Murłatami nazywamy drewniane belki, przeważnie o prostokątnym przekroju, do których dolnymi końcami mocuje się krokwie, będące głównymi elementami więźb dachowych. Murłaty przykręcone są stalowymi śrubami do żelbetowych wieńców, na których wcześniej – dla ochrony drewna przed wilgocią – ułożono pasy papy asfaltowej.
W domach parterowych z nieużytkowym poddaszem murłaty zamocowane są do obwodowych wieńców, którymi żelbetowe stropy (jeśli są) opierają się na ich ścianach zewnętrznych. Inaczej jest w domach z mieszkalnym poddaszem, których jest w Polsce zdecydowanie więcej. W nich murłaty zakotwione są w wieńcach dachowych, wykonanych na warstwach nośnych ścian kolankowych. Wieńce te są połączone z wieńcami stropowymi za pomocą krótkich żelbetowych słupów, wzmacniających ściany kolankowe. Dzięki temu mogą one przenieść nie tylko pionowe obciążenia z dachu, ale i poziome, które starają się wygiąć je na zewnątrz.
Dla nośności, sztywności i stateczności więźb dachowych bardzo jest ważne, żeby murłaty były solidnie połączone z wieńcami dachowymi lub stropowymi. Dotyczy to szczególnie więźb o konstrukcji krokwiowej i krokwiowo-jętkowej (Fot. 1), ponieważ w nich murłaty przejmują w całości obciążenia z dachu i przekazują je na ściany kolankowe.
W mniejszym stopniu odnosi się to do więźb, w których krokwie – mniej więcej w połowie swojej długości – dodatkowo podparte są konstrukcją, składającą się z płatwi i słupów (Fot. 2). W nich też końce krokwi opierają się wprawdzie na murłatach, ale większość obciążeń z dachu jest przekazywana za pomocą drewnianych słupów bezpośrednio na żelbetowy strop nad parterem.
Miejsce montażu murłat na dwuwarstwowych ścianach kolankowych
Siły przekazywane przez krokwie obciążają murłaty nie tylko pionowo, ale i poziomo. Składowe poziome H (rozporowe) nie są groźne dla konstrukcji domu, gdy murłaty zakotwione są w wieńcach stropów na parterem. Inaczej jest, gdy są one zamocowane w wieńcach dachowych, będących górnym elementem ścian kolankowych domów z mieszkalnym poddaszem. Tu bowiem poziome siły przekazywane z dachu na ściany kolankowe powodują ich zginanie.
Ważne więc jest zamocowanie murłat na wieńcach w takim miejscu, by przekazywane na nie pionowe obciążenia z dachu nie zwiększały dodatkowo zginania ścian kolankowych, a raczej go zmniejszały. Będzie tak, jeśli murłaty będą zamocowane w pobliżu wewnętrznej krawędzi wieńców dachowych (Rys. 1). Wtedy wartość momentu zginającego ścianę kolankową, wywołanego przez obciążenie poziome z dachu, jest zmniejszana przez działający w przeciwnym kierunku moment od obciążeń pionowych.
Dlatego dobrze jest postarać się o to, żeby murłaty były zawsze zamocowane równo z wewnętrzną powierzchnią ścian kolankowych (Fot. 3). O takim ich ułożeniu trzeba pamiętać już w momencie wykonywania wieńców dachowych, a dokładnie podczas osadzania w nich stalowych kotew, służących do mocowania murłat (Fot. 4).
Kotwy te powinny się znaleźć w takiej odległości od wewnętrznej krawędzi wieńca, by śruby mocujące murłaty wypadały w osi murłaty. Jeśli kotwy zostaną osadzone w osi wieńca (Fot. 5), to wtedy śruby mocujące murłaty wypadną bliżej jej zewnętrznej krawędzi (Fot. 6).
Jest to niekorzystne przede wszystkim ze względu na stabilność murłat, skręcanych przez siły rozporowe, przekazywane przez krokwie dachowe. Może też grozić rozłupywaniem murłat, jeśli podczas pozbywania się przez drewno wilgoci, powstaną w nich podłużne pęknięcia.
Może się oczywiście zdarzyć, że umieszczenie murłat przy wewnętrznej krawędzi wieńców dachowych będzie trudne. Jest tak na przykład wtedy, gdy pochylenie krokwi jest stosunkowo duże i ich oparcie na poprawnie zamocowanej murłacie wymagałoby wykonania w nich wycięć, by nie blokowały się na zewnętrznej krawędzi wieńca. Przy długich okapach takie nacięcia mogłyby osłabiać wystające końce krokwi (Fot. 7) i wówczas nie pozostaje nic innego, jak umieścić murłaty bliżej osi wieńca dachowego (Fot. 8).
Mocowanie murłat w ścianach jednowarstwowych
W domach ze ścianami jednowarstwowymi, wykonanymi na przykład z betonu komórkowego, nie da się oczywiście – także ze względów wytrzymałościowych – montować murłat przy ich wewnętrznych krawędziach. Powinno się je umieszczać przy wewnętrznej krawędzi żelbetowego wieńca dachowego (Rys. 2), który w takich ścianach wykonuje się w specjalnie do tego celu przeznaczonych kształtkach U z betonu komórkowego (Fot. 9).
Błędy w mocowaniu murłat
Przed przystąpieniem do mocowania murłat należy sprawdzić, czy górna powierzchnia wieńca dachowego jest równa i pozioma. Dopiero, gdy tak jest, można przystąpić do montażu murłat, oddzielając je wcześniej od betonu pasem papy asfaltowej. Na pewno nie można dopuszczać do tego, żeby pod przykręconymi murłatami pozostały szczeliny, przez które widać otoczenie domu (Fot. 10 i 11).
Na całej swojej długości murłaty muszą – przez papę – przylegać ściśle do wieńca dachowego. Jeśli za stateczność murłaty mają odpowiadać jedynie mocujące je śruby, to należy się spodziewać, że nawet przed ułożeniem ciężkiego pokrycia dachowego zaczną się one skręcać (Fot. 12).
Należy też co pewien czas dokręcić nakrętki śrub, mocujących murłaty do wieńców dachowych (Fot. 13). Szczególnie dotyczy to sytuacji, gdy więźba została wykonana z mokrego drewna – wysokość wysychających murłat może się zmniejszyć nawet o 10 i więcej milimetrów. Dlatego zawsze przed przystąpieniem do wykonywania ocieplenia dachu należy sprawdzić i dokładnie dokręcić wszystkie poluzowane nakrętki.
Zobacz: Dlaczego nie należy używać mokrego drewna do zrobienia więźby dachowej?
Oparcie krokwi na murłacie
Murłaty tylko wtedy będą w możliwie najkorzystniejszy sposób obciążać ściany kolankowe, jeśli krokwie dachowe zostaną na nich zamocowane właściwie. Najlepiej oczywiście, gdyby krokwie oparte były na za pomocą zamków ciesielskich, nazywanych „kurpiowskimi”. Wtedy bowiem wszystkie siły z krokwi są przekazywane bezpośrednio na murłaty (a nie przez metalowe łączniki) i do tego mniej więcej w połowie ich szerokości.
Zobacz: Jak krokwie powinny być oparte na murłacie?
W żadnym razie nie może być takiej sytuacji, w której krokiew opiera się jedynie na zewnętrznej krawędzi murłaty (Fot. 14), gdyż to w jeszcze większym stopniu zwiększa jej skręcanie. Gdy tak się zdarzy, warto do krokwi przykręcić drewniane kliny, które zdecydowanie zwiększą powierzchnie ich przylegania do murłaty (Fot. 15).









