Jak naprawić źle zamontowany ruszt do montażu płyt g-k na poddaszu?

Płyty gipsowo-kartonowe, z których obecnie najczęściej wykonuje się zabudowę poddasza, przestały się rysować na stykach, od kiedy metalowy ruszt do ich mocowania zaczął być mocowany do krokwi i jętek za pomocą elastycznych wieszaków, a nie przykręcany do nich na sztywno.

Ta technologia wykonywania zabudowy poddasza jest stosowana powszechnie od co najmniej kilkunastu lat, ale wciąż trafiają się wykonawcy, którzy nie potrafią jej poprawnie zastosować.
Nie rozumieją na przykład, że elastyczne podwieszenie płyt g-k do konstrukcji dachu nie znaczy wcale, iż mają one wraz z metalowym rusztem wisieć na blaszanych wieszakach jak baldachim. Bardzo ważne jest bowiem, by zabudowa z płyt była wykonywana w poszczególnych pomieszczeniach poddasza. Jej metalowy ruszt musi być w nich na stałe zamocowany do ścian działowych i ewentualnie szczytowych, a tylko w środku podwieszany elastycznie do krokwi i jętek za pomocą blaszanych wieszaków. Tylko taki podział zabudowy na mniejsze pola gwarantuje, że będzie miała ona odpowiednią sztywność i nie będzie podatna na ruchy więźby dachowej, a więc nie będzie się rysować.

JEDNA ZABUDOWA DLA CAŁEGO DACHU

W pewnym domu wykonawcy zdecydowali się na zrobienie jednej obudowy z płyt gipsowo-kartonowych od razu nad całym poddaszem. Dach był tu zbliżony swym kształtem do kopertowego, ale miał skomplikowaną, wielopołaciową bryłę. Zrozumiałe więc, że także obudowa poddasza nie składała się z samych prostokątnych płaszczyzn. Nie to jednak było przyczyną, że wykonawcy zdecydowali się zrobić ją nad ścianami działowymi, których konsekwentnie nie wykorzystywali do mocowania metalowego rusztu, zarówno w poziomie jętek (Fot. 1 i 2), jak i na skosach dachu (Fot. 3 i 4). Musieli mieć w tym głębszy zamysł, gdyż to oni wymurowali ściany działowe na poddaszu do linii obudowy z płyt g-k.

Fot. 1 – Na tym poddaszu obudowa z płyt g-k wraz z metalowym rusztem miała zostać wykonana nad ścianami działowymi pomieszczeń na poddaszu – to był „autorski” pomysł pierwszych wykonawców domu
Fot. 2 – Jak widać płyty g-k miały być wsuwane nad ściany działowe, a następnie mocowane do rusztu, który był jedynie podwieszony do krokwi i jętek dachowych z pomocą metalowych wieszaków
Fot. 3 – Także na skosach dachu płyty g-k miały przechodzić do sąsiednich pomieszczeń nad ścianami działowymi, wykonanymi – ze starannie przycinanych na ich krawędziach – pustaków ceramicznych
Fot. 4 – Zagęszczenie metalowych profili na krawędzi skosów dachu i poziomego sufitu, podwieszonego do jętek, wynikało raczej z braku ich rozplanowania niż potrzeby wzmocnienia w tym miejscu rusztu

Zrobienie ciągłej zabudowy dla całego poddasza, jedynie podwieszonej metalowymi wieszakami do więźby dachowej, to poważny błąd. Trudno bowiem liczyć, że przy takiej konstrukcji będzie ona odporna na drgania i odkształcenia dachu, wywołane podmuchami wiatru lub nierównomiernym obciążeniem śniegiem. Nie wiadomo też, jak połączyć ze ścianami działowymi płyty gipsowo-kartonowe, by nie pękały na stykach i nie tworzyły w tych miejscach mostków akustycznych. Do tego wszystkiego zastosowali ruszt pojedynczy zamiast podwójnego, który w tych warunkach sprawdziłby się niewątpliwie lepiej.
Nie był to niestety jedyny błąd, który ci wykonawcy popełnili przy tym dachu. Przede wszystkim wełnę mineralną ułożyli między krokwiami na styk z deskami sztywnego poszycia dachu, bez pozostawienia szczeliny wentylacyjnej. Ponadto nie zamocowali jej w żaden sposób do krokwi, więc obie warstwy wełny miały być podtrzymywane przez mało sztywny i wytrzymały ruszt z pojedynczych, metalowych profili.
Głównym błędem było jednak to, że ocieplanie i wykonywanie obudowy dachu rozpoczęli przed zrobieniem na ścianach w całym domu tynków gipsowych oraz na podłogach – wylewek betonowych. Są one bowiem źródłem dużych ilości wilgoci, co jest szkodliwe nie tylko wełny mineralnej, ale przede wszystkim dla płyt gipsowo-kartonowych.

1
Zobacz także

W domu jednorodzinnym, szczególnie niezbyt dużym, schody powinny zabierać jak najmniej miejsca. Zajmują bowiem powierzchnię nie tylko na parterze, ale i na piętrze. Przestrzeń pod schodami można wprawdzie przynajmniej częściowo wykorzystać, ale nie będzie z niej takiego samego pożytku jak z pomieszczeń o pełnej wysokości. Z tego powodu w większości domów jednorodzinnych najczęściej projektowane są proste schody, składające się z jednego lub dwóch biegów. Jeśli mają one zajmować […]

.

Powoli wraca moda na ogrzewanie wnętrz piecami kaflowymi. Ważny jest tu pewnie sentyment – swoim wyglądem przywołują one wspomnienia starych, dobrych czasów. Duże znaczenie ma też jednak ich duża akumulacyjność cieplna, dzięki której ogrzewają pomieszczenie jeszcze długo po tym, gdy wygaśnie ogień w ich palenisku. Niestety rosnącemu zainteresowaniu piecami kaflowymi, nie towarzyszy wiedza na temat ich eksploatacji. Nie ma w tym może […]

.

Budowę domu można zacząć w momencie, gdy mamy już jego projekt architektoniczno-budowlany, formalną zgodę urzędu na jej rozpoczęcie oraz zakontraktowanego wykonawcę robót. Pora roku ma tutaj mniejsze znaczenie, zwłaszcza jeśli nie zamierzamy wybudować domu w ciągu jednego sezonu budowlanego. Choć oczywiście nie powinny to być raczej miesiące zimowe. Jest jeszcze jeden bardzo ważny warunek, niezbędny dla rozpoczęcia budowy domu: mamy zapewnione […]

.

Zgodnie z prawem budowlanym to inwestor jest odpowiedzialny za ustanowienie kierownika budowy. Nie oznacza to jednak, że musi być to osoba wybrana i zatrudniona przez niego. Równie dobrze o jego interesy na budowie domu może zadbać zaufany i kompetentny inspektor nadzoru. Prawo budowlane (Art. 18) stanowi, że to inwestor musi zadbać o to, żeby budową jego domu kierowała osoba z odpowiednimi uprawnieniami zawodowymi. Dobrze jednak, żeby był to szef firmy, z którą […]

.