Czy warto zamienić wkład kominkowy na piec kaflowy?

Piec wykonany z kafli ceramicznych, które dodatkowo – dla zwiększenia jego akumulacyjności cieplnej – są wypełnione w środku odpowiednio przyciętymi cegłami i płytkami szamotowymi, na pewno dłużej trzyma ciepło niż wkład kominkowy i jego obudowa.

Nawet gdyby obudowa takiego kominka była wymurowana z cegieł – co zdarza się teraz raczej rzadko – to byłaby ona nagrzewana jedynie przez powietrze z salonu, opływające wkład kominkowy, podczas gdy piec kaflowy rozgrzewają bardzo gorące spaliny powstałe w jego palenisku. Tak więc piec kaflowy nie tylko dłużej trzyma ciepło, ale jest też bardziej gorący niż najbardziej nawet masywna obudowa wkładu kominkowego.

PIEC KAFLOWY ZAMIAST KOMINKA

Te właśnie zalety pieca kaflowego sprawiły, że właścicielka domu letniego na Mazurach zdecydowała się zastąpić nim dotychczasowy kominek, z którego nie bardzo była zadowolona. Problemem było jedynie to, że głębokość podstawy pieca nie mogła być większa od tej, którą miał dotychczasowy kominek (Fot. 1). Musiał więc być on szeroki i mieć stosunkowo małą głębokość.
Zdecydowano się na postawienie pieca o wydłużonym obiegu spalin, z trzema kanałami leżącymi oraz kanałem opadowo-wznośnym, którym odprowadzane były one do komina (Rys. 1).

Fot. 1 – Podstawowym życzeniem właścicieli było, by piec kaflowy nie miał większej głębokości niż dotychczasowy kominek; mógł być co najwyżej nieco od niego szerszy
Rys. 1 – Dzięki rozbudowanym kanałom spalinowym – trzem poziomym i jednemu podwójnemu opadowo-wznośnemu – droga obiegu spalin w piecu kaflowym została bardzo wydłużona

Ten rodzaj pieców kaflowych dość często budowano na Pomorzu, a sposób ich stawiania zduni niemieccy, którzy po 1945 roku pozostali na tych terenach, przekazali w spuściźnie swoim polskim następcom. Takie wąskie piece od frontu miały z reguły szerokość nie większą niż 6,5-7 kafli. Drzwiczki paleniskowe umieszczano od strony ich wąskiego boku, którego wymiar zazwyczaj nie przekraczał szerokości 2,5-3 kafli.
W bryle pieca znajdują się dwa korki wyczystkowe nad drzwiczkami do paleniska i popielnika oraz jeden po przeciwnej stronie, na drugim jego boku (na zdjęciach jest on niewidoczny).
Mimo długiego i dość skomplikowanego obiegu spalin nowy piec sprawdza się doskonale, a w jego kominie jest generowany poprawny ciąg.

BUDOWA PIECA

Przed rozpoczęciem budowy pieca rozłożono na podłodze wszystkie przygotowane do jego zrobienia kafle – w takim porządku, w jakim miały znaleźć się później w kolejnych jego warstwach (Fot. 2). Przy układaniu pierwszej warstwy kafli, łączonych ze sobą za pomocą zaprawy żaroodpornej i specjalnych klamer z drutu, wykorzystano istniejącą podstawę kominka, wykonaną z bloczków betonu komórkowego. Teraz stanowi ona wypełnienie dolnej części pieca – od podłogi do poziomu paleniska (Fot. 3).

Fot. 2 – Wszystkie kafle, z których miał powstać piec, odpowiednio ponumerowane, zostały ułożone na podłodze warstwami w takiej kolejności, w jakiej miały się później znaleźć w piecu
Fot. 3 – Po ułożeniu pierwszej warstwy kafli, wnętrze podstawy pieca wypełniły – pozostałe po kominku – bloczki betonu komórkowego, uformowane w ten sposób, by od strony drzwiczek było miejsce na popielnik

Następny krok to osadzenie drzwiczek popielnika i paleniska (Fot. 4) oraz ułożenie na betonie komórkowym płytek szamotowych, aby wzmocnić „ogniowo” popielnik i zabezpieczyć go przed wycieraniem, podczas usuwania popiołu szufelką lub szufladą blaszaną (Fot. 5). Płyty te ułożono oczywiście z łagodnym spadkiem w kierunku drzwiczek.

Fot. 4 – Po ułożeniu trzeciej warstwy kafli, z boku pieca osadzono drzwiczki do paleniska oraz do znajdującego się pod nim popielnika
Fot. 5 – Dno popielnika wyłożono żaroodpornymi płytkami szamotowymi, oczywiście z odpowiednim spadkiem w kierunku jego drzwiczek
1
Zobacz także

Podczas wykańczania wnętrz tynkiem gipsowym należy zwracać uwagę, by nie miał on bezpośredniego kontaktu z niezabezpieczoną antykorozyjnie stalą, gdyż przyczynia się on do jej szybkiej korozji. To dlatego na przykład wypukłe krawędzie ścian lepiej wzmacniać kątownikami aluminiowymi niż stalowymi, nawet jeśli te ostatnie wykonane są z blachy ocynkowanej. Dobrze wykonane tynki gipsowe, ułożone na ścianach i sufitach (Fot. 1), a także słupach i belkach (Fot. 2) powinny być […]

.

Jednowarstwowe ściany domów, które zostały wybudowane kilkanaście lat temu z bloczków betonu komórkowego, mają współczynnik przenikania ciepła U nieco mniejszy niż 0,3 W/(m²K). Ich izolacyjność termiczna jest oczywiście mniejsza niż wymagają tego od ścian zewnętrznych obecnie obowiązujące przepisy, ale trudno je uznać za „zimne”. Gdy po ponad piętnastu latach właściciele jednego z takich domów (Fot. 1 i 2) zauważyli kilka drobnych rys na jego elewacji, […]

.

Bramy przesuwne są coraz częściej wybierane przez właścicieli domów jednorodzinnych. Przemawia za nimi to, że podczas otwierania i zamykania nie zajmują miejsca na podjeździe – można więc bezpiecznie zaparkować na nim samochód. Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy odległość domu od ogrodzenia wzdłuż ulicy – a więc i długość podjazdu – nie jest zbyt duża. Mające wielowiekową tradycję bramy uchylne, zwane też skrzydłowymi, nie mają […]

.

Żelbet jest kompozytem dwóch materiałów – betonu i stali, stosowanej w postaci prętów zbrojeniowych. Dzięki pomysłowi, by połączyć w jedną całość ich właściwości, sto kilkadziesiąt lat temu powstał materiał, który zrewolucjonizował budownictwo. Podstawowym warunkiem współpracy betonu i stali w konstrukcjach żelbetowych jest ich wzajemna przyczepność. Bez niej byłyby to tylko dwa oddzielne, niepowiązane ze sobą materiały – masywny, ale kruchy beton oraz bardzo wytrzymałe, ale wiotkie pręty […]

.