że musimy ją bezwarunkowo zaakceptować, zwłaszcza jeśli budujemy dom na podstawie projektu gotowego, który jest opracowany dla możliwie szerokiego grona inwestorów.

Warto więc przyjrzeć się proponowanemu rozwiązaniu, ponieważ być może uda nam się wprowadzić w nim takie zmiany, dzięki którym kuchnia będzie lepiej dopasowana do naszych potrzeb i gustu.

Jeśli nie mamy zbyt dużych doświadczeń w planowaniu kuchni, dobrze jest skorzystać z pomocy projektanta wnętrz (Fot. 1). Najlepiej, żeby miał on nie tylko odpowiednie doświadczenie w tym zakresie, ale także kontakty z producentami mebli kuchennych na indywidualne zamówienie. Warto też będzie skorzystać z jego rad przy doborze urządzeń i sprzętów, które będą stanowić wyposażenie naszej kuchni.

Niezależnie od tego, czy zamierzamy sami zająć się projektowaniem kuchni, czy też skorzystać z pomocy projektanta wnętrz, na jej rozplanowanie warto przeznaczyć sporo czasu.

Fot. DOMATERIA
Fot. 1 – Dzięki pomocy projektanta wnętrz można zobaczyć swoją kuchnię zanim zostanie w niej ustawiona pierwsza szafka czy lodówka

STREFY FUNKCJONALNE

Korzystając z kuchni raczej rzadko zwracamy uwagę na istnienie w niej różnych stref funkcjonalnych (Fot. 2). Tymczasem ich odpowiednie rozmieszczenie ma duży wpływ na to, czy praca w kuchni sprawi nam przyjemność i czy utrzymanie w niej porządku nie będzie zabierać dużo czasu.

Fot. DOMATERIA
Fot. 2 – Najłatwiej oczywiście jest wydzielić poszczególne strefy funkcjonalne, gdy kuchnia jest większych rozmiarów i ma plan zbliżony do kwadratu

Strefa zapasów. Tu przechowujemy produkty, które nie zostaną od razu zużyte. Dawniej była na to przeznaczona spiżarka – zwykle połączona bezpośrednio z kuchnią. Potem zniknęła z projektów domów, ale obecnie powraca do łask i bardzo się przydaje, choćby jako miejsce do przechowywania zgrzewek z różnymi napojami.

Nawet jednak, gdy jest spiżarka, to w kuchennej strefie zapasów musi być miejsce na lodówkę i – ewentualnie – zamrażarkę, a także szafki na te produkty, które nie wymagają przechowywania w obniżonej temperaturze.

Strefa zapasów powinna znaleźć się możliwie blisko wejścia do kuchni, by ograniczyć transport ciężkich rzeczy.

Strefa przechowywania. To miejsce – położone w kuchni głębiej niż strefa zapasów – na produkty częściej używane oraz na zastawę stołową.

Strefa zmywania. Tutaj powinno znaleźć się miejsce nie tylko dla zlewozmywaka, suszarki do naczyń i zmywarki, ale także – zazwyczaj w szafce pod zlewem – na kosz na śmieci.

Strefa przygotowania. To bardzo ważne (jeśli nie najważniejsze) miejsce w kuchni. Dobrze, gdy znajduje się w jej centrum, a blat roboczy jest odpowiednio duży i dobrze oświetlony. Bardzo ważne, żeby w strefie przygotowania był zapewniony łatwy dostęp do desek do krojenia, noży i różnej wielkości misek, a także do przynajmniej najczęściej używanych przypraw.

Strefa gotowania. To miejsce na kuchenkę gazową albo płytę grzejną – ceramiczną lub indukcyjną. Tu powinien się znaleźć piekarnik, a także – jeśli jest zaplanowana – kuchenka mikrofalowa. Ważne też, żeby był tutaj łatwy dostęp do garnków, patelni, naczyń żaroodpornych itp.

Rozmieszczenie poszczególnych stref w kuchni zależy od jej wielkości. Oczywiście łatwiej będzie to zrobić, gdy kuchnia jest większa i ma powierzchnię zbliżoną kształtem do kwadratu. Ale nawet w niedużej, a do tego wąskiej i długiej kuchni (Fot. 3) warto zadbać o to, by była ona zaprojektowana funkcjonalnie.

Fot. DOMATERIA
Fot. 3 – Nawet w małej i wąskiej kuchni da się zachować zasadę trójkąta roboczego przy rozmieszczaniu głównych sprzętów

Pomoże nam w tym przestrzeganie zasady trójkąta roboczego (Rys. 1), czyli zapewnienie odpowiednich odległości między najważniejszymi kuchennymi sprzętami – lodówką, zlewozmywakiem i kuchenką z piekarnikiem.

Odległości zapisane w trójkącie najłatwiej jest oczywiście zachować w większej kuchni, w której szafki ustawione są przy dwóch, trzech, a nawet czterech ścianach (Rys. 2), ale warto zachować je także w bardzo małej kuchni, nawet takiej, w której ciąg stref kuchennych jest tylko wzdłuż jednej ze ścian.

Rys. 1 – Podczas rozmieszczania w kuchni lodówki, zlewozmywaka i kuchenki warto zadbać o zachowanie pomiędzy nimi odległości zgodnych z zasadą trójkąta roboczego
Rys. 2 – Szafki w kuchni mogą być rozmieszczone wzdłuż jednej ściany (A), dwóch przyległych (B) lub naprzeciwległych (C) oraz przy trzech ścianach (D), a nawet czterech (E)

KOMUNIKACJA W KUCHNI

Nawet w małej kuchni powinniśmy móc się w miarę swobodnie poruszać. Jest to nie tylko kwestia wygody, ale i bezpieczeństwa domowników. By tak było odległość pomiędzy naprzeciwległymi rzędami szafek (lub szafkami i ścianą) nie powinna być mniejsza niż 90 cm, jeżeli w kuchni pracuje głównie jedna osoba. Najlepiej jednak, żeby przestrzeń komunikacyjna miała co najmniej 120 cm szerokości.

Tekst: Dominika Chybowska, DOMATERIA studio kuchni i wnętrz     www.domateria.pl

WIĘCEJ NA TEN TEMAT:

Od czego należy zacząć projektowanie kuchni?

Jaką kuchnię wybrać – gazową, ceramiczną czy indukcyjną?

Jak dyskretnie oddzielić kuchnię od salonu?

Czy rustykalne kafelki pasują do nowoczesnej kuchni?

Zobacz także

Kuchnia musi być przede wszystkim wygodna w użytkowaniu, jednak nie bez znaczenia jest również jej estetyka. W niej przygotowuje się bowiem posiłki, a na doznania smakowe osób je spożywających ma wpływ – obok umiejętności kucharza, receptury potraw oraz jakości użytych składników – także wygląd tego miejsca. Planując rozmieszczenie oraz rodzaj, wielkość i kolorystykę kuchennych mebli i urządzeń, trzeba kierować się – oprócz gustu i upodobań domowników […]

.

Gdy na budowie widzi się solidny żelbetowy strop nad parterem, aż trudno uwierzyć, że po zdjęciu stemplowania ugnie się on już pod własnym ciężarem. A przecież później będą go jeszcze obciążać podłoga, ściany działowe, meble oraz mieszkańcy i ich goście. Tymczasem prawda jest taka, że każdy strop, podobnie jak każda obciążana belka, ugina się mniej lub bardziej. I nie ma znaczenia, czy jest on żelbetowy, drewniany czy stalowy. Dlatego […]

.

W betonowych elementach konstrukcji domu murowanego, takich jak stropy, schody i słupy, a w budynkach niepodpiwniczonych – także podkład podłogi na gruncie, znajduje się dużo wilgoci technologicznej. To samo dotyczy jego murowanych ścian, zwłaszcza gdy są wykonane z bloczków betonu komórkowego lub wapienno-piaskowych. Wilgoci tej warto się pozbyć przed przystąpieniem do dalszych prac budowlanych, ale nie jest to wcale łatwe. Najtrudniej jest to zrobić wtedy, gdy dom ma być wybudowany w ciągu […]

.

Wydawać by się mogło, że dla wyglądu przydomowego ogrodu najważniejsze są jedynie kolorowe rabaty z krzewami i kwiatami, sporej wielkości trawnik oraz – ewentualnie – atrakcyjna altana i zadbane oczko wodne, najlepiej z kamienistymi kaskadami. Do tego jeszcze wijące się wśród nich kamienne ścieżki z podtrzymującymi skarpy kolorowymi murkami. Nikt oczywiście nie ma zamiaru umniejszać znaczenia dla ogrodu jego „dużych” elementów, ale czasem na nasz emocjonalny stosunek […]

.