Kto powinien osadzić puszki elektryczne w ścianie?

Sprawa może wydawać się prosta. Za osadzenie gniazdek i kontaktów (włączników) elektrycznych w ścianach domu pieniądze dostaje elektryk, więc to do niego należy nie tylko wykucie otworu na puszkę, ale i jej umocowanie w ścianie przed tynkowaniem. Tymczasem spora grupa (większość?) elektryków pozostawia tę czynność tynkarzom.

Uważają oni bowiem, że to tynkarz wie najlepiej, jaka będzie grubość tynku w miejscu osadzenia gniazdka i umieści puszkę elektryczną na odpowiedniej głębokości w ścianie. Dlatego pozostawiają je dyndające na końcach przewodów, jedynie luźno wsunięte w otwór w ścianie (Fot. 1).
Dodatkowo niechęć do sztywnego zamocowania puszek w ścianie motywują tym, że w swojej pracy nie posługują się na co dzień zaprawą gipsową, pojemnikiem do jej zmieszania z wodą, szpachelką oraz długą metalową poziomnicą do wyznaczenia pionu (Fot. 2). Z tego powodu – gdy inwestor upiera się przy trwałym osadzeniu puszek – doliczają sobie do rachunku dodatkowo odpowiednie wynagrodzenie. Zależy ono w dużej mierze od liczby gniazdek i kontaktów. Z lektury internetowych forów budowlanych wynika, że jest to około 20 zł za punkt.

Fot. 1 – Najczęściej spotykany widok na budowach – puszki elektryczne wiszą na przewodach i są jedynie wsunięte w otwór w ścianie
Fot. 2 – Do poprawnego osadzenia puszki w ścianie – oprócz gipsu – potrzebna jest długa metalowa poziomnica do wyznaczenia pionu

Oczywiście elektryk właściwie umieści puszki w ścianach tylko wtedy, jeśli zostały one poprawnie wymurowane, czyli gdy są pionowe, a ich powierzchnie – równe. Musi też wiedzieć, jaki wybrano rodzaj tynku. Może wtedy założyć, że grubość gipsowego wynosić będzie 10 mm (Fot. 3), a cementowo-wapiennego – 15 mm. Gdy ściany są krzywe lub nie pionowe – z trwałego zamocowania puszek przez elektryka nic dobrego wyniknąć nie może, gdyż może się okazać, że przynajmniej niektóre puszki trzeba będzie ze ściany wykuwać i mocować powtórnie.
W takich sytuacjach jedynie tynkarz właściwie umiejscowi puszki w ścianach (Fot. 4), tak by po otynkowaniu nie wystawały z nich na zewnątrz, ale też żeby nie były zbyt głęboko. To ostatnie jest szczególnie ważne wtedy, gdy gniazdka i kontakty są mocowane w puszce nie tylko na wkręty, ale także na zębate blaszki (lub też wyłącznie na nie). Tynkarz poradzi też sobie z tym, by po otynkowaniu ściany puszki – gdy jest ich więcej koło siebie – były ustawione w jednej linii.

Fot. 3 – Gdy na ścianach ma być położony tynk gipsowy, puszki powinny z nich wystawać około 9-10 mm
Fot. 4 – Po osadzeniu puszek w ścianie, tynkarz zamyka je specjalnymi pokrywkami, by nie wpadał do nich tynk

Problem polega jedynie na tym, że tynkarzowi przeważnie nikt za osadzanie puszek w ścianach nie płaci. Umawia się on bowiem z inwestorem na położenie tynku na ścianach i sufitach, więc przy wycenie tych robót ważna jest przede wszystkim ich całkowita powierzchnia oraz liczba krawędzi, a nie to, czy puszki są osadzone w ścianach, czy nie.
Nie ulega jednak kwestii, że z osadzaniem puszek elektrycznych tynkarz poradzi sobie zdecydowanie lepiej niż elektryk. By jednak nie miał poczucia, że wykonuje cudzą robotę, warto mu za to dopłacić, zwłaszcza jeśli punktów elektrycznych jest dużo, co w nowo budowanych domach zdarza się bardzo często.

Uwaga! Luźno osadzonych puszek elektrycznych w otworach w ścianie w żadnym razie nie należy porównywać z pozostawieniem „ruchomych” przewodów instalacyjnych, doprowadzonych do punktów poboru wody. Powinny być one przez instalatora trwale zamocowane w wykutej w ścianie bruździe za pomocą albo kołków i wkrętów (Fot. 5), albo pianki montażowej i zaprawy gipsowej (Fot. 6). Pozostawianie także tej roboty tynkarzowi jest – bardzo delikatnie mówiąc – mało eleganckie…

Fot. 5 – Przewody instalacji wodnej powinny być zamocowane sztywno w bruzdach na przykład za pomocą kołków i wkrętów
Fot. 6 – Przewody wodne i kanalizacyjne można też mocować w ścianie za pomocą pianki montażowej i gipsu

ZOBACZ TAKŻE:

Co zrobić, żeby podczas tynkowania ścian zaprawa nie wpadała do puszek elektrycznych?

Co jest ważne przy tynkowaniu gipsem ścian i sufitów?

Który tynk jest lepszy: cementowo-wapienny czy gipsowy?

Jak poprawnie osadzić puszki elektryczne w zabudowie ściany kolankowej na poddaszu?

Zobacz także

Choć teraz ściany i sufity, nie tylko w domach jednorodzinnych, wykańcza się najczęściej tynkami gipsowymi, to wciąż nie brak osób, które wolą użyć do tego tradycyjnych tynków cementowo-wapiennych. Ich powierzchnia – jeśli nie układa się na nich gładzi gipsowej – jest mniej gładka niż tynków gipsowych, ale są one na pewno znacznie bardziej odporne na wilgoć. Wykonywanie tynków cementowo-wapiennych w takich pomieszczeniach jak nieogrzewane […]

.

Stosowanie drewnianej oblicówki do wykańczania elewacji domów ma bardzo długą tradycję nie tylko w Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych, ale także w Polsce. Zazwyczaj i tam, i u nas w taki sposób były i są wykańczane domy drewniane. Ostatnio jednak elewacje z drewna są także wykonywane w domach murowanych. W domach jednorodzinnych oblicówkę drewnianą stosuje się przede wszystkim na ścianach poddasza (Fot. 1 i 2), parter wykańczając popularnym tynkiem cienkowarstwowym albo […]

.

Bardzo łatwo jest zrobić z drewna prosty, poziomy mostek nad ogrodowym strumieniem lub wydłużonym oczkiem wodnym – wystarczą dwie belki, kilkanaście desek i trochę gwoździ lub wkrętów. Sprawa jest bardziej skomplikowana, gdy chcemy, by taki drewniany mostek był wygięty w kształcie łuku. Mostek, którego przęsło wygięte jest w kształcie łuku (a dokładniej: wąskiego wycinka powierzchni walca), prezentuje się w ogrodzie ciekawiej (Fot. 1) niż prosty pomost […]

.

Podczas budowy domu kolejność niektórych robót wydaje się oczywista – najpierw wykonuje się warstwy nośne jego ścian, a dopiero później przykrywa je dachem. Ocieplenie takich ścian (a przy jednowarstwowych – wykonanie ich elewacji) zostawia się na później. Tak jest w najczęściej spotykanych sytuacjach, gdy dom przykryty jest tylko jednym dachem. Sprawy się komplikują, gdy dachy są dwa, z których jeden – położony […]

.