Jak bezpiecznie dobudować nową część domu do starej?
12 sierpnia 2020

Rozbudowa domu, przez dostawienie nowego budynku do istniejącego, jest z pewnością dobrym sposobem na powiększenie powierzchni mieszkalnej. Warunek niezbędny to oczywiście odpowiednio dużo miejsca na działce, tak aby po powiększeniu domu były zachowane przynajmniej minimalne, wymagane prawem, odległości od granic z sąsiadami.

Nie ma co ukrywać, że każda rozbudowa domu jest dla mieszkańców uciążliwa. Najlepiej więc, jeśli na czas prowadzenia robót budowlanych istniejący budynek zostanie przez nich opuszczony.

Korzystnie też, jeśli rozbudowie towarzyszy modernizacja starej części, obejmująca wymianę pokrycia dachu, okien, instalacji elektrycznych i sanitarnych, a także ocieplenie ścian domu. Łatwiej bowiem przeprowadzić prace budowlane, gdy dotyczą one obu części budynku, a nie tylko nowej. Ponadto po ich zakończeniu będziemy mieli w pełni nowoczesny dom.

Stopień trudności przy dobudowie zależy od poziomu usytuowania nowych fundamentów względem starych (Fot. 1).

Fot. 1 – Najmniejsze kłopoty sprawia dobudowanie nowych części domu, gdy ich fundamenty nie są zagłębione bardziej niż ławy istniejącego budynku

PROBLEM Z DOBUDOWĄ

Rozbudowa domu w poziomie może być łatwiejsza niż jego nadbudowa, pod jednym wszakże warunkiem – jeśli nie będzie kłopotów z wykonaniem fundamentów nowej części budynku.

Generalnie sytuacje są dwie – fundamenty nowego budynku mają się znaleźć poniżej lub powyżej poziomu posadowienia istniejącego domu (Rys. 1).

Rys. 1 – Dwie sytuacje, które mogą mieć miejsce przy rozbudowie domu: fundamenty nowego budynku są poniżej lub powyżej istniejących

Sytuacja pierwsza, czyli gdy nowy budynek będzie zagłębiony bardziej niż stary, jest bardzo niekorzystna. W trakcie prowadzenia robót fundamentowych bardzo łatwo można uszkodzić istniejący dom, a zastosowanie nowoczesnych technik, które mogłyby nas przed taką awarią uchronić (na przykład wykonanie betonowych ścian szczelinowych na styku starego budynku z nowym), na małej budowie raczej nie wchodzi w grę. Należy więc zdecydowanie z takiego pomysłu zrezygnować.

Sytuacja druga, czyli nowy budynek ma być mniej zagłębiony w gruncie niż istniejący, jest zdecydowanie lepsza. Tutaj prace fundamentowe można prowadzić praktycznie bez przeszkód, więc planując rozbudowę domu powinno się wybierać właśnie taki wariant.

Sytuacja pośrednia, czyli gdy fundamenty obu części domu mają się znaleźć na tym samym poziomie (Rys. 2), jest możliwa do realizacji, ale pod pewnymi warunkami. W żadnym razie nie można odsłaniać starych fundamentów na całej długości. Gdyby zaszła taka potrzeba, można to robić jedynie odcinkami nie dłuższymi niż 1,5 m. Lepiej jednak z tego zrezygnować i tak zaprojektować ławy fundamentowe dobudowywanego budynku, żeby nie miały styku z istniejącymi (Rys. 2). Jest to możliwe, jeśli strop na parterem nowej części domu będzie oparty jedynie na ścianach podłużnych.
Ponieważ obu domów nie należy na siłę ze sobą łączyć, bo stary już osiadł, nowy dopiero będzie osiadał, więc projekt powinien zakładać, że dobudowywana część będzie oddzielona, czyli oddylatowana od starej. Dotyczyć to musi także fundamentów, więc nowe ławy powinny, w miejscu styku ze starym domem, być nadwieszone nad istniejącymi (Rys. 3), tak by obciążenia z nowego domu nie przenosiły się na stary.

Rys. 2 – Fundamenty starego i nowego domu będą na tym samym poziomie; dobrze, jeśli nowy budynek nie będzie miał ławy fundamentowej wzdłuż starego domu
Rys. 3 – Końce ław dobudowywanego budynku powinny być nadwieszone nad fundamentami starego domu, tak by ich nie obciążały

Przy takim zaprojektowaniu ław nowego budynku, odkopanie starych fundamentów jest konieczne jedynie na niewielkich odcinkach w dwóch narożnikach istniejącego domu, więc nie zagraża to jego bezpieczeństwu.

Oczywiście pod warunkiem, że wykonawca ma świadomość zagrożeń i nie zechce ułatwić sobie pracy. Ku przestrodze historia, która wydarzyła się naprawdę.

Rzecz miała miejsce ponad dwadzieścia lat temu. W zasłużonej dla mieszkalnictwa dzielnicy Warszawy młode małżeństwo kupiło niewielki dom. Był to budynek parterowy z użytkowym poddaszem, zbudowany pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku. Był częściowo podpiwniczony i miał drewniany strop. Postanowili go powiększyć przez przedłużenie jego bryły o 7 metrów (na tyle pozwalały wymiary działki, która też nie była duża). Architekt tak zaprojektował rozbudowę, że tylko podłużne ławy nowej części stykały się ze starym budynkiem. Niestety wykonawca, zamiast ręcznie (nie było wtedy jeszcze małych, zgrabnych koparek) wykopać wąskie rowy pod nowe fundamenty, zamówił dużą koparkę i zrobił wielki wykop, odsłaniając w ten sposób fundamenty ściany szczytowej na całej jej szerokości. Gdy dwaj jego pracownicy przystąpili na dnie wykopu do wykonywania nowych ław, przewróciła się na nich cała ściana starego domu o wysokości prawie 9 metrów. Jeden z nich zginął na miejscu, a drugi został kaleką na całe życie…

NASZA RADA

Planując rozbudowę domu w poziomie, warto w sprawie jego fundamentów zasięgnąć opinii doświadczonego konstruktora. Ryzyko przy ich wykonywaniu jest zwykle bardzo duże i może się zdarzyć, że pieniądze, które mieliśmy na powiększenie domu, będziemy musieli przeznaczyć na jego ratowanie. I to też pod warunkiem, że nie wydarzy się większe nieszczęście.

Jeśli masz podobny problem – zapytaj naszego eksperta!

Zobacz także
Fot. Sokółka Okna i Drzwi
Duże okna kosztują więcej niż te o standardowych wymiarach. Czy automatycznie oznacza to, że budowa domu...
Fot. Vaillant
Stojący, gazowy kocioł kondensacyjny wraz z dużym zasobnikiem ciepłej wody zajmuje na tyle dużo miejsca, że...
Jednowarstwowe ściany domów jednorodzinnych buduje się najczęściej z bloczków betonu komórkowego. W ścianach...
Fot. 1 VELUX
Kiedy nadchodzi fala upałów, przyjemnie jest usiąść wieczorem przy otwartym oknie i zrelaksować się z...