Jak przenieść liczniki ciepłej i zimnej wody w inne miejsce?

Zainstalowane w mieszkaniach liczniki, rejestrujące zużycie zimnej i ciepłej wody, to skuteczny sposób, by zachęcić mieszkańców do racjonalnego z niej korzystania. Nie jest nim na pewno rozliczanie opłat za wodę według wskazań wspólnego dla całego bloku licznika i rozdzielanie ich na poszczególne lokale na podstawie na przykład liczby zameldowanych w nich osób.

W domach wielorodzinnych, budowanych jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych, wodę rozprowadzano pionami, więc w każdym mieszkaniu trzeba było zainstalować co najmniej dwie pary liczników – w kuchni i łazience. W budynkach, w których liczników nie zainstalowano od razu w trakcie budowy, montowano je zazwyczaj później – w szafkach pod zlewozmywakami i za ekranami osłaniającymi piony w łazience.
Gdy nowi – a czasem też dotychczasowi – właściciele takich mieszkań decydowali się na zrobienie w nich generalnego remontu, często połączonego ze zmianami funkcjonalnymi, okazywało się, że liczniki wody mogą przeszkadzać w realizacji ich planów.

LICZNIKI W KUCHNI

W jednym z takich modernizowanych mieszkań, kuchnię połączono z pokojem dziennym. W miejscu dotychczasowego zlewozmywaka miała znaleźć się teraz zmywarka. Było więc oczywiste, że znajdujące się pod nim liczniki wody (Fot. 1) trzeba było przenieść w inne miejsce. Zdecydowano się zamontować je bezpośrednio w pionie instalacyjnym, który w trakcie remontu obudowano płytami g-k (Fot. 2).

Fot. 1 – Przed remontem liczniki zimnej i ciepłej były zamontowane w kuchni na przewodach doprowadzających wodę do baterii zlewozmywaka i ukryte w znajdującej się pod nim szafce – teraz w tym miejscu miała być zmywarka
Fot. 2 – Liczniki na przewodach doprowadzających wodę do zlewozmywaka (który znalazł teraz swoje nowe miejsce pod oknem „uwolnionym” od kaloryfera) zamontowano w bezpośrednim sąsiedztwie pionów i ukryto w ich obudowie

Na czas przekładania liczników, trzeba było zakręcić wodę w pionie. Uprzedzono oczywiście lokatorów, którzy mieszkają na wyższych piętrach, bezpośrednio nad remontowanym mieszkaniem, o braku wody w kuchni przez godzinę lub dwie. Jednocześnie poproszono ich, by w tym czasie nie odkręcali kranów nad zlewozmywakami – gdyby to zrobili – na przykład na ostatnim piętrze – woda z rur przeciętych na czas przekładania liczników, wylałaby się po prostu do remontowanej kuchni.
Po przełożeniu liczników umożliwiono dostęp do nich, pozostawiając w wykonanej z płyt g-k obudowie pionów prostokątny, zamykany białymi drzwiczkami otwór (Fot. 3). Jest to rzecz jasna konieczne nawet wtedy, gdy odczyt liczników jest przeprowadzany drogą radiową.

Fot. 3 – Dostęp do liczników, rejestrujących zużycie ciepłej i zimnej wody oraz zamykających je zaworów, możliwy jest przez zamykany białymi drzwiczkami otwór w obudowie pionów
Fot. 4 – W łazience, po zdemontowaniu ekranu zasłaniającego piony wodne i kanalizacyjne, liczniki wody przeniesiono do góry i skierowano tarczami w kierunku tylnej ściany łazienki

LICZNIKI W ŁAZIENCE

W podobny sposób zmieniono miejsce zamontowania liczników zimnej i ciepłej wody w łazience. Poprzednio były one blisko podłogi, za ekranem z płyty wiórowej, pomalowanej farbą olejną. Teraz – w powiększonej prawie dwukrotnie oraz przebudowanej funkcjonalnie i estetycznie łazience – znalazły się one wyżej, a ich tarcze skierowano w kierunku jej tylnej ściany (Fot. 4). Dostęp do nich będzie możliwy przez otwór zrobiony w obudowie pionu z płyt g-k (Fot. 5), który został schowany między dwiema półkami, wykonanymi we wnęce, znajdującej się z lewej strony wanny. Otwór ten, praktycznie niewidoczny dla domowników, też oczywiście został zamknięty białymi, metalowymi drzwiczkami (Fot. 6).

Uwaga! Przeniesienie liczników trzeba zgłosić do administratora budynku, by uprawniona osoba mogła je zaplombować, gdy znajdą się już w nowych miejscach.

Fot. 5 – Dostęp do liczników wody jest teraz możliwy przez otwór, znajdujący się we wnęce między półkami nad wanną
Fot. 6 – Otwór w obudowie pionów w łazience, umożliwiający dostęp do liczników, zamknięto oczywiście drzwiczkami

ZOBACZ TAKŻE:

Jak z płyt gipsowo-kartonowych zrobić półki nad wanną?

Jak zabudować piony grzewcze, doprowadzające ciepło do grzejników?

Zobacz także

Sygnałem tego, że z dachem stromym dzieje się coś złego, są najczęściej mokre plamy, pojawiające się na płytach gipsowo-kartonowych zabudowy poddasza. Zwykle odpowiedzialnością za to obarcza się dekarzy, którzy wykonali pokrycie dachu. Wydaje się to logiczne, ponieważ to właśnie ono ma chronić wnętrze domu przed opadami atmosferycznymi. Czasem jednak winę za plamy wilgoci mogą ponosić osoby, które wykonywały ocieplenie dachu i jego zabudowę z płyt g-k. […]

.

Pewnie każdego właściciela ogrodu, w którym jest oczko wodne o nieco większych rozmiarach, odwiedziły kiedyś dzikie kaczki. Zwykle nie zabawiły długo i po krótszym lub dłuższym odpoczynku poleciały dalej. A przecież jest prosty i niedrogi sposób, by zachęcić je do dłuższego pobytu. Może nawet na całe lato… Wystarczy, jeśli na naszym ogrodowym stawie zrobimy dla rodziny kaczek wyspę z domkiem, czyli budką lęgową (Fot. 1). Może […]

.

Gdy wyposażony we wszelkie instalacje budynek w całej swojej okazałości stoi już pod dachem, a otwory w jego ścianach wypełniają okna i drzwi, inwestor oddycha z ulgą, będąc przekonany, że najważniejszą fazę budowy ma już za sobą. Tymczasem czekają go jeszcze prace wykończeniowe, od których jakości w dużej mierze zależy to, jak będzie mu się mieszkać w nowym domu. Końcowa faza budowy domu (Fot. 1) jest dla inwestora nie […]

.

Ściany działowe z płyt gipsowo-kartonowych, przykręconych z obu stron do rusztu z metalowych profili i oddzielonych od siebie wełną mineralną, są zdecydowanie lżejsze od murowanych z bloczków lub pustaków. Są na tyle lekkie, że można je postawić w dowolnym miejscu stropu, bez wykonywania w nim wcześniej odpowiednich wzmocnień. Także pod względem akustycznym poprawnie wykonane ściany działowe z płyt g-k są lepsze od większości murowanych. Jedyne obawy osób, które decydują się […]

.