Jak wymienić okno na poddaszu na szersze?

Okna w remontowanym domu wymienia się zwykle na nowe z powodu kiepskiego stanu starych. Czasem jednak istniejąca stolarka okienna prezentuje się jeszcze całkiem dobrze, ale swoimi parametrami izolacyjności termicznej odbiega od współczesnych standardów. Szczególnie więc wtedy, gdy planowane jest docieplenie modernizowanego domu, wymiana okien na „cieplejsze” jest bardzo racjonalną decyzją.

Związane z oknami prace modernizacyjne nie muszą się jednak ograniczać do usunięcia starych i zastąpienia ich nowymi o podobnych wymiarach. W tych pomieszczenia, które były dotychczas słabo doświetlone, warto poszerzyć w ścianach otwory okienne i wstawić w nie nowe okna o większej powierzchni.
Taka decyzja nie musi wcale pociągać za sobą zwiększonych strat ciepła i to nie tylko z powodu lepszej izolacyjności termicznej nowych okien. Dla przezroczystych przegród zewnętrznych, jakimi są okna, ważna jest bowiem nie tylko wielkość strat ciepła, ale i jego zysków. Jeśli więc powiększone okna znajdują się od strony południowej, to może się okazać, że w okresie grzewczym w większym stopniu dogrzewają one pomieszczenie, niż go wychładzają. Nieco mniejszy efekt – choć też korzystny – będzie wtedy, gdy zwiększymy powierzchnię okien od strony wschodniej lub zachodniej.
Nie warto jedynie powiększać okien znajdujących się w elewacji północnej – zyski ciepła przez nie będą niewielkie, a i korzyści z lepszego doświetlenia wnętrz nieduże, ponieważ zimą – gdy najbardziej nam na tym zależy – dni są krótkie i bardzo często bez słońca.

WIĘKSZE OKNO NA PODDASZU

Decydując się na radykalną modernizację zakupionego domu, nowi właściciele postanowili nie tylko poprawić go pod względem energetycznym, ale także funkcjonalnym.
Jedną z konsekwencji tej decyzji, było powiększenie okna w dużym pomieszczeniu na poddaszu, którego powierzchnia przekraczała 33 m². Znajdujące się w nim – niezbyt duże jak na wielkość pokoju – okno o wymiarach 140 x 160 cm (Fot. 1), doświetlało to wnętrze bardzo słabo, mimo że wychodziło na południe.
Postanowiono więc zwiększyć jego szerokość dwukrotnie, czyli na tyle, na ile pozwalał w tym miejscu wymiar ściany szczytowej. Żeby było to możliwe, należało przed powiększeniem otworu (ościeża) w ścianie wykonać w niej nowe nadproże.

Archiwum Czytelnika
Fot. 1 – W dużym pomieszczeniu na poddaszu było tylko jedno okno – w dodatku zbyt małe, by dobrze doświetlić wnętrze
Rys. 1 – Nowe nadproże wykonano ze stalowego ceownika o wysokości 220 mm, który osadzono w bruździe wyciętej w ścianie nad oknami na szerokość, na jaką pozwalały połacie dachu

Zrobiono go ze stalowego ceownika o wysokości 220 mm i długości 360 cm, który miał być osadzony w bruździe wykutej w ścianie od strony wewnętrznej (Rys. 1), tak by nie naruszać ocieplonej elewacji. Tak duży ceownik nie był potrzebny ze względów wytrzymałościowych, ale dzięki znacznej sztywności dawał gwarancję, że po poszerzeniu otworu okiennego uginające się nadproże nie oprze się na stolarce okiennej, ani nie będzie powodem zarysowania ściany szczytowej powyżej okna.
Ściana szczytowa ma budowę dwuwarstwową, a jej mur o szerokości 24 cm wykonany jest z bloczków betonu komórkowego. Po wcześniejszym podstemplowaniu płatwi podpierających konstrukcję dachu, nad istniejącym otworem w ścianie wykonano bruzdę (Fot. 2 i 3) o wysokości około 24 cm i głębokości mniej więcej 10 cm (stopka ceownika ma szerokość 8 cm). Jedynie w miejscach oparcia stalowej belki na ścianie bruzda ma nieco większą wysokość, by końce ceownika mogły przekazywać obciążenia na mur za pośrednictwem mocnej, szybkowiążącej zaprawy montażowej. Zaprawy tej użyto też do osadzenia stalowego nadproża w wykonanej bruździe i przyklejenia go do bloczków betonu komórkowego.

Archiwum Czytelnika
Fot. 2 – Do wycinania bruzdy na nowe nadproże przystąpiono dopiero po podstemplowaniu płatwi dachowych
Archiwum Czytelnika
Fot. 3 – Z jednej strony bruzdę na nadproże trzeba było wciąć nieznacznie w ocieploną połać dachu

Dopiero po związaniu zaprawy przystąpiono do poszerzania otworu okiennego – teraz ma on szerokość 316 cm (Fot. 4 i 5). By zwiększyć izolacyjność termiczną stalowego nadproża, wypełniono jego wnętrze wąskimi płytkami polistyrenu ekstrudowanego, osadzając je w ceowniku za pomocą pianki montażowej.

Archiwum Czytelnika
Fot. 4 – Wycinanie otworu w ścianie rozpoczęto dopiero wtedy, gdy związała zaprawa montażowa mocująca stalowy ceownik
Archiwum Czytelnika
Fot. 5 – Poszerzenie otworu okiennego w pomieszczeniu na poddaszu wykonano bez naruszania elewacji domu

Przed wykonaniem tynków nad oknem i we wnęce okiennej, ocieplenie ceownika i jego stopka zostały oklejone plastikową siatką na zaprawie mocującej, w podobny sposób, jak to się robi przy ocieplaniu domu metodą lekką mokrą.
W powiększony otwór wstawiono dwa okna o wymiarach 140 x 160 cm (Fot. 6), z których jedno jest stałe typu fix (nieotwieralne). Ościeżnice tych okien mają kolor złotego dębu i są wyposażone w pakiet trzyszybowy o świetnym współczynniku przenikania ciepła U = 0,7 W/(m²K).
Po poszerzeniu okna pokój stał się jasny nawet zimą, a jego właściciel czuje się w nim komfortowo. Pomimo większego przeszklenia pokój ten jest teraz dużo łatwiej ogrzać. Także latem duże okno nie sprawia kłopotów – gdy słońce jest wysoko, jego promienie odbijają się od szyb i nie nagrzewają wnętrza.

Archiwum Czytelnika
Fot. 6 – Teraz duży pokój na poddaszu oświetlają dwa okna zamiast jednego – jedno z nich jest nieotwieralne

ZOBACZ TAKŻE:

Jak powiększyć wejście do salonu?

Jak zamienić trzy wąskie okna na jedno duże?

Jakie okna ścienne wybrać?

Zobacz także

Podczas wykańczania wnętrz tynkiem gipsowym należy zwracać uwagę, by nie miał on bezpośredniego kontaktu z niezabezpieczoną antykorozyjnie stalą, gdyż przyczynia się on do jej szybkiej korozji. To dlatego na przykład wypukłe krawędzie ścian lepiej wzmacniać kątownikami aluminiowymi niż stalowymi, nawet jeśli te ostatnie wykonane są z blachy ocynkowanej. Dobrze wykonane tynki gipsowe, ułożone na ścianach i sufitach (Fot. 1), a także słupach i belkach (Fot. 2) powinny być […]

.

Jednowarstwowe ściany domów, które zostały wybudowane kilkanaście lat temu z bloczków betonu komórkowego, mają współczynnik przenikania ciepła U nieco mniejszy niż 0,3 W/(m²K). Ich izolacyjność termiczna jest oczywiście mniejsza niż wymagają tego od ścian zewnętrznych obecnie obowiązujące przepisy, ale trudno je uznać za „zimne”. Gdy po ponad piętnastu latach właściciele jednego z takich domów (Fot. 1 i 2) zauważyli kilka drobnych rys na jego elewacji, […]

.

Bramy przesuwne są coraz częściej wybierane przez właścicieli domów jednorodzinnych. Przemawia za nimi to, że podczas otwierania i zamykania nie zajmują miejsca na podjeździe – można więc bezpiecznie zaparkować na nim samochód. Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy odległość domu od ogrodzenia wzdłuż ulicy – a więc i długość podjazdu – nie jest zbyt duża. Mające wielowiekową tradycję bramy uchylne, zwane też skrzydłowymi, nie mają […]

.

Żelbet jest kompozytem dwóch materiałów – betonu i stali, stosowanej w postaci prętów zbrojeniowych. Dzięki pomysłowi, by połączyć w jedną całość ich właściwości, sto kilkadziesiąt lat temu powstał materiał, który zrewolucjonizował budownictwo. Podstawowym warunkiem współpracy betonu i stali w konstrukcjach żelbetowych jest ich wzajemna przyczepność. Bez niej byłyby to tylko dwa oddzielne, niepowiązane ze sobą materiały – masywny, ale kruchy beton oraz bardzo wytrzymałe, ale wiotkie pręty […]

.