Czy wyższe stopnie schodów mogą być wygodniejsze od niższych?

Rozporządzenie o warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, dopuszczają, by wysokość stopni schodów wewnętrznych w domach jednorodzinnych wynosiła nawet 19 cm. To oczywiście sporo. Z drugiej jednak strony – im stopnie są wyższe, tym potrzeba ich mniej, by wejść na piętro.

Schody z wysokimi stopniami są wprawdzie bardziej strome, ale zajmują mniej miejsca niż te, które dzięki niższym stopniom mają łagodniejsze pochylenie. W mniejszych domach jest to dużą zaletą, gdyż schody zajmują powierzchnię zarówno na parterze, jak i na piętrze.
Oczywiście chodzenie po schodach, których stopnie mają wysokość 15-16 cm, jest wygodniejsze niż wtedy, gdy są wyższe. W domu jednorodzinnym wysokie stopnie nie są jednak specjalnym problemem przede wszystkim dlatego, że chodzi się po nich stosunkowo rzadko. W dodatku im dłużej się mieszka, tym po schodach chodzi się rzadziej – po prostu mieszkańcy po pewnym czasie przestają z każdą rzeczą biegać z parteru na piętro lub odwrotnie, tylko odkładają ją na pierwszym lub ostatnim stopniu i zabierają je dopiero wtedy, gdy zbierze się ich więcej… albo przy okazji.
Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że to nie wysokość stopni decyduje o tym, czy po schodach chodzi się wygodnie czy nie. Muszą być one przede wszystkim dostosowane do długości ludzkiego kroku.

WYGODNE SCHODY

Schody będą wygodne, jeśli ich stopnie zostały tak zaprojektowane, że suma dwóch ich wysokości h i szerokości s jest równa długości przeciętnego kroku. Przyjmuje się, że mieści się on w przedziale 61÷65 cm, co oznacza, że dla wygodnych schodów powinien być spełniony warunek 2h + s = 61÷65 cm. Przy projektowaniu schodów w domach jednorodzinnych bardzo często przyjmuje się wartość średnią, czyli 63 cm.
Jak z tego widać, by został spełniony ten warunek, wysokie stopnie muszą mieć mniejszą szerokość, co jest kolejną korzyścią, jeśli w domu jednorodzinnym zależy nam na oszczędzaniu powierzchni przeznaczonej na schody.
O warunku tym powinien też pamiętać inwestor, gdy decyduje się na dodanie jednego lub dwóch stopni, by mieć w domu schody o mniejszym pochyleniu.

NIŻSZE, ALE NIEWYGODNE STOPNIE

W pewnym domu bliźniaczym zaprojektowano schody z parteru do części mieszkalnej, znajdującej się nad garażem (różnica poziomów – 240 cm), których 13 stopni miało wysokość h = 18,5 cm, a szerokość s = 25 cm.
Jeśli podstawimy te wartości do wzoru 2h + s = 2 x 18,5 + 25 = 62 cm, to okaże się, że mieszczą się one w granicach charakteryzujących wygodne schody.
Na takie schody zdecydował się właściciel jednej części bliźniaka (Fot. 1), natomiast drugi postanowił u siebie dodać do biegu jeszcze jeden stopień, by w jego schodach mogły mieć one mniejszą wysokość niż to przewidziano w projekcie (Fot. 2). Po tej zmianie schody te miały 14 stopni, których wysokość zmniejszyła się do 17,1 cm.

Fot. 1 – W jednej części bliźniaka schody zrobiono zgodnie z projektem – ich stopnie mają wysokość 18,5 cm, a więc mniejszą od granicznych 19 cm
Fot. 2 – W drugiej części bliźniaka liczba stopni schodów została zwiększona o jeden, przez co ich wysokość zmniejszyła się do 17,1 cm

Problem w tym, że szerokości stopni pozostawił takie same, jak w projekcie, czyli 25 cm (Fot. 3 i Rys. 1). Sprawdźmy zatem, czy teraz również spełniony jest wzór na wygodne schody:
2 x 17,1 + 25 = 59,2 cm, czyli mniej niż 61÷65 cm.
Żeby mieć co najmniej tak wygodne jak u sąsiada, powinien – zmniejszając wysokość stopni – równocześnie zwiększyć ich szerokość do:
62 – 2 x 17, 1 = 27,8 cm, a więc prawie o 3 cm.
Gdyby schody były jednobiegowe, to ich długość musiałaby się zwiększyć z 13 x 25 = 325 cm do 14 x 27,8 = 389,2 cm, czyli o ponad 64 cm!

Fot. 3 – W obu częściach bliźniaka szerokości stopni na prostym odcinku biegu schodów są takie same i wynoszą 25 cm
Rys. 1 – Przekrój przez stopnie schodów u sąsiada A (projektowane – wyższe) i u sąsiada B (zmienione – niższe)

Inwestor, który zmienił w swoim domu schody, nie powiększył ich jednak wcale, tylko dodatkowy stopień dodał w miejscu, w którym zakręcały one pod kątem prostym (Fot. 4). W tym miejscu nie da się zrobić takiej liczby stopni zabiegowych, by w środku miały szerokość choćby zbliżoną do stopni znajdujących się na prostym biegu schodów. W dodatku – nie wiedzieć czemu – zdecydował się zrobić dwa z tych stopni szersze, a dwa węższe, co nie tylko nie poprawiło, ale wręcz pogorszyło warunki komunikacji na tych schodach. Mało tego – takie niejednakowej szerokości stopnie mogą być nawet zagrożeniem dla osób poruszających się po schodach (zobacz: Jakie powinny być stopnie na zakręcie schodów zabiegowych?). Tak więc przez swoje zmiany nie tylko nie poprawił warunków komunikacji po schodach, ale wręcz je pogorszył.
Dla porządku dodajmy jeszcze, że na schodach wykonanych zgodnie z projektem u sąsiada, na takim samym zakręcie są tylko trzy stopnie (Fot. 5). Do tego pierwszy z nich (licząc od dołu) zaczyna się – zgodnie ze sztuką projektowania schodów zabiegowych – już na prostym odcinku schodów, dzięki czemu wszystkie te stopnie są środkiem szersze nawet od tych, które znajdują się na prostym odcinku biegu.

Fot. 4 – Dodatkowy stopień został dodany na zakręcie schodów, przez co ich liczba w tym miejscu zwiększyła się do czterech – w dodatku dwa z nich są szersze, a dwa – węższe, co jest nie tylko niewygodne, ale i niebezpieczne
Fot. 5 – W projekcie domu na zakręcie schodów przewidziano jedynie trzy, w miarę szerokie stopnie zabiegowe – w dodatku dolny zaczyna się już na prostym odcinku biegu, dzięki czemu są one dużo bardziej wygodne i bezpieczne

NASZA RADA

Wprowadzając zmiany w projekcie domu, nie tylko dotyczące schodów, warto zachować pewien umiar i ostrożność oraz skonsultować zamiar z projektantem. Mogą bowiem one wcale nie przynieść oczekiwanych korzyści, a nawet pogorszyć warunki użytkowania domu. Warto też pamiętać, że często lepsze jest wrogiem dobrego.

ZOBACZ TAKŻE:

Jakie schody są najlepsze w domu jednorodzinnym?

Jakie powinny być stopnie na zakręcie schodów zabiegowych?

Jak sprawdzić, czy schodząc po schodach nie uderzymy się w głowę?

Czy warto robić w domu schody zabiegowe?

Czy kręte schody mogą być wygodne i bezpieczne?

Zobacz także

Generalnie nie ma obowiązku zawierania pisemnych umów z wykonawcami. Zdaniem prawników – umowa ustna jest tak samo ważna, jak ta zapisana. Problemem jest jedynie udowodnienie swoich racji, gdy dochodzi do konfliktu między stronami, gdyż mamy wtedy jedynie słowa przeciwko słowom. Dlatego kodeks cywilny wymaga, by umowa o roboty budowlane zawarta była w formie pisemnej. Gdyby bowiem wykonawca nie wykonał powierzonych mu robót lub zrobił to niezgodnie ze sztuką […]

.

Ocieplając istniejący dom trzeba zadbać nie tylko o wszystkie przegrody, które stykają się z powietrzem zewnętrznym, a więc ściany, dach i okna. Dla ograniczenia strat ciepła w budynku ważne jest też, by zostały odpowiednio ocieplone także te ściany i stropy, które oddzielają ogrzewane pomieszczenia mieszkalne od nieogrzewanych – na przykład garażu lub piwnicy. Nie dopilnowali tego właściciele segmentu w zabudowie szeregowej, w którym ocieplono ściany zewnętrzne i dach oraz wymieniono […]

.

Mamy już działkę, projekt domu i zapewnienie dostawy prądu ze strony zakładu energetycznego, a urząd nie wniósł sprzeciwu wobec naszego zgłoszenia albo uzyskaliśmy na starych zasadach pozwolenie na budowę. Podpisaliśmy też umowę z wybranym przez nas wykonawcą. Możemy zatem przystąpić do realizacji naszych budowlanych zamierzeń… Przed rozpoczęciem budowy domu powinniśmy jednak zadbać o kilka rzeczy, za które odpowiada inwestor. Nie oznacza to oczywiście, że musi to zrobić sam, ale na pewno powinien tego […]

.

Rozbudowując dom w poziomie trzeba liczyć się z tym, że dostawiając nowy fragment budynku do istniejącego nie uda się przeważnie obu tych części trwale połączyć w jedną całość. Na ich styku zapewne prędzej czy później powstaną rysy, a może nawet wyraźne pęknięcia. Najgorzej, że są to uszkodzenia bardzo często niemożliwe do całkowitego usunięcia. A przynajmniej za rozsądne pieniądze… Dobudowanie nowej części domu do istniejącej jest – z konstrukcyjnego punktu widzenia – […]

.