Czy projekt domu lepiej wybrać z katalogu, czy zamówić u architekta?

listek54Projekt domu to zazwyczaj drugi w kolejności wydatek związany z podjęciem decyzji o budowie własnego domu. Pierwszym jest z reguły zakup działki. Rzadko się bowiem zdarza, żeby ktoś najpierw zapłacił za projekt domu, a dopiero potem szukał działki, na której mógłby go wybudować.

Taka kolejność – dobór projektu do działki, a nie odwrotnie – jest oczywiście racjonalna, gdyż nowy dom powinien nie tylko w możliwie największym stopniu spełniać oczekiwania jego mieszkańców, ale także dobrze wpisywać się w otoczenie. Jest to wbrew pozorom bardzo ważne, choć niestety ład przestrzenny nie jest w Polsce uznawany za istotną społecznie wartość.
To oczywiście nie oznacza, że i u nas nie ma inwestorów, dla których krajobraz jest ważny. Gdyby to oni zdecydowali się na zrobienie najpierw projektu swojego domu, to musieliby szukać odpowiedniej działki, pasującej do niego także pod względem architektonicznym. Skończyłoby się to najpewniej fiaskiem, ponieważ raczej nie znaleźliby takiej, do której ich zaprojektowany dom pasowałby wielkością i wyglądem.
Przyjmijmy więc, że zaczynamy od kupienia działki, a dopiero potem zajmujemy się projektem domu, który na niej stanie.

PROJEKT GOTOWY LUB INDYWIDUALNY

Każdy inwestor ma dwie możliwości: kupić gotowy projekt z katalogu lub zamówić go u architekta. Oba te warianty mają swoje zalety i wady, dlatego wskazanie, który z nich jest lepszy nie jest wcale proste. Większość inwestorów zaczyna od oglądania – na papierze lub w internecie – katalogów projektów gotowych. Motywem decyzji o zakupie któregoś z nich jest bardzo często cena, która – w przekonaniu wielu osób – jest znacznie niższa od kosztów opracowania projektu indywidualnego. Jest to motywacja tym silniejsza, że kupujący nie biorą pod uwagę, że niezbędna jest zawsze adaptacja projektu gotowego do warunków miejscowych przez uprawnionego architekta, a jej koszt może kilkakrotnie przekroczyć kwotę, którą wydano na jego zakup.
Z tego powodu często okazuje się, że projekt indywidualny – mający opinię droższego – kosztuje tak naprawdę jedynie niewiele więcej niż projekt gotowy, adaptowany do warunków na działce (Fot. 1). Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy wprowadzane są w nim większe poprawki, których zakres wymusza zmiany w zaprojektowanej konstrukcji budynku. Dlatego nigdy nie powinniśmy kupować projektu gotowego, jeśli zakładamy, że od razu będziemy go radykalnie zmieniać (co niestety zdarza się dość często).
Wybierając projekt z bogatej oferty biur projektowych, pamiętajmy też, że każdy z nich ma wymagania nie tylko co do minimalnej wielkości działki, ale również co do jej orientacji względem stron świata (Fot. 2). Rozpoczynajmy więc oglądanie projektów gotowych od sprawdzenia tych dwóch parametrów, by nie okazało się, że dom, który nam się spodobał, jest za duży na naszą działkę, albo – po ustawieniu go na niej wejściem i wjazdem do garażu w kierunku ulicy – będzie miał na przykład salon… od północy.

Fot. 1 – Budując dom według projektu indywidualnego nie musimy martwić się o to, czy jest on dobrze zorientowany względem stron świata
Fot. 2 – Jeśli chcemy w górach wybudować dom według projektu gotowego, to jego adaptacja do warunków terenowych może mieć spory zakres

Taką sytuację może wprawdzie spróbować uratować architekt, który będzie wykonywał adaptację projektu do warunków miejscowych, ale przeważnie nie da się tego dobrze zrobić i trzeba wykonać dokumentację projektową praktycznie od nowa. A to oznacza podwojenie wydatków na projekt.
Bywa jednak i tak, że powodem sięgania po projekty gotowe nie są względy finansowe, lecz brak własnych wyobrażeń na temat domu jednorodzinnego. Dotyczy to zwłaszcza osób, które dotąd były lokatorami mieszkań w bloku. Dla nich możliwość obejrzenia projektów bardzo wielu domów może być niezwykle pouczająca i inspirująca, a zdobytą tą drogą wiedzę będą mogli wykorzystać na przykład w rozmowie z architektem, gdyby zdecydowali się na zamówienie projektu indywidualnego.
Ważne jedynie, by inwestorzy mieli świadomość, że w trakcie poszukiwania projektu oglądają oni jedynie rysunki domów (ich elewacje, rzuty i przekroje), a nie prawdziwe budynki w rzeczywistej skali. Warto więc, by nauczyli się zwracać uwagę przede wszystkim na funkcjonalność proponowanych rozwiązań, a nie atrakcyjność prezentowanych wizualizacji domów (także w 3D), których – tak na marginesie – poziom graficzny rośnie z roku na rok.
Niestety, mimo ogromnie bogatej oferty projektów gotowych, dość szybko okazuje się, że mało jest takich domów, które odpowiadałyby nam pod względem funkcjonalnym, powierzchniowym lub estetycznym. Nie ma w tym nic dziwnego, bo z założenia projekty gotowe mają się dobrze sprzedawać, więc przy opracowywaniu firmy projektowe starają się uwzględniać przede wszystkim gust i wymagania przeciętnego inwestora.
Gdy więc w poszukiwaniu projektu dojdziemy do takiego momentu, w którym stwierdzamy, że oferta katalogowa nas nie satysfakcjonuje, powinniśmy pomyśleć o zamówieniu projektu indywidualnego (Fot. 3). Jeśli trafimy na dobrego architekta (co wcale nie musi oznaczać: drogiego), który potrafi się wsłuchać w oczekiwania i możliwości finansowe inwestorów, to możemy mieć dom, który nie tylko – co bardzo ważne – będzie w możliwie największym stopniu spełniał nasze potrzeby, ale też bardzo dobrze pasował do otoczenia, nie wyróżniając się z niego niechlubnie ani w jedną, ani w drugą stronę.
Do tego – jeśli ten architekt będzie miał świadomość, że projektując dom „bawi się” za nie swoje pieniądze – może nam się udać wybudować go bez przekraczania zaplanowanego budżetu i zaciągania wielkiego kredytu, który będziemy musieli spłacać przez dziesięciolecia.

Fot. 3 – Dom o nietypowej bryle powstanie raczej według projektu indywidualnego

* * *
Najważniejsze jednak, żebyśmy przy wyborze projektu, nie kierowali się przede wszystkim jego ceną. Nawet bowiem koszt względnie drogiego projektu indywidualnego to zaledwie kilka procent całkowitych wydatków, jakie poniesiemy na wybudowanie domu.
Ważne też, żebyśmy – poza niezbędnymi wyjątkami – nie zmieniali projektu domu w trakcie budowy, bo to zawsze pociąga za sobą dodatkowe koszty, a czasem może także stanowić naruszenie prawa budowalnego, z wszystkimi tego konsekwencjami.
Warto wiec zadbać o to, byśmy do budowy domu przystępowali od razu z dobrym projektem. Wtedy z pewnością będziemy mogli powiedzieć, że wydatek na niego to najlepiej zainwestowane pieniądze, jakie wydaliśmy w związku z budową własnego domu.

ZOBACZ TAKŻE:

Jak wybrać dobrą działkę?

Czy dobra działka musi mieć wjazd od północy?

Jak samemu sprawdzić rodzaj gruntu na działce?

Czy da się zbudować dobry dom na bardzo wąskiej działce?

Zobacz także

Trudno sobie wyobrazić budowę domu jednorodzinnego, w którym nie przewidziano by miejsca dla kominka. Moda na kominki trwa bowiem w najlepsze, choć ostatnio coraz częściej mają one konkurencję – na razie jeszcze niewielką – w postaci pieców kaflowych. Oba te urządzenia grzewcze łączy historyczny rodowód – kiedyś jako jedyne ogrzewały wnętrza domów i mieszkań. Jednak to nie względy sentymentalno-dekoracyjne decydują o tym, że w nowych domach […]

.

Choć teraz ściany i sufity, nie tylko w domach jednorodzinnych, wykańcza się najczęściej tynkami gipsowymi, to wciąż nie brak osób, które wolą użyć do tego tradycyjnych tynków cementowo-wapiennych. Ich powierzchnia – jeśli nie układa się na nich gładzi gipsowej – jest mniej gładka niż tynków gipsowych, ale są one na pewno znacznie bardziej odporne na wilgoć. Wykonywanie tynków cementowo-wapiennych w takich pomieszczeniach jak nieogrzewane […]

.

Stosowanie drewnianej oblicówki do wykańczania elewacji domów ma bardzo długą tradycję nie tylko w Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych, ale także w Polsce. Zazwyczaj i tam, i u nas w taki sposób były i są wykańczane domy drewniane. Ostatnio jednak elewacje z drewna są także wykonywane w domach murowanych. W domach jednorodzinnych oblicówkę drewnianą stosuje się przede wszystkim na ścianach poddasza (Fot. 1 i 2), parter wykańczając popularnym tynkiem cienkowarstwowym albo […]

.

Bardzo łatwo jest zrobić z drewna prosty, poziomy mostek nad ogrodowym strumieniem lub wydłużonym oczkiem wodnym – wystarczą dwie belki, kilkanaście desek i trochę gwoździ lub wkrętów. Sprawa jest bardziej skomplikowana, gdy chcemy, by taki drewniany mostek był wygięty w kształcie łuku. Mostek, którego przęsło wygięte jest w kształcie łuku (a dokładniej: wąskiego wycinka powierzchni walca), prezentuje się w ogrodzie ciekawiej (Fot. 1) niż prosty pomost […]

.