Czy da się wybudować dom bez korzystania z prądu budowlanego?
20 października 2017

Nie da się wygodnie mieszkać w domu, w którym nie ma instalacji elektrycznej. Trudno go też zbudować bez prądu, gdyż współczesne technologie budowlane wymagają zastosowania narzędzi i urządzeń zasilanych elektrycznością. Dotyczy to nie tylko domów murowanych, ale i drewnianych, które jedynie teoretycznie dałoby się postawić za pomocą młotka, dłuta i ręcznej piły.

Zdarzają się jednak tacy inwestorzy, którzy chętnie zrezygnowaliby z prądu w trakcie budowy domu. Ich niechęć do korzystania z prądu budowlanego ma przede wszystkim podłoże finansowe – taki prąd jest bowiem droższy od „domowego”, czyli tego, który dostarczany jest mieszkańcom oddanych do użytku domów i mieszkań.

PRĄD BUDOWLANY I MIESZKANIOWY

Prąd na cele budowlane zakład energetyczny sprzedaje w takich samych taryfach, jak małym przedsiębiorstwom i gospodarstwom rolnym. Są one wyższe od tych taryf, według których rozliczani są użytkownicy domów i mieszkań. Sama różnica w cenie 1 kWh prądu nie jest zbyt duża – budowlany jest mniej więcej o 50% droższy od domowego. Ponieważ jednak dochodzą do tego różnego rodzaju opłaty, to rzeczywiste koszty za prąd budowlany i mieszkaniowy mogą się różnić od siebie nawet dwukrotnie, a może się zdarzyć, że i więcej.

To właśnie z tego powodu, niektóre osoby miałyby ochotę wybudować dom bez doprowadzania do niego prądu z sieci energetycznej. Dotyczy to zwykle takich inwestorów, którzy zamierzają większość prac budowlanych wykonać samodzielnie. Trudno bowiem sądzić, by zgodzili się na to właściciele wynajmowanych firm budowlanych – chyba że za dodatkową opłatą, co kwestię „prądowych” oszczędności stawiałoby pod dużym znakiem zapytania.

BUDOWA BEZ PRĄDU Z SIECI

Jest oczywiście możliwe wybudowanie domu bez korzystania z prądu sieciowego. Wystarczy na przykład, że wyposażymy budowę w agregat prądotwórczy (Fot. 1) – własny lub wypożyczony. Oczywiście łatwiej będzie podczas budowy domu w technologii lekkiego szkieletu drewnianego, ponieważ na niej większość narzędzi może być zasilana prądem jednofazowym. Gorzej, jeśli to będzie dom murowany (Fot. 2), bo tutaj na przykład do betoniarki lub agregatu tynkarskiego będziemy potrzebowali prądu trójfazowego. To oczywiście będzie powodowało wzrost kosztów całego przedsięwzięcia.

Fot. 1 – Z pomocą agregatu prądotwórczego na pewno da się bez większych kłopotów wykonać fundamenty domu, jeśli oczywiście beton do ich zrobienia będziemy zamawiać w wytwórni
Fot. 2 – Budując dom murowany, agregatem prądotwórczym można wspomagać się jedynie w sytuacjach awaryjnych – lepiej nie decydować się na wykorzystanie go podczas budowy całego domu

Zachodzi więc pytanie, czy warto i czy w ten sposób uda nam się zasilać budowę w prąd taniej niż z sieci energetycznej. Na pewno jednak będzie to uciążliwe. Pomijając konieczność uzupełniania co pewien czas paliwa, trzeba będzie każdorazowo uruchamiać silnik agregatu, gdy zechcemy na przykład skorzystać z wiertarki. Może być on też oczywiście włączany na dłużej, ale wtedy – podczas przerw w korzystaniu z narzędzi – część paliwa będzie spalana bezproduktywnie.

Jest także możliwość korzystania z wysokosprawnych narzędzi zasilanych akumulatorem. Ich rozwój technologiczny sprawił, że teraz można nimi pracować nawet 8-10 godzin bez ładowania. Pytanie tylko, jak odniesie się do tego zakład energetyczny, gdy będziemy je ładowali „domowym” prądem w miejscu dotychczasowego zamieszkania.

KWESTIE PRAWNE

Generalnie nie ma oczywiście prawnego wymogu korzystania z prądu budowlanego podczas budowy domu. Zakład energetyczny nie będzie miał więc zastrzeżeń, jeśli korzystać będziemy wtedy jedynie z agregatu prądotwórczego.

Ważne tylko, byśmy mieli na to dowody. Możemy bowiem mieć problemy, jeśli właścicielowi domu, mieszkającemu na sąsiedniej działce, w ostatnich miesiącach kilkukrotnie wzrosły rachunki za prąd i nie bardzo potrafi wytłumaczyć, dlaczego tak się stało. Będzie je mieć także sąsiad, gdyby okazało się, że to jednak on był dostarczycielem prądu na naszą budowę, nie mając do tego prawa.

BUDOWA Z PRĄDEM Z SIECI

Zdecydowanie wygodniejsze i bezpieczniejsze, a niewykluczone, że i tańsze, wydaje się być korzystanie z prądu budowlanego. Najlepiej oczywiście, jeśli będziemy mieć doprowadzone na działkę przyłącze docelowe ze stałym licznikiem energii (Fot. 3). Wtedy wystarczy, że nasz elektryk wykona tylko z takiej skrzynki przyłącze robocze, nazywane „erbetką” (Fot. 4), z którego będziemy korzystać podczas budowy.

Po jej zakończeniu i zgłoszeniu domu do użytkowania, zakład energetyczny zmieni nam wtedy tylko taryfę, według której będziemy rozliczać się teraz za zużycie prądu.

Jeśli zdecydujemy się na wykonanie przez zakład energetyczny przyłącza tymczasowego prowizorycznego, to po zakończeniu budowy domu, będziemy musieli zlecić mu zrobienie przyłącza docelowego. Oznacza to oczywiście dodatkowe wydatki.

Fot. 3 – Najlepiej, jeśli przed rozpoczęciem budowy domu zakład energetyczny doprowadzi do granicy naszej działki docelowe przyłącze prądu
Fot. 4 – Gdy w granicy działki mamy przyłącze docelowe, wtedy robocze, z którego będziemy brać prąd w trakcie budowy, może zrobić nasz elektryk

WIĘCEJ NA TEN TEMAT:

Co trzeba zrobić, zanim zaczniemy budować dom?

Skąd brać prąd na czas budowy domu?

Zobacz także

Drewniane słupy, podtrzymujące konstrukcję dachową i stojące na żelbetowym stropie parteru, są dla niego bardzo niekorzystnym obciążeniem. Jest ono bowiem nie tylko duże, ale co gorsze – skupione jedynie w kilku miejscach na małych powierzchniach stropu. Do tego słupy te znajdują się przeważnie w sporej odległości od podpierających strop ścian parteru. Generalnie stropy nie „lubią” obciążeń skupionych (Fot. 1 i 2) – zdecydowanie bardziej „wolą”, gdy są one rozłożone w miarę […]

.

Wiadomo, że każdy dom powinien być budowany przez wykonawców, którzy są rzetelni i dobrze znają swój fach. Jest to jednak szczególnie ważne wtedy, gdy dom ma mieć ściany jednowarstwowe, wymurowane z bloczków betonu komórkowego Ytong Energo+. Są one bowiem produkowane z dużą dokładnością wymiarową, więc bardzo źle znoszą bylejakość wykonawczą, która – niestety – zdarza się jeszcze czasem na polskich budowach. Ściany jednowarstwowe, wymurowane z bloczków Ytong […]

.
Fot. Sokółka Okna i Drzwi

Każdy inwestor ma możliwość zdecydowania, z jakich materiałów będzie zbudowany jego własny dom. Przy czym jego wybory wcale nie muszą pokrywać się z zapisami projektu architektoniczno-budowlanego. Ważne jedynie, by ewentualne zmiany materiałowe nie naruszały zapisów pozwolenia na budowę lub jej zgłoszenia. Jedna z takich materiałowych decyzji, zwykle podejmowana osobiście przez inwestora prywatnego, dotyczy okien – szczególnie tych, które mają być zamontowane w ścianach. Jest […]

.

Wodociągi miejskie i gminne dostarczają obecnie wodę pitną do większości domów w Polsce. Nie oznacza to jednak, że zrobienie własnej studni na działce, choćby do podlewania ogrodu lub spłukiwania podjazdu, nie ma ekonomicznego sensu. Warto zdawać sobie sprawę, że za zużytą wodę z wodociągu płacimy podwójnie, gdyż do opłaty za każdy jej metr sześcienny trzeba jeszcze doliczyć koszt odbioru ścieków. Przy czym słowo „podwójnie” jest tutaj umowne, bo na przykład w Warszawie […]

.