Jak ułożyć parkiet w podwójną jodełkę?

„Jodełka” to tradycyjny sposób układania parkietu. Sprawdza się on szczególnie w tych pomieszczeniach, w których przeciwległe ściany nie są do siebie równoległe. Dobrze jest też ułożyć parkiet „w jodełkę”, gdy ma on się stykać z nieregularnie ułożoną podłogą z płytek ceramicznych oraz w łagodny sposób przechodzić przez poszczególne pomieszczenia i korytarze.

Na taki właśnie sposób zrobienia parkietu zdecydowali się właściciele nowego mieszkania, w którym miał być on ułożony z zachowaniem ciągłości przy przechodzeniu z jednego pomieszczenia do drugiego. Podłoga z klepki miała być zrobiona w całym mieszkaniu, z wyjątkiem łazienki, strefy kuchennej w salonie oraz najbliższej okolicy drzwi wejściowych. W tych miejscach podłogi miały być ułożone z gresu, a parkiet dochodzić do nich na styk.
Do tradycyjnego sposobu układania parkietu w „jodełkę” właściciele wprowadzili jedynie taką zmianę, że stykające się pod kątem prostym pojedyncze klepki zastąpione zostały parą deszczułek.
Taka „podwójna jodełka” ma wszystkie zalety użytkowe „pojedynczej”, a jednocześnie dzięki szerszym „igłom” z podwójnych klepek, wykonana w ten sposób podłoga ma zdecydowanie spokojniejszy i szlachetniejszy rysunek niż jej tradycyjna wersja.

PRZYGOTOWANIA

Podłogi z gresu. Przed przystąpieniem do układania parkietu, trzeba było najpierw ułożyć płytki z gresu w łazience, przy wejściu i kuchennej strefie salonu. W tych dwóch ostatnich miejscach na fragmentach podłogi miały być one ułożone pod kątem 45º, więc parkiet w jodełkę bardzo dobrze do nich pasował (Fot. 1).
Ponieważ parkiet i podłogi z gresu miały być na jednym poziomie, więc bardzo ważne było dobranie do wybranych płytek odpowiedniej grubości kleju. Zgodnie z zasadą stosowaną przez doświadczonych parkieciarzy podłoga z płytek powinien mieć wysokość równą grubości klepki (Fot. 2). Wtedy – po przyklejeniu deszczułek do podłoża – parkiet znajdzie się o 1,5-2 mm powyżej gresu, czyli akurat o taką warstwę, która zostanie usunięta podczas jego szlifowania przed lakierowaniem.

Fot. Jan Duda
Fot. 1 – Podłoga z gresu, której fragmenty przycięte są pod kątem 45º w stosunku do głównej krawędzi, świetnie komponuje się z parkietem ułożonym w „jodełkę”; w jej rysunek też jest bowiem wpisany taki kąt
Fot. Jan Duda
Fot. 2 – Podłogi z gresu należy układać do poziomu równego wysokości klepki, żeby wraz z parkietem stanowiły równą powierzchnię bez progów

Leżakowanie klepki. Zanim klepka zostanie ułożona, powinna ona przebywać co najmniej tydzień w pomieszczeniu, w którym ma zostać ułożony parkiet (Fot. 3). Jest to czas niezbędny do tego, by drewno dostosowało się do temperatury i wilgotności otoczenia. Dzięki temu po przyklejeniu do podłoża klepka nie będzie gwałtownie zmieniać swojej szerokości, co mogłoby spowodować „wstanie” parkietu, lub przeciwnie – pojawienia się w nim szczelin lub „łódkowania” się pojedynczych klepek.
Szlifowanie wylewki. Przed przystąpieniem do przyklejania parkietu dobrze jest – dla zapewnienia lepszej przyczepności kleju do podłoża – lekko przeszlifować wylewki za pomocą szlifierki talerzowej z odpowiednio dobraną do betonu tarczą (Fot. 4). Warto to zrobić zwłaszcza w tych miejscach, w których widoczne jest mleczko cementowe, które wypłynęło z zaprawy podczas jej wyrównywania i zagęszczania. Ma ono bowiem zmniejszoną przyczepność i może wraz z przyklejoną klepką odspoić się od reszty wylewki.

Fot. Jan Duda
Fot. 3 – Odpowiednio długa „aklimatyzacja” klepki do temperatury i wilgotności pomieszczeń, w których będzie układany parkiet to podstawa sukcesu; dzięki temu nie będzie on „wstawał”, a poszczególne klepki – „łódkować”
Fot. Jan Duda
Fot. 4 – Nawet bardzo równo ułożona wylewka może mieć na wierzchu plamy mleczka cementowego, które mogą osłabić przyczepność kleju do podłoża, dlatego warto ją przeszlifować przed przystąpieniem do układania parkietu

UKŁADANIE KLEPKI

Przycinanie klepki. Nawet dębową klepkę nie jest w końcu trudno przyciąć, ale im solidniejsza będzie piła do drewna (Fot. 5 i 6), tym cięcia deszczułek będą równiejsze, pod dokładniejszym kątem i bez wyrwanych drzazg. A nie trzeba być fachowcem, by zdawać sobie sprawę z tego, że jakość przycinania klepek ma bardzo duży wpływ na wygląd całego parkietu.

Fot. Jan Duda
Fot. 5 – Lepiej, jeśli piła do cięcia klepek ma solidną budowę oraz jest podłączona do przemysłowego odkurzacza, odsysającego trociny
Fot. Jan Duda
Fot. 6 – Solidna piła, pozwalająca na precyzyjne przycinanie klepek pod dowolnym kątem, bardzo ułatwia i przyspiesza układanie parkietu
1
Zobacz także

W prawie każdym domu lub mieszkaniu są takie miejsca w podłogach, w których płytki ceramiczne, ułożone w kuchni lub łazience, stykają się z parkietem lub drewnopochodnymi panelami. Ich połączenie powinno być zrobione bardzo starannie, ponieważ z reguły wypada w widocznym i często uczęszczanym miejscu. Tymczasem takie połączenie różnych posadzek wcale nie jest łatwe do wykonania. Po pierwsze dlatego, że materiały, z których są zrobione, różnią się od siebie parametrami […]

.

Najczęstszym objawem złego działania wentylacji naturalnej (nazywanej też – niezbyt słusznie – grawitacyjną) w naszym domu są zaroszone szyby okien. Zazwyczaj najbardziej widoczne jest to rano w sypialniach, zwłaszcza takich, w których śpią dwie osoby. Dopiero w drugiej kolejności sygnałem złej wentylacji mogą być plamy wilgoci w narożnikach ścian i na nadprożach okien, na których prędzej lub później pojawiają się czarne, wodoodporne kropki, […]

.

Izolacja przeciwwilgociowa, wykonana w poziomie parteru, ma dla domów niepodpiwniczonych niezwykle istotne znaczenie. Odcina ona bowiem cały budynek od wilgoci gruntowej. Dlatego jest niezmiernie ważne, by była nie tylko wystarczająco mocna i trwała, ale przede wszystkim ułożona szczelnie. Izolacja ta składa się z warstwy przeciwwilgociowej, ułożonej na zewnętrznych i wewnętrznych ścianach fundamentowych (Fot. 1) oraz – w terminie późniejszym – na podkładzie betonowym podłogi na gruncie (Fot. 2). Wykonuje się […]

.

W domach murowanych folię paroizolacyjną, chroniącą ocieplenie z wełny mineralnej przed zbyt gwałtownym napływem pary wodnej z wnętrz, stosuje się jedynie w dachach stromych i stropodachach o konstrukcji drewnianej. Inaczej jest z domami kanadyjskimi, czyli takimi, które są wykonane w technologii lekkiego szkieletu drewnianego. W „kanadyjczykach” paroizolację stosuje się we wszystkich przegrodach zewnętrznych, które mają kontakt z otoczeniem, a więc nie tylko w dachach stromych nad mieszkalnym poddaszem. Montuje się ją […]

.