Jak najtaniej pozbyć się ścieków z domu?

listek54bLegalnie możemy się pozbywać ścieków z domu na trzy sposoby. Pierwszy – to podłączenie domu do sieci kanalizacyjnej, drugi – to zainstalowanie bezodpływowego zbiornika, zwanego popularnie szambem i wywożenie ich stamtąd wozami asenizacyjnymi oraz trzeci – wykonanie na działce przydomowej oczyszczalni ścieków.

Jednego, czego na pewno nie wolno nam robić, to wylewać ścieków do przepływającej obok rzeki, przydrożnego rowu czy nieszczelnego szamba, przez którego dno będą one przeciekać do gruntu, zatruwając środowisko. Wydaje się to oczywiste, ale niestety zdarza się to jeszcze bardzo często, a ci którzy tak robią, przeważnie nie widzą w tym nic zdrożnego.

KANALIZACYJNA KOMUNALNA

Jeśli w pobliżu działki jest sieć kanalizacyjna, to mamy obowiązek z niej skorzystać, chyba że będziemy odprowadzać ścieki na teren własnej działki (patrz: przydomowa oczyszczalnia ścieków).
Kanalizacja, zwana zwykle komunalną, może być bytowa lub ogólnospławna; do tej drugiej oprócz ścieków możemy też odprowadzać deszczówkę zebraną z dachu lub na przykład podjazdu przed garażem.
Przyłącze kanalizacyjne składa się ze studzienki rewizyjnej i przykanalika (Rys. 1). Budowę przyłącza należy zgłosić w starostwie powiatowym. Wykonuje się go na własny koszt; dotyczy to także projektu, który należy uzgodnić z miejscowym zakładem kanalizacyjnym. Z nim też podpisujemy umowę i rozliczamy się za odbiór ścieków.
W jednej z dzielnic Warszawy za 1 m³ ścieków odprowadzanych do kanalizacji zapłacimy 6,94 zł (z VAT). To o ponad 50% więcej niż kosztuje 1 m³ wody z wodociągu (4,32 zł). Ponieważ za ścieki płaci się na podstawie wskazań wodomierza, więc jeśli zamierzamy tą wodą podlewać także ogród, powinniśmy koniecznie założyć sobie podlicznik. Wtedy w opłacie za ścieki nie będzie uwzględniona woda, którą podlaliśmy rośliny w ogrodzie i która oczywiście nie trafiła do kanalizacji.

Rys. 1 – Przyłącze do sieci kanalizacyjnej z przykanalikiem i studzienką rewizyjną

SZAMBO

Zgodnie z warunkami technicznymi, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, zbiorniki bezodpływowe mogą być stosowane tylko na działkach budowlanych niemających możliwości przyłączenia do sieci kanalizacyjnej. Na ich budowę potrzebne jest pozwolenie, które zwykle dostaje się łącznie z pozwoleniem na budowę domu.
Jest to zdecydowanie najdroższy sposób pozbywania się ścieków z domu. Za wywiezienie 10 m³ nieczystości w niektórych rejonach kraju zapłacimy nawet powyżej 200 zł, a taką ilość ścieków potrafi czteroosobowa rodzina zebrać w dwa tygodnie.
Kiedyś szamba, zwykle trzy komorowe, robiono przede wszystkim z betonowych kręgów. Mimo że miały, przynajmniej w założeniu, także betonowe dna, nie były szczelne, a ich właściciele nieraz przez kilka lat nie byli w stanie wypełnić ich ściekami. Teraz osadniki bezodpływowe rzeczywiście takie są, czyli nieczystości nie przesączają się z nich do gruntu. Najczęściej są to dwukomorowe zbiorniki żelbetowe, od razu zabezpieczone od zewnątrz emulsjami asfaltowymi. Mogą być też wykonane z tworzyw sztucznych.
Przed zakupem szamba, należy sprawdzić, jaki bywa najwyższy poziom wód gruntowych na działce. Powinien być przynajmniej na tyle nisko, żeby woda gruntowa nie wypchnęła opróżnionego niedawno zbiornika, razem z rosnącymi nad nim krzewami i rabatami.
Szambo najlepiej usytuować na działce tak, żeby później można było podłączyć się bez problemów do przyszłej kanalizacji (Rys. 2).

Rys. 2 – Szambo najlepiej zrobić w takim miejscu, żeby później nie było kłopotów z podłączeniem domu do kanalizacji

Zbiornik bezodpływowy powinien mieć kominek wentylacyjny, żeby w domu nie śmierdziało ściekami, zwłaszcza zaraz po opróżnieniu szamba. Warto też zamontować dodatkowe rury, które umożliwią opróżnianie szamba pod naszą nieobecność. Wyloty tych rur powinny znajdować się w ogrodzeniu i być dostępne od strony ulicy, żeby szambowóz nie musiał wjeżdżać na naszą działkę i mógł odebrać ścieki pod naszą nieobecność.
Dobrze też jest zainstalować nawet najprostszy sygnalizator napełnienia szamba, żeby nie musieć co chwilę unosić ciężkiej żeliwnej pokrywy i sprawdzać, czy trzeba już wzywać wóz asenizacyjny, czy nie.

1
Zobacz także

Trudno sobie wyobrazić budowę domu jednorodzinnego, w którym nie przewidziano by miejsca dla kominka. Moda na kominki trwa bowiem w najlepsze, choć ostatnio coraz częściej mają one konkurencję – na razie jeszcze niewielką – w postaci pieców kaflowych. Oba te urządzenia grzewcze łączy historyczny rodowód – kiedyś jako jedyne ogrzewały wnętrza domów i mieszkań. Jednak to nie względy sentymentalno-dekoracyjne decydują o tym, że w nowych domach […]

.

Choć teraz ściany i sufity, nie tylko w domach jednorodzinnych, wykańcza się najczęściej tynkami gipsowymi, to wciąż nie brak osób, które wolą użyć do tego tradycyjnych tynków cementowo-wapiennych. Ich powierzchnia – jeśli nie układa się na nich gładzi gipsowej – jest mniej gładka niż tynków gipsowych, ale są one na pewno znacznie bardziej odporne na wilgoć. Wykonywanie tynków cementowo-wapiennych w takich pomieszczeniach jak nieogrzewane […]

.

Stosowanie drewnianej oblicówki do wykańczania elewacji domów ma bardzo długą tradycję nie tylko w Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych, ale także w Polsce. Zazwyczaj i tam, i u nas w taki sposób były i są wykańczane domy drewniane. Ostatnio jednak elewacje z drewna są także wykonywane w domach murowanych. W domach jednorodzinnych oblicówkę drewnianą stosuje się przede wszystkim na ścianach poddasza (Fot. 1 i 2), parter wykańczając popularnym tynkiem cienkowarstwowym albo […]

.

Bardzo łatwo jest zrobić z drewna prosty, poziomy mostek nad ogrodowym strumieniem lub wydłużonym oczkiem wodnym – wystarczą dwie belki, kilkanaście desek i trochę gwoździ lub wkrętów. Sprawa jest bardziej skomplikowana, gdy chcemy, by taki drewniany mostek był wygięty w kształcie łuku. Mostek, którego przęsło wygięte jest w kształcie łuku (a dokładniej: wąskiego wycinka powierzchni walca), prezentuje się w ogrodzie ciekawiej (Fot. 1) niż prosty pomost […]

.