Które sposoby zmniejszania zużycia wody są opłacalne, a które nie?

INWESTYCJE OPŁACALNE

W domu jednorodzinnym opłaca się z pewnością zainwestować we własną instalację do podlewania ogrodu. Podlewanie rabat i trawników wodą pitną – pomijając, że nie jest to zbyt moralne – kosztuje sporo, nawet wtedy, gdy zamontujemy ogrodowy podlicznik i nie będziemy płacić za odprowadzenie ścieków.
Dlatego, nie tylko wtedy, gdy mamy duży ogród i planujemy wyposażyć go w instalację automatycznego podlewania, warto pomyśleć o zrobieniu własnej studni. Może być to studnia wiercona lub – droższa, ale skuteczniejsza – głębinowa. Koszt podlewania ogrodu taką wodą jest niższy niż tą z wodociągu, dzięki czemu nasza inwestycja zwróci się bardzo szybko – oczywiście tym szybciej, im większy mamy ogród. Do tego nie zużywamy do jego podlewania wody pitnej, która – nawiasem mówiąc – wcale nie jest roślinom do szczęścia potrzebna.
Natomiast nie jest zwykle opłacalne zaopatrywanie całego domu w wodę z własnej studni, gdyż jej uzdatnianie przeważnie kosztuje bardzo dużo, a używanie jej w stanie naturalnym może okazać się niekorzystne nie tylko dla naszego zdrowia, ale także domowej instalacji wodnej.

INWESTYCJE NIEOPŁACALNE

Nawet jeśli niektórzy uważają, że woda już teraz kosztuje dużo, to w domu jednorodzinnym zużywa się jej relatywnie na tyle mało, że większe inwestycje w jej oszczędzanie nie są po prostu opłacalne.

Pierwszą z takich instalacji jest cyrkulacja ciepłej wody. Dzięki niej zaraz po odkręceniu kranu leci ciepła woda, więc w oczekiwaniu na nią, zimna nie spływa do kanalizacji. Jednak, żeby to osiągnąć przewody doprowadzające ciepłą wodę do punktów odbioru muszą być podwójne, w zasobniku należy stale podgrzewać wodę, żeby pokryć straty ciepła oraz trzeba zapłacić za prąd do pompy, która wymusza jej krążenie w instalacji.
Wydatki te są niewspółmierne do korzyści, bo ze względu na małe średnice przewodów we współczesnych instalacjach, bez cyrkulacji ciepła woda napływa do nawet odległej baterii już po chwili, więc jej straty z tego powodu są niewielkie. Ważniejsze jednak, że oszczędzając w ten sposób wodę, wyrządzamy większe szkody środowisku, zużywając niepotrzebnie energię cieplną pochodzącą z prądu, gazu lub węgla.

Innym polecanym rozwiązaniem do oszczędzania wody jest instalacja dualna, w której ścieki z umywalek, pryszniców, wanien i pralek, po wstępnym oczyszczeniu, są używane w postaci „szarej” wody przede wszystkim do spłukiwania toalet. Wymaga to zrobienia podwójnej (dosłownie) instalacji, ponieważ zawsze może się zdarzyć, że zabraknie „szarej” wody i toalety trzeba spłukiwać czystą lub jest jej za dużo i  nadmiar trzeba odprowadzić bezpośrednio do kanalizacji. Do działania takiej instalacji potrzebny jest oczywiście dodatkowy zbiornik na „szarą” wodę z filtrem i pompą, która przetłoczy wodę do toalet. Przy obecnych cenach wody trudno liczyć, że taka instalacja w domu jednorodzinnym zwróci się kiedykolwiek. Chyba że mieszka w nim rodzina wielodzietna i wielopokoleniowa…

Jeszcze mniej opłacalna jest inwestycja w wykorzystanie deszczówki, nawet wtedy, gdy zamierzamy tę wodę zużywać jedynie do podlewania ogrodu. Żeby to miało sens, potrzebny jest duży zbiornik, którego lokalizacja na działce, także pod ziemią, wcale nie jest taka prosta. Ponieważ podczas ulewnych deszczów może się on szybko napełnić, więc musi być możliwość odprowadzania z niego nadmiaru wody. Oczywiście gdy nastanie susza, możemy za pomocą prostej pompy podlewać z niego ogród, ale jeśli potrwa ona nieco dłużej i tak musimy przejść na wodę z wodociągu. W sumie więc trudno liczyć na zwrot wydatków inwestycyjnych i znacznie sensowniej jest zrobić własną studnię do podlewania trawników i rabat.

* * *
Oczywiście domu nie buduje się co roku, więc instalacje, w które go wyposażymy, będą funkcjonowały przez co najmniej kilkanaście lat. Trudno jednak sądzić, by ceny wody wzrastały w tym czasie tak gwałtownie, że montaż części z wymienionych tu instalacji mógłby się okazać opłacalny. Należy raczej sądzić, że zanim zwrócą się wydane na nie pieniądze (a nie należy zapominać o kosztach konserwacji i napraw), one same zużyją się już technicznie i trzeba je będzie wymienić na nowe, być może bardziej nowoczesne i efektywne.

ZOBACZ TAKŻE:

Z czego najlepiej zrobić instalację ciepłej i zimnej wody?

Jak taniej podlewać ogród wodą z wodociągu?

Czy mając przyłącze wodociągowe, warto zrobić własne ujęcie wody do podlewania ogrodu?

Jak najtaniej pozbyć się ścieków z domu?

Czy warto robić w domu dodatkową instalację z „szarą” wodą?

2
Zobacz także

Generalnie nie ma obowiązku zawierania pisemnych umów z wykonawcami. Zdaniem prawników – umowa ustna jest tak samo ważna, jak ta zapisana. Problemem jest jedynie udowodnienie swoich racji, gdy dochodzi do konfliktu między stronami, gdyż mamy wtedy jedynie słowa przeciwko słowom. Dlatego kodeks cywilny wymaga, by umowa o roboty budowlane zawarta była w formie pisemnej. Gdyby bowiem wykonawca nie wykonał powierzonych mu robót lub zrobił to niezgodnie ze sztuką […]

.

Ocieplając istniejący dom trzeba zadbać nie tylko o wszystkie przegrody, które stykają się z powietrzem zewnętrznym, a więc ściany, dach i okna. Dla ograniczenia strat ciepła w budynku ważne jest też, by zostały odpowiednio ocieplone także te ściany i stropy, które oddzielają ogrzewane pomieszczenia mieszkalne od nieogrzewanych – na przykład garażu lub piwnicy. Nie dopilnowali tego właściciele segmentu w zabudowie szeregowej, w którym ocieplono ściany zewnętrzne i dach oraz wymieniono […]

.

WODA Jeśli w ulicy jest wodociąg i mamy podpisaną umowę z zakładem wodociągów, to możemy zrobić tymczasowe przyłącze, umieszczając licznik i zawór na przykład w studni z dwóch betonowych kręgów. Dobrze, by było ono poprowadzone w linii docelowego przyłącza wody do domu. Można też zrobić na działce studnię wierconą z pompą ssącą (Fot. 5) lub głębinową. To drugie rozwiązanie warto wybrać zwłaszcza wtedy, gdy planujemy później zrobić automatyczne podlewanie ogrodu. Można […]

.

Rozbudowując dom w poziomie trzeba liczyć się z tym, że dostawiając nowy fragment budynku do istniejącego nie uda się przeważnie obu tych części trwale połączyć w jedną całość. Na ich styku zapewne prędzej czy później powstaną rysy, a może nawet wyraźne pęknięcia. Najgorzej, że są to uszkodzenia bardzo często niemożliwe do całkowitego usunięcia. A przynajmniej za rozsądne pieniądze… Dobudowanie nowej części domu do istniejącej jest – z konstrukcyjnego punktu widzenia – […]

.