Dlaczego do budowy domu należy używać tylko pewnego cementu?
27 czerwca 2022

W Polsce większość domów jednorodzinnych wykonana jest w technologii nazywanej murowaną, dlatego podczas ich budowy zużywa się duże ilości cementu. Jest on najważniejszym – choć wcale nie największym objętościowo – składnikiem betonu, z którego wykonywane są konstrukcyjne elementy domu murowanego, poczynając od jego fundamentów, a na słupach, belkach, stropach i schodach kończąc.

Cement niezbędny jest także do przygotowania zapraw cementowych i cementowo-wapiennych, przeznaczonych do murowania ścian z bloczków lub pustaków oraz do tynków, wykańczających powierzchnie ścian i sufitów. Cementu używa się także do wykonania betonowych podkładów (wylewek) pod posadzki, czyli wierzchnie warstwy podłóg.

Beton i zaprawa

Betony i zaprawy robi się przez zmieszanie w odpowiednich proporcjach cementu, wody i kruszywa o różnej granulacji. W tej mieszaninie najważniejszą funkcję pełni cement, który stanowi jej spoiwo. Bez niego pozostałe składniki byłyby tylko mokrą bryłą pospółki lub piasku, rozsypującą się po odparowaniu wody.

Podobnie – choć może niedosłownie tak samo – mogłoby się stać, gdyby do wykonania betonu użyto cementu złej jakości, na przykład przeterminowanego lub o parametrach niespełniających wymagań normy cementowej. Beton z takiego cementu – nawet gdyby stwardniał – nie miałby odpowiedniej wytrzymałości i trwałości, a wykonane z niego elementy domu mogłyby po pewnym czasie pękać, kruszyć się lub łuszczyć. Podobnie byłoby z zaprawami, przygotowanymi ze złego cementu…

Oczywiście takie negatywne zjawiska nie muszą być spowodowane jedynie nieodpowiednią jakością cementu. Żeby beton użyty do wykonania konstrukcji domu miał odpowiednią wytrzymałość i trwałość, trzeba nie tylko użyć do jego wykonania dobrych składników i dokładnie zmieszać je w odpowiednich proporcjach.

Należy też przygotowaną mieszanką betonową dokładnie wypełnić deskowanie, a następnie – najlepiej za pomocą elektrycznych wibratorów wgłębnych lub powierzchniowych – starannie go zagęścić. To jednak jeszcze nie wszystko. Po zabetonowaniu elementów trzeba je przez kilka pierwszych dni odpowiednio pielęgnować, a przede wszystkim chronić przed słońcem i wiatrem, by zbyt szybko nie wysychały. Nie można też dopuścić, by świeżo ułożony beton został rozwodniony przez ulewny deszcz, a także by zamarzł, gdyby w nocy niespodziewanie zdarzyły się przymrozki.

Dopiero wtedy wykonane z betonu konstrukcyjne elementy domu będą miały dużą nośność, sztywność i trwałość (Fot. 1), a mieszkańcy będą mogli w nim mieszkać w poczuciu bezpieczeństwa.

Fot. 1 – Żelbetowe i betonowe elementy konstrukcji domu tylko wtedy będą miały odpowiednią nośność i trwałość, gdy zostaną wykonane z pewnego cementu, wyprodukowanego w cementowni

Beton z wytwórni i przygotowany na budowie

Oczywiście na każdym z etapów robót betoniarskich można popełnić błędy, skutkujące złą jakością betonu. Jeśli jednak już na wstępie zastosujemy cement o złej jakości, nic nie da, że wszystkie pozostałe prace zostaną wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną. Ryzyko, że coś takiego może się stać nie jest jednakowe i zależy przede wszystkim od tego, gdzie została przygotowana mieszanka betonowa.

Gdy do wykonania fundamentów, stropów, schodów i innych elementów konstrukcyjnych domu zostanie użyty beton towarowy, przygotowany w wytwórni (Fot. 2) i przywieziony na budowę betonowozami (Fot. 3), to ona ponosi odpowiedzialność nie tylko za jakość poszczególnych jego składników, ale i całej dostarczonej na naszą budowę mieszanki betonowej. Dlatego wytwórnia nie zaryzykuje użycia do jej przygotowania cementu o parametrach niespełniających wymagań normy cementowej.

Fot. 2 – Teraz nawet na małej budowie używa się gotowych mieszanek betonowych, przygotowanych w wytwórni betonu towarowego
Fot. 3 – Można być więcej niż pewnym, że beton dostarczony z wytwórni betonowozem („gruszką”) został wyprodukowany z pewnego cementu

Jest bowiem świadoma, że gdyby na budowie były jakieś problemy z jakością dostarczonego betonu, to ona będzie za to odpowiedzialna. Podobna sytuacja jest wtedy, gdy do zrobienia tynków cementowych lub cementowo-wapiennych korzystamy z gotowych zapraw, które trzeba – po dodaniu wody – jedynie dokładnie wymieszać.

Inaczej jest, gdy mieszanka betonowa lub zaprawa przygotowywana jest na placu budowy w betoniarce (Fot. 4) z cementu zakupionego w workach w hurtowni lub składzie budowlanym. Może się bowiem okazać, że to co trafiło na budowę, nie jest wcale pewnym cementem, powstałym w cementowni, a jedynie udającą go – także napisami na worku – mieszanką cementowo-popiołową.

Fot. 4 – Na budowie każdego domu jednorodzinnego przydaje się betoniarka do wymieszania zaprawy i przygotowania mniejszych ilości betonu

Pewny cement i mieszanki cementowo-popiołowe

Niestety, mało kto wie, że na rynku budowlanym – oprócz pewnego cementu, wyprodukowanego w cementowni, są także produkty jedynie nazywane cementem, pochodzące z różnych mieszalni. Są to mieszanki cementowo-popiołowe, w których do cementu, zakupionego w cementowni, dodawane są różnego pochodzenia popioły.

Samo dodawanie popiołu do cementu nie jest oczywiście czymś złym. W ofertach cementowni jest też cement z różnymi dodatkami, a jednym z nich jest właśnie popiół lotny. Ważne jednak, że jest to popiół o kontrolowanym składzie i jakości, dodawany do cementu w odpowiedniej ilości.

Nie da się tego powiedzieć o produktach z większości mieszalni, które wprawdzie zwykle znają pochodzenie popiołu, ale jego składu – najczęściej już nie. Skutek jest taki, że w niektórych mieszalniach do papierowych worków wraz z cementem trafiają – w ilościach przekraczających wszelkie normy – popioły o nieznanych parametrach. Niektóre z nich zawierają nawet niespalone kawałki węgla, a trzeba pamiętać, że beton i zaprawa źle reagują na obecność w ich składzie części organicznych.

Najlepiej zatem jest kupować pewny cement, pochodzący z cementowni, które – choćby ze względu na skalę produkcji – cały czas kontrolują jego jakość. Inaczej jest z konkurującymi z nimi mieszalniami, które – żeby sprzedać swój produkt w niższej cenie – muszą do cementu z cementowni dodawać tańsze dodatki, w postaci popiołów pozyskanych z różnych źródeł.

Taki – używając terminu z rynku alkoholi – „ochrzczony” popiołami cement trafia u nich do worków, które są opisane w bardzo podobny sposób jak prawdziwy cement. Problem jest w tym, że użycie mieszanki cementowo-popiołowej do wykonania konstrukcji żelbetowych lub betonowych ma większe lub mniejsze, ale zawsze negatywne konsekwencje.

Co ważne, na kupnie takiego „pseudocementu” inwestor niewiele oszczędza. Do wykonania 1 m³ betonu potrzeba około 300 kg cementu. Kupując 25-kilogramowy worek z mieszanką cementowo-popiołową zamiast pewnego cementu można zarobić co najwyżej złotówkę, czyli na metrze sześciennym betonu zaledwie 12 zł. Dla takich oszczędności z pewnością nie opłaca się ryzykować bezpieczeństwa i trwałości domu. Tym bardziej, że naprawianie lub wzmacnianie elementów konstrukcyjnych kosztuje zwykle bardzo dużo i przeważnie nie jest proste technicznie.

Dlatego przygotowując beton na budowie, zawsze warto sprawdzić, czy przywieziony na nią w workach cement, na pewno jest produktem pochodzącym z cementowni. A gdy już będziemy mieli taką pewność, to pamiętajmy, żeby worki z pewnym cementem zawsze chronić przed zamoczeniem przez deszcz (Fot. 5).

Fot. 5 – Przywieziony na budowę pewny cement w workach zawsze należy chronić przed deszczem i przechowywać pod zadaszeniem lub na palecie przykrytej folią

Materiał promocyjny Stowarzyszenie Producentów Cementu

www.polskicement.pl      www.pewnycement.pl

 

 

 


Zobacz filmy

Jak przygotowywać beton odpowiedniej jakości?

Jaki cement wybrać do budowy domu?

Zobacz także
W dachach stromych z drewnianymi więźbami, krokwie są głównymi elementami nośnymi, na których układane jest...
Pompa ciepła to obecnie – nie tylko ze względów technicznych – najbardziej ekonomiczne urządzenie grzewcze. Nie...
Okna to zakup na długie lata, a nawet pokolenia, dlatego ich wybór nie powinien być podyktowany jedynie...
Beton bywa nazywany sztucznym kamieniem. Dla niezbyt wprowadzonego w temat obserwatora może się on rzeczywiście...