Co zrobić, żeby woda z rynny nie zalewała działki?

Niewielu inwestorów przejmuje się tym, co się będzie działo, gdy woda deszczowa – rynnami i rurami spustowymi – spłynie z dachu już na ziemię. Pół biedy, gdy działka jest piaszczysta. Jeśli jednak jest na niej glina piaszczysta lub piasek gliniasty – woda z dachu może sprawiać nie lada problemy.

Każdy większy deszcz, zebrany z dachu rynnami do czterech – przy niezbyt dużym domu – rur spustowych, to całkiem sporo wody (Fot. 1), wylewającej się w krótkim czasie na przydomowe trawniki lub rabaty. Może ona narobić szkody nie tylko roślinom, ale także fundamentom, więc co bardziej zapobiegliwi mieszkańcy, starają się odsunąć ją jak najdalej od domu. Daje się zwykle w ten sposób ochronić budynek przed wilgocią, zwłaszcza gdy jego ściany fundamentowe są dobrze zaizolowane. Gorzej jest z zielenią, która wprawdzie potrzebuje wody, ale przeważnie nie w tak dużej ilości. Gdy więc grunt na działce nie chce w miarę szybko odbierać wody (a tak jest na większości obszaru Polski), dobrze jest pomyśleć o instalacji, która by mu w tym pomogła.
Są oczywiście specjalne systemy (Fot. 2), które odbierają wodę deszczową z rynien i odprowadzają ją do kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej albo do studni chłonnej, wykonanej na terenie działki, na przykład z betonowych kręgów, wypełnionych żwirem.

Fot. 1 – Rura spustowa, z której woda deszczowa wylewa się wprost na działkę, to w domach jednorodzinnych wciąż jeszcze najczęściej spotykany wariant odwodnienia dachu
Fot. 2 – Systemowe rozwiązanie (z kratką rewizyjną) odbioru wody z rury spustowej i odprowadzenia jej do kanalizacji miejskiej lub do – zlokalizowanej na działce – studni chłonnej

Niestety na możliwość podłączenia do kanalizacji, która będzie odbierać deszczówkę, mogą liczyć jedynie właściciele domów, zlokalizowanych w większych miastach (a i to nie wszyscy). Także drugi wariant, czyli studnia chłonna, nie zawsze możliwy jest do zrealizowania, ze względu na przykład na wysoki poziom wód gruntowych.
Rozwiązaniem w takich sytuacjach może być drenaż liniowy, rozsączkowujący wodę z dachu do nawet słabo przepuszczalnego gruntu.

DRENAŻ LINIOWY

Właściciel pewnego domu, wodę spływającą rurami spustowymi z dachu, skierował na trawnik za pomocą betonowego koryta, wkomponowanego w poszerzoną opaskę wokół domu, wykonaną z betonowej kostki i pełniącą czasem rolę chodnika. Jednak trawnik, znajdujący się pomiędzy opaską a ogrodzeniem, nie był w stanie sprawnie odbierać wody z dachu i po większym deszczu tonął w niej przez dłuższy czas. Dlatego zdecydowano się na zrobienie płytkiego drenażu liniowego, rozsączkowującego po deszczu wodę wzdłuż całego ogrodzenia (Fot. 3). W tym celu wykonano rów o szerokości mniej więcej pół metra i głębokości około 60 cm, który na początku i na końcu domu dochodził do betonowych koryt, które odbierały wodę z rur spustowych.
Dno rowu wypełniono warstwą żwiru o granulacji 16-32 mm, a pod końcami betonowych „rynien” wykonano z kawałków karbowanej rury kanalizacyjnej niewielkie studzienki (Fot. 4).

Fot. ZIELONO-MI
Fot. 3 – Rów pod drenaż liniowy, wykonany wzdłuż ogrodzenia działki, który będzie odbierał wodę z dachu i rozsączał ją do gruntu o małej przepuszczalności
Fot. ZIELONO-MI
Fot. 4 – Z betonowych koryt woda z dachu będzie spływała najpierw do studzienek, zrobionych z karbowanych rur kanalizacyjnych i wypełnionych żwirem
1
Zobacz także

Fundamenty pod przydomowy taras z drewnianych lub kompozytowych desek, opartych na legarach, najłatwiej zrobić z betonowych słupów, osadzonych w gruncie. Na takich fundamentach można również bezpiecznie postawić drewniany domek letniskowy – i to nawet sporej wielkości. Do zrobienia słupków fundamentowych najwygodniej jest użyć tekturowych tulei szalunkowych (Fot. 1), stosowanych teraz bardzo często do wykonywania konstrukcyjnych słupów żelbetowych o przekroju okrągłym. Pod taras wystarczy, jeśli tuleje będą […]

.

Sygnałem tego, że z dachem stromym dzieje się coś złego, są najczęściej mokre plamy, pojawiające się na płytach gipsowo-kartonowych zabudowy poddasza. Zwykle odpowiedzialnością za to obarcza się dekarzy, którzy wykonali pokrycie dachu. Wydaje się to logiczne, ponieważ to właśnie ono ma chronić wnętrze domu przed opadami atmosferycznymi. Czasem jednak winę za plamy wilgoci mogą ponosić osoby, które wykonywały ocieplenie dachu i jego zabudowę z płyt g-k. […]

.

Pewnie każdego właściciela ogrodu, w którym jest oczko wodne o nieco większych rozmiarach, odwiedziły kiedyś dzikie kaczki. Zwykle nie zabawiły długo i po krótszym lub dłuższym odpoczynku poleciały dalej. A przecież jest prosty i niedrogi sposób, by zachęcić je do dłuższego pobytu. Może nawet na całe lato… Wystarczy, jeśli na naszym ogrodowym stawie zrobimy dla rodziny kaczek wyspę z domkiem, czyli budką lęgową (Fot. 1). Może […]

.

Gdy wyposażony we wszelkie instalacje budynek w całej swojej okazałości stoi już pod dachem, a otwory w jego ścianach wypełniają okna i drzwi, inwestor oddycha z ulgą, będąc przekonany, że najważniejszą fazę budowy ma już za sobą. Tymczasem czekają go jeszcze prace wykończeniowe, od których jakości w dużej mierze zależy to, jak będzie mu się mieszkać w nowym domu. Końcowa faza budowy domu (Fot. 1) jest dla inwestora nie […]

.