W którą stronę powinny się otwierać drzwi wejściowe?

listek54Przepisy budowlane nie określają, jak być musi, więc możliwości mamy dwie: drzwi wejściowe mogą otwierać się albo na zewnątrz, albo do wewnątrz. Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Choć sam jestem zwolennikiem otwierania drzwi na zewnątrz, uznaję niektóre racje tych, którzy mają zdanie przeciwne.

Jak większość decyzji budowlanych i tę dotyczącą kierunku otwierania drzwi wejściowych warto podjąć na etapie projektowania domu lub wybierania gotowego projektu. Może się bowiem zdarzyć, że inne decyzje dotyczące strefy wejścia do domu, przyjęte w projekcie, mogą znacznie ograniczyć nam możliwość wyboru.
Zakładając jednak, że nasz wybór nie jest niczym ograniczony, rozważmy wszystkie za i przeciw różnym kierunkom otwierania drzwi.

BEZPIECZEŃSTWO

Zwolennicy otwierania drzwi do wewnątrz (Rys. 1), podkreślają, że trudniej je wyważyć, bo zawiasy są od środka domu, a więc niedostępne dla złodzieja. Tymczasem nie ma to żadnego znaczenia i jeśli tylko wybierzemy stalowe drzwi o zwiększonej odporności na włamanie, mocno zakotwimy w ścianach ich metalową ościeżnicę oraz damy porządny, obwiedniowy zamek, to złodziej nawet nie będzie próbował ich forsować. I nie będzie miało znaczenia, w którą stronę się otwierają. W końcu intruz ma do dyspozycji zawsze dużo gorzej zabezpieczone okna lub drzwi tarasowe…

Rys. 1 – Drzwi wejściowe otwierane do środka nie sprawią kłopotu, jeśli do domu nie trzeba wchodzić przez niewielki przedsionek, zwany wiatrołapem, co niestety z pokrętnych powodów wciąż jest standardem w wielu polskich domach

KOMUNIKACJA

Drzwi otwierane na zewnątrz (Rys. 2) mają być mniej przyjazne dla gości, bo żeby mogli wejść do domu, muszą najpierw zrobić krok do tyłu na podeście. Tym czasem prawda jest taka, że polskie domy jednorodzinne są w większości ogrodzone, więc gościowi najpierw otwieramy furtkę domofonem, a gdy jest już na ścieżce prowadzącej do domu, witamy go stojąc w otwartych drzwiach. Nigdzie więc nie musi się cofać…
Komunikacyjnie zdecydowanie bardziej sprawa jest skomplikowana, gdy drzwi są otwierane do wewnątrz, a za nimi znajduje się niewielki wiatrołap, co jest niestety typowe dla polskich domów. Ruch w ciasnym wnętrzu jest szczególnie utrudniony zimą, podczas zamykania drzwi zewnętrznych i otwierania wewnętrznych… Mamy wówczas popis ekwilibrystyki połączonej z przemyślną logistyką.

Rys. 2 – Przyjęło się uważać, że gdy drzwi wejściowe otwierane są na zewnątrz, to nad gankiem powinien być na tyle duży daszek, żeby ani domownicy, ani goście nie mokli na deszczu

WIATR

Gdy wieje zimny wiatr, który mógłby wychłodzić dom, to wszystko przemawia za drzwiami otwieranymi na zewnątrz. Im bowiem jest silniejszy, tym bardziej ich skrzydło jest dociskane do ościeżnicy i progu, a więc tym bardziej drzwi są szczelne. Zwłaszcza więc, jeśli wejście do domu jest od zachodu, czyli od strony świata, z której w Polsce najczęściej wieje wiatr, otwierane drzwi są naprawdę warte polecenia.
Trzeba tylko pamiętać, że przy otwieraniu takich drzwi boczny podmuch wiatru może je nam wyrwać z ręki. Dlatego instalując je, powinniśmy pamiętać o montażu w podłodze ganku solidnego odboju; inaczej skrzydło naszych drzwi zostanie szybko uszkodzone, a razem z nim boczna krawędź ościeża, czyli drzwiowego otworu w ścianie.
Na takie uszkodzenie w mniejszym stopniu narażone są drzwi otwierane do środka. Nie są one bowiem narażone w takim stopniu na podmuchy wiatru, jak te otwierane na zewnątrz. Choć oczywiście i z nimi coś takiego może się zdarzyć…

DESZCZ

Przyjęło się uważać, że gdy drzwi otwierają się na zewnątrz, to nad wejściowym gankiem musi być daszek, żeby goście w czasie deszczu nie zmokli czekając na ich otwarcie. Nie ma to być potrzebne, gdy drzwi otwierają się do środka. Tymczasem prawdą jest taka, że bez względu na to, jakie są drzwi, jeśli ich nie otworzymy, to bez daszka goście i tak zmokną…

ŚNIEG

Najczęściej wysuwanym argumentem przeciwko drzwiom otwieranym na zewnątrz jest możliwość zasypania ich przez śnieg. Taka sytuacja po pierwsze zdarza się bardzo rzadko, bo nad takimi drzwiami jest zwykle daszek ganku, więc śnieg może na drzwi zostać co najwyżej nawiany, po drugie – gdyby wyjątkowo zdarzyła się taka sytuacja, że śnieg uniemożliwia ich otwarcie, to możemy wyjść przez okno na parterze i… odgarnąć go.
Nawet gdybyśmy mieli dom pod wielką górą i groziłoby nam zasypanie go przez lawinę aż po dach, to wyjdziemy z niego przez okno na poddaszu prosto na śnieg. I zrobimy tak nawet wtedy, gdy drzwi wejściowe będą się otwierały do środka. Zamiast je otworzyć i za pomocą łopaty, którą całkiem przypadkowo mieliśmy w domu, przekopywać sobie tunel przez zwały śniegu…

Zobacz także:

Jakie powinny być drzwi wejściowe?

Jak zrobić daszek nad wejściem do domu?

Zobacz także

Wystające ze ścian balkony są najbardziej wystawionymi na destrukcyjne oddziaływanie czynników atmosferycznych elementami domu. Słońce, deszcz, śnieg oraz częste i gwałtowane zmiany temperatury powodują, że nawet dobrze zabezpieczone z czasem niszczeją i wymagają remontu. Dotyczy to nie tylko warstw wykończeniowych, ale niekiedy także ich konstrukcji. Można się oczywiście zastanawiać, czy w domach jednorodzinnych – ze względu na bliskość ogrodu – balkony w ogóle są potrzebne. Jeśli już jednak […]

.

Wykonywanie więźb krokwiowo-jętkowych ma bardzo długą tradycję. Wciąż są one najczęściej stosowaną konstrukcją stromego, dwupołaciowego dachu. Mimo to połączenie jętek z krokwiami, mające dla tych dachów podstawowe znaczenie konstrukcyjne, wykonywane jest bardzo często niezgodnie ze sztuką budowlaną. Przy czym zdarza się to nawet zręcznym i wydawałoby się doświadczonym cieślom. O tym, że pozioma belka, nazywana jętką, służy do rozpierania pary krokwi mniej więcej […]

.

Są takie domy jednorodzinne, w których schody z parteru na piętro nie mają balustrad i poręczy – i to wcale nie dlatego, że właścicielom zabrakło pieniędzy na ich zrobienie. Tak po prostu zostały wymyślone, by przez oryginalną formę i wykończenie, swoją funkcją dekoracyjną konkurowały z komunikacyjną. Choć schody bez żadnych zabezpieczeń nie spełniają wymagań warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki (§ 296, § 298), ich posiadacze […]

.

W domach jednorodzinnych kanalizacja działa grawitacyjnie, co oznacza, że ścieki spływają pod własnym ciężarem do sieci kanalizacyjnej, przydomowej oczyszczalni ścieków lub osadnika bezodpływowego, popularnie nazywanego szambem. By było to możliwe, do pionów kanalizacyjnych musi być zapewniony dopływ powietrza. Bez dostępu powietrza do pionów, podczas na przykład spuszczania wody w toalecie, powstawałoby podciśnienie, którego skutkiem byłoby wysysanie wody znajdującej się w syfonie (zamknięciu wodnym) wanny lub umywalki. Przez […]

.