Dlaczego jednowarstwowe ściany z betonu komórkowego dobrze radzą sobie z zawilgoceniem, a nawet z powodzią?

10 maja 2024

Beton komórkowy jest znakomitym materiałem do budowy ścian domu. Z wykonanych z niego bloczków Ytong EnergoUltra+ można wykonać całkowicie niepalne jednowarstwowe ściany zewnętrzne o bardzo dobrych parametrach termicznych. Ważne jest także to, że wymurowane z bloczków betonu komórkowego ściany są odporne na zawilgocenie.

Najlepszym dowodem na to, że beton komórkowy nie „boi” się wilgoci, jest technologia jego wytwarzania. Dla szybkiego utwardzenia, na końcowym etapie produkcji, wyroby z niego są poddawane działaniu nasyconej pary wodnej o temperaturze od 180 do 190°C w dużych autoklawach parowych.

To z tego powodu w chłodny poranek pod folią, osłaniającą ułożone na paletach gotowe bloczki betonu komórkowego, może czasem wykraplać się wilgoć (Fot. 1). Nie ma to jednak znaczenia dla ich jakości i budowanych z nich ścian, ponieważ po przywiezieniu na budowę i zdjęciu folii (Fot. 2), z powierzchni bloczków bardzo łatwo odparowuje woda. Jest tak dlatego, że współczynnik oporu dyfuzyjnego pary wodnej betonu komórkowego ma niewielką wartość (μ = 5/10), więc szybko przemieszcza się ona z wilgotnych bloczków do suchszego od nich otoczenia.

Fot. 1 – W chłodny poranek krople wody pod folią osłaniającą palety z bloczkami są zjawiskiem naturalnym
Fot. 2 – Po zdjęciu folii z bloczków ich biała i gładka powierzchnia staje się bardzo szybko sucha

Dla porównania wartość współczynnika μ dla styropianu, używanego do ocieplania ścian dwuwarstwowych, jest nawet kilkadziesiąt razy większa. Dlatego wprawdzie wolniej ulega on zawilgoceniu, ale jeśli już to się stanie, to znajdującej się w nim wilgoci w naturalnych warunkach praktycznie nigdy nie odda.

Łatwość pozbywania się wilgoci przez bloczki betonu komórkowego nie oznacza jednak, że w trakcie budowy domu nie ma potrzeby ochrony wymurowanych z nich fragmentów ścian przed opadami atmosferycznymi. Na pewno warto po zakończeniu dnia pracy górne warstwy takich ścian osłaniać pasami folii budowlanej, by nie zamokły od deszczu (Fot. 3).

Fot. 3 – Dobrze świadczy o wykonawcy, jeśli na koniec dnia wymurowane z bloczków betonu komórkowego ściany osłania od góry folią

Dom w budowie

Właśnie z powodu szybkiego pozbywania się wilgoci technologicznej warto, by budowany dom miał ściany zewnętrzne w całości wykonane z bloczków betonu komórkowego Ytong EnergoUltra+ (Fot. 4). Przez cały czas budowy mogą one bowiem pozbywać się wilgoci technologicznej na obie strony – a więc nie tylko przez lepiej lub gorzej wentylowane wnętrze domu, ale i przez swoje zewnętrzne powierzchnie bezpośrednio do otoczenia.

Ma to szczególnie istotne znaczenie w domu wybudowanym w stanie surowym zamkniętym, czyli już z zamontowanymi oknami, ponieważ stopień naturalnej wymiany powietrza jest w nim przez większą część roku bardzo ograniczony. Dlatego tak ważna jest możliwość usuwania wilgoci przez zewnętrzne powierzchnie jego ścian, gdyż wtedy ich wysychanie bardzo przyspieszają promieniowanie słoneczne oraz podmuchy wiatru.

Fot. 4 – Jednowarstwowe ściany Ytong EnergoUltra+ przez cały czas budowy domu pozbywają się wilgoci technologicznej bezpośrednio do otoczenia, w czym skutecznie pomagają im słońce i wiatr

Jest to tym bardziej ważne, że chodzi nie tylko o usuwanie wilgoci technologicznej ze ścian, ale i tej, która jest w innych „mokrych” elementach domu, takich jak żelbetowe stropy i schody, betonowe wylewki podłogowe oraz gipsowe lub cementowo-wapienne tynki wewnętrzne.

Zobacz: Dlaczego nowy dom ze ścianami jednowarstwowymi wysycha szybciej niż z dwuwarstwowymi?

Przyjazny mikroklimat w zamieszkałym domu

Łatwość pochłaniania i oddawania pary wodnej przez jednowarstwowe ściany Ytong EnergoUltra+ przydaje się także w gotowych domach. To przede wszystkim dzięki nim wilgotność powietrza w domu utrzymuje się na przyjaznym dla mieszkańców poziomie, a więc nie jest ani za wysoka, ani za niska. Ściany z betonu komórkowego, także te wewnętrzne, są bowiem w stanie zakumulować w sobie wilgoć z pomieszczeń, gdy jest jej w nich zbyt dużo, i oddać ją z powrotem, gdy powietrze w nich zrobi się zbyt suche.

Trzeba przy tym sobie zdawać sprawę, że wilgotność powietrza w budynkach zależy w dużej mierze od sposobu ich wentylowania oraz od pór roku, a dokładniej warunków pogodowych. W domach z wentylacją naturalną (grawitacyjną) zimą może być ona duża, jeśli mieszkańcy – dla zmniejszania wydatków na ich ogrzewanie – ograniczą napływ do pomieszczeń świeżego, ale zimnego powietrza z zewnątrz.

Inaczej jest w domach z wentylacją mechaniczną nawiewno-wywiewną z rekuperacją. W nich poziom wilgotności powietrza w domu zależy przede wszystkim od warunków atmosferycznych. Dlatego podczas mroźnej zimy jest on przeważnie niski, natomiast podczas upalnego, ale deszczowego lata – wysoki. Tym bardziej więc ważne jest, że ściany z betonu komórkowego Ytong EnergoUltra+ mogą w pewnym zakresie regulować poziom wilgotności w domu i zapewnić jego mieszkańcom przyjaźniejszy do życia mikroklimat.

Jest to o tyle łatwiejsze, że mogą one to robić w całej swojej grubości, a oddawanie przez nie wilgoci do otoczenia nie jest – jak w ścianach dwuwarstwowych – zablokowane ociepleniem z płyt styropianowych. Tym bardziej, że w domach z jednowarstwowymi ścianami z betonu komórkowego, warstwa elewacyjna wykonywana jest z przepuszczalnych dla pary wodnej pocienionych tynków cementowo-wapiennych lub mineralnych tynków cienkowarstwowych (Fot. 5).

Zobacz: Dlaczego w domach ze ścianami jednowarstwowymi z betonu komórkowego panuje idealny mikroklimat?

Fot. 5 – Jednowarstwowe ściany Ytong EnergoUltra+ wykańczane są od zewnątrz tykami mineralnymi, które nie stanowią bariery dla pary wodnej

Domy zalane przez powódź

Pod względem wilgotnościowym ekstremalne warunki są w domach, które przez wiele dni były zalane przez powódź (Fot. 6). Okazuje się, że te z nich, które miały jednowarstwowe ściany z bloczków betonu komórkowego, lepiej od innych zniosły skutki silnego zawilgocenia. Zawdzięczały to między innymi temu, że beton komórkowy ma silnie zasadowy skład. Dlatego w wykonanych z niego elementach murowych nie rozwijają się bakterie oraz grzyby pleśniowe i domowe, bardzo „lubiące” wilgoć i ciepło.

Największe znaczenie dla stosunkowo szybkiego osuszania ścian jednowarstwowych z betonu komórkowego, silnie zawilgoconych podczas powodzi, ma przede wszystkim ich mały opór dyfuzyjny. Jest on zdecydowanie mniejszy niż ścian dwuwarstwowych ocieplonych styropianem. Nie bez znaczenia jest także to, że ściany jednowarstwowe Ytong EnergoUltra+ pozbywają się wilgoci nie tylko przez wnętrze domu, ale – przede wszystkim – przez swoją zewnętrzną powierzchnię, bezpośrednio do otoczenia.

Fot. Adobe Stock
Fot. 6 – Długotrwała powódź to dla jakości i trwałości zalanych domów bardzo poważne wyzwanie – dotyczy to szczególnie ich ścian zewnętrznych

Najważniejsze, że zalane w czasie powodzi ściany z betonu komórkowego, po osuszeniu do naturalnej wilgotności (około 5% masy), nie zmieniają swojej struktury i parametrów technicznych. Po renowacji domu mogą więc pełnić taką samą funkcję jak wcześniej, nie stanowiąc żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa i zdrowia mieszkańców. W ścianach dwuwarstwowych nie jest to już takie łatwe. Ich zawilgocona warstwa ocieplenia – ze względu na możliwość rozwoju mikroorganizmów na jej styku z murem – musi zostać najpierw usunięta, a następnie wymieniona na nową.

Materiał promocyjny Xella Polska

Zobacz także
Ułożenie ocieplenia z wełny mineralnej na styk ze sztywnym poszyciem dachu, to poważny błąd w sztuce...
Bloczki betonu komórkowego to obecnie jedyny powszechnie stosowany materiał budowlany, z którego w całości...
Ten rodzaj częściowo prefabrykowanego stropu gęstożebrowego jest w budowanych w Polsce domach jednorodzinnych...
W małym domu, nie mówiąc już o mieszkaniu, trudno jest wygospodarować miejsce na pralkę. Najczęściej...