Czy warto zakładać alarm w domu?

listek54bLudzie, którzy z mieszkania w bloku przeprowadzają się do własnego domu, przynajmniej przez pewien czas boją się w nim zasypiać. Nie uspakaja ich, że obok w swoich domach mieszkają ludzie. Perspektywa, że ktoś obcy może wtargnąć nocą do domu jest dla nich mocno stresująca.

I raczej nie pocieszy ich fakt, że podobne emocje przeżywa ktoś, kto całe życie mieszkał w samotnym domu pod lasem i nagle przeprowadził się do mieszkania w wielkim mieście. Dla niego odgłosy kroków i nawet ciche stukanie nad głową, też wydają się bardzo niepokojące.
Po krótszym czy dłuższym czasie wszystkie te osoby przyzwyczają się oczywiście do nowej sytuacji, ale nie tylko do czasu aż to nastąpi, warto mieć w domu instalację alarmową.
Pewność, że o każdym wtargnięciu intruza do naszego domu zostaniemy powiadomieni syreną alarmową (Fot. 1), a po kilku minutach (zdecydowanie szybciej niż policja) zjawią się przed naszą bramą ubrani na czarno panowie z firmy ochroniarskiej, pozwoli nam codziennie zasypiać bez niepotrzebnych lęków.
A przecież nie zawsze jesteśmy w domu, czasem też wyjeżdżamy na dłużej. Dobrze jest mieć wtedy świadomość, że jest ktoś, kto czuwa nad naszym domem i w razie czego, nie tylko sprawdzi, co się dzieje, ale też o wszystkim nas powiadomi.

Fot. 1 – Syrena alarmowa na ścianie domu to dla intruza wyraźny sygnał, że dom jest pod obserwacją instalacji alarmowej i zapewne także firmy ochroniarskiej

TYLKO Z MONITORINGIEM

Jak z tego widać, warto mieć w domu instalację alarmową, ale tylko wtedy, gdy jest ona połączona z monitoringiem firmy ochroniarskiej. Bez tego nie będziemy mieć z alarmu większego pożytku. Jeśli ktoś liczy, że w razie jego nieobecności wycie umieszczonej na domu syreny zaalarmuje sąsiadów, to bardzo się myli. Co najwyżej wyprowadzi ich z równowagi jej donośny sygnał, a złodziej będzie sobie spokojnie „pracował” dalej. Przecież tak jest na osiedlowych parkingach, gdzie wyjący samochód co najwyżej zirytuje sąsiadów.
Zresztą nie ma co się specjalnie zastanawiać, bo za opiekę firmy ochroniarskiej płaci się teraz miesięcznie kilkadziesiąt złotych, zwykle nie więcej niż 50.

NIEZALEŻNY MONTAŻ

Czasem firmy ochroniarskie oferują także założenie instalacji alarmowej. Nigdy z tego nie należy korzystać. To powinna zrobić niezależna firma od alarmów, a wybrana firma ochroniarska dostarcza tylko nadajnik, przez który nasza instalacja będzie się z nią komunikować.
Musimy bowiem mieć świadomość, że monitorując nasz dom, firma prawie dokładnie wie, kiedy jesteśmy, a kiedy nie ma nas w domu. W każdym razie na pewno zna moment, kiedy alarm jest w naszym domu włączany, a kiedy wyłączany. Nie powinna więc jeszcze znać kodu, który uzbraja i rozbraja naszą instalację. Wtedy bowiem moglibyśmy liczyć wyłącznie na uczciwość jej pracowników.
Przyjmijmy więc jako zasadę, że kto inny zakłada instalacje, a kto inny pilnuje.

WŁĄCZONY ALARM

Najpierw ku przestrodze, prawdziwa historia, która zaczęła się od opowieści mojego znajomego.
Na osiedlu, na którym mieszka, w jednym tygodniu okradziono dwa domy. Były one podłączone do monitoringu znanej w Warszawie firmy ochroniarskiej, z tym, że w tych feralnych dniach, z różnych powodów, domownicy nie włączyli w nich alarmów. Mimo że w jednym z nich nocowali jeszcze dodatkowo goście, oba w nocy zostały okradzione.
Mniej więcej tydzień później usłyszałem, w sklepie w zupełnie innej dzielnicy Warszawy, jak pewna pani zwierzała się sąsiadce, że ich dom został okradziony. Ona późnym wieczorem poszła spać na górę do sypialni, a jej mąż oglądał w salonie jakieś sprawozdanie sportowe. Pech chciał, że zasnął na kanapie i nie włączył, jak co dzień alarmu. Ich dom ochraniała ta sama firma ochroniarska.
Kilka miesięcy później przeczytałem w gazecie, że dwóch pracowników tej firmy zostało aresztowanych za współpracę z szajką okradającą domy.
Było to 11 lub 12 lat temu. Pewnie teraz takie rzeczy się już nie zdarzają, a szefowie firm ochroniarskich zatrudniają jedynie samych uczciwych ludzi. Pamiętajmy jednak, że jeśli mamy instalację alarmową, to powinna być ona zawsze włączana, gdy idziemy spać, lub gdy na krócej lub dłużej wychodzimy z domu.
Uruchamiając alarm, z trybu czuwania wyłączamy czujki, które są w pomieszczeniach zajmowanych przez domowników (ewentualnie także w łazienkach). Gdyby na przykład z powodu przyjazdu gości trzeba było wyłączyć wszystkie czujki w domu, to mimo to włączmy alarm, chociaż żadne z pomieszczeń nie będzie przez niego chronione. Dla firmy będzie to jednak sygnał, że nasza instalacja alarmowa jest aktywna.

WYBÓR FIRMY

Zwykle na jednym terenie działa kilka firm ochroniarskich. Mają one zwyczaj wywieszania na ogrodzeniach monitorowanych domów tabliczek informacyjnych ze swoimi danymi (co jest też pewnym ostrzeżeniem dla złodzieja). Łatwo więc je znaleźć, ale też w prosty sposób możemy od właścicieli tych domów dowiedzieć się, czy są z ich usług zadowoleni. Możemy też wybrać ze dwie firmy, które na naszym terenie mają najwięcej klientów; jest bowiem wielce prawdopodobne, że mają one w okolicy więcej dyżurujący samochodów patrolowych.
Gdy już je wybierzemy, zwróćmy się o warunki, na jakich będą pilnowali nasz dom. I nie chodzi tu raczej o koszt monitoringu, lecz ile razy w miesiącu możemy sprawdzić czas działania firmowych patroli, a także ile – bez dodatkowych opłat – spowodować fałszywych alarmów, których w porę nie odwołaliśmy (zawsze bowiem może się zdarzyć, że uruchomimy alarm niechcący).
Pierwszy sprawdzian, czy dobrze wybraliśmy, będzie tuż po podpisaniu umowy. Pod naszą bramę powinny bowiem wtedy podjechać wszystkie ekipy patrolowe, by poznać trasę dojazdu do domu nowego klienta…

1
Zobacz także

Podczas wykańczania wnętrz tynkiem gipsowym należy zwracać uwagę, by nie miał on bezpośredniego kontaktu z niezabezpieczoną antykorozyjnie stalą, gdyż przyczynia się on do jej szybkiej korozji. To dlatego na przykład wypukłe krawędzie ścian lepiej wzmacniać kątownikami aluminiowymi niż stalowymi, nawet jeśli te ostatnie wykonane są z blachy ocynkowanej. Dobrze wykonane tynki gipsowe, ułożone na ścianach i sufitach (Fot. 1), a także słupach i belkach (Fot. 2) powinny być […]

.

Jednowarstwowe ściany domów, które zostały wybudowane kilkanaście lat temu z bloczków betonu komórkowego, mają współczynnik przenikania ciepła U nieco mniejszy niż 0,3 W/(m²K). Ich izolacyjność termiczna jest oczywiście mniejsza niż wymagają tego od ścian zewnętrznych obecnie obowiązujące przepisy, ale trudno je uznać za „zimne”. Gdy po ponad piętnastu latach właściciele jednego z takich domów (Fot. 1 i 2) zauważyli kilka drobnych rys na jego elewacji, […]

.

Bramy przesuwne są coraz częściej wybierane przez właścicieli domów jednorodzinnych. Przemawia za nimi to, że podczas otwierania i zamykania nie zajmują miejsca na podjeździe – można więc bezpiecznie zaparkować na nim samochód. Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy odległość domu od ogrodzenia wzdłuż ulicy – a więc i długość podjazdu – nie jest zbyt duża. Mające wielowiekową tradycję bramy uchylne, zwane też skrzydłowymi, nie mają […]

.

Żelbet jest kompozytem dwóch materiałów – betonu i stali, stosowanej w postaci prętów zbrojeniowych. Dzięki pomysłowi, by połączyć w jedną całość ich właściwości, sto kilkadziesiąt lat temu powstał materiał, który zrewolucjonizował budownictwo. Podstawowym warunkiem współpracy betonu i stali w konstrukcjach żelbetowych jest ich wzajemna przyczepność. Bez niej byłyby to tylko dwa oddzielne, niepowiązane ze sobą materiały – masywny, ale kruchy beton oraz bardzo wytrzymałe, ale wiotkie pręty […]

.