Czy dekarz może mieć wpływ na niepoprawny montaż obudowy wnęk okiennych?

Prace wykończeniowe na poddaszu oddziela od krycia dachu zwykle co najmniej kilka miesięcy, a czasem nawet ponad rok. Wydawać by się więc mogło, że poczynania dekarza na dachu naszego domu nie mogą mieć wpływu na to, czy wnęki okien dachowych zostaną w nim wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną, czy też nie. A jednak czasem tak jest…

Generalna zasada wykonywania wnęk z płyt g-k wokół okien dachowych jest taka, że ich dolna powierzchnia powinna być pionowa i stanowić przedłużenie wewnętrznej płaszczyzny ścianki kolankowej, natomiast górna – pozioma, czyli równoległa do podłogi (Fot. 1). Przy tak ukształtowanej wnęce okno najlepiej doświetla pomieszczenie. Jednocześnie – zwłaszcza jeśli pod oknem znajduje się grzejnik – jego szybę opływa ciepłe powietrze, ogrzewając ją i chroniąc w chłodne dni przez zaroszeniem.

Fot. 1 – Zalecany sposób wykonania wnęk wokół okien dachowych – jej górna płaszczyzna jest pozioma, a dolna, będąca przedłużeniem ścianki kolankowej – pionowa
Fot. 2 – Dość niskie umieszczenie płatwi podpierającej krokwie uniemożliwiło zrobienie górnej części wnęki okiennej w postaci jednej poziomej płaszczyzny

Czasem jednak nie da się w taki poprawny sposób zamontować wnęk okiennych na poddaszu (Fot. 2). Dzieje się tak na przykład podczas adaptacji poddasza na cele mieszkalne, gdy nie pozwala na to zastana konstrukcja więźby dachowej. Wybrana wysokość okna dachowego może wtedy wymuszać wykonanie pod pewnym pochyleniem albo górnej, albo dolnej płaszczyzny wnęki (lub obu na raz). Można by wtedy rozważać wybranie mniejszego na wysokość okna, co oczywiście ograniczyłoby ilość światła docierającego do pomieszczenia na poddaszu. W grę wchodziłoby też zamontowanie dwóch mniejszych okien (Fot. 3) obok siebie, co nie zawsze jest możliwe ze względów technicznych lub… finansowych.
W nowych domach taka sytuacja nie powinna się zdarzać, gdyż projektant może dokładnie przewidzieć takie miejsce montażu okien w połaci dachu, żeby ich wnęki mogły być wykonane zgodnie z zasadami (Fot. 4).

Fot. 3 – Gdy podczas adaptacji poddasza na cele mieszkalne okno dachowe jest zbyt wysokie i ze względu na konstrukcję dachu nie da się go poprawnie obudować, wtedy warto rozważyć zastąpienie go dwoma mniejszymi
Fot. 4 – Miejsce osadzenia okien w dachu powinno przede wszystkim umożliwiać ich poprawną obudowę od strony pomieszczeń, dlatego przed montażem warto sprawdzić ich położenie w stosunku do ścian kolankowych

W poprawnie osadzonym oknie górna część jego ościeżnicy powinna się znaleźć poniżej lub na poziomie projektowanego sufitu, natomiast dolna – w płaszczyźnie , będącej przedłużeniem wewnętrznej powierzchni ścianki kolankowej, oczywiście z uwzględnieniem grubości tynku (Fot. 5).
W tym miejscu dochodzimy do wpływu dekarza na wykonanie wnęk okien dachowych. Zakładając, że w projekcie wszystko było w porządku, może on – wykonując pokrycie dachu – osadzić okna za nisko lub zbyt wysoko. Czasem powodem takich błędów może być nie poinformowanie dekarza, że ściany zewnętrzne domu albo tylko jego ścianki kolankowe zostały – na przykład z powodu zmian materiałowych – przesunięte w stosunku do projektu i należy dokonać odpowiedniej korekty usytuowania okien w dachu.
W sytuacji, gdy okno zostanie osadzone w dachu zbyt nisko, to nie da się dolnego fragmentu wnęki okiennej zamontować w pozycji pionowej. Można ją co najwyżej zrobić wtedy pod skosem w kierunku okna (Fot. 6).

Fot. 5 – Najlepiej, jeśli dolna krawędź okna dachowego znajdzie się na przedłużeniu wewnętrznej powierzchni ścianki kolankowej, by jej tynk i płyta g-k, stanowiąca obudowę dolnego fragmentu wnęki, znalazły się w jednej płaszczyźnie
Fot. 6 – Gdy dekarz osadził okna w dachu zbyt nisko, płyta g-k w dolnej części wnęki nie może być ułożona pionowo, lecz pod mniejszym lub większym skosem; nie ma to jednak zbytniego wpływu na jakość doświetlenia wnętrza

Nie ma to oczywiście wpływu na walory użytkowe okna, bo ilość naturalnego światła, docierającego do pomieszczenia jest jedynie nieznacznie mniejsza (Fot. 7). Także ciepło opływające szybę nie ma wtedy do niej utrudnionego dostępu.
W sytuacji takiego obniżonego osadzenia okien w dachu możliwy jest jeszcze inny wariant wykończenia dolnej (a także i górnej) powierzchni wnęki. Trzeba ją wtedy wykonać nie w jednej, lecz w dwóch płaszczyznach. Płyta pionowa, zlicowana ze ścianką kolankową, styka się z płytą zamontowaną prostopadle do ościeżnicy okna (Fot. 8).

Fot. 7 – W obudowie tych okien dachowych, z powodu ich zbyt niskiego osadzenia w połaci dachu, trzeba było w dolnej części wnęk odejść od zalecanych standardów – ich górna powierzchnia została wykonana zgodnie ze sztuką, czyli równolegle do podłogi
Fot. 8 – Inny sposób poradzenia sobie z dolną częścią wnęki okien zbyt nisko osadzonych w dachu – jeden jej fragment jest – zgodnie z zaleceniami – pionowy i stanowi przedłużenie ścianki kolankowej, a stykający się z nim drugi – prostopadle dochodzi do ościeżnicy okna

Takie wykończenie wnęk okiennych oczywiście wymaga więcej pracy i materiałów; nieco gorzej jest też wtedy doświetlone pomieszczenie. Ma ono jednak tę zaletę, że przy dolnej ościeżnicy okna (ewentualnie także u przy górnej) dach ma grubszą warstwę ocieplenia; jest więc w tym miejscu mniejszy mostek termiczny niż przy „klasycznym” wykonaniu wnęki okna dachowego.

więcej na ten temat:

Jak wybrać wykonawcę do ułożenia pokrycia dachu?

Jak obudować płytami gipsowo-kartonowymi wnęki okienne na poddaszu?

Jak naprawić źle wykonaną zabudowę wokół okien dachowych?

Zobacz także

Najczęstszym objawem złego działania wentylacji naturalnej (nazywanej też – niezbyt słusznie – grawitacyjną) w naszym domu są zaroszone szyby okien. Zazwyczaj najbardziej widoczne jest to rano w sypialniach, zwłaszcza takich, w których śpią dwie osoby. Dopiero w drugiej kolejności sygnałem złej wentylacji mogą być plamy wilgoci w narożnikach ścian i na nadprożach okien, na których prędzej lub później pojawiają się czarne, wodoodporne kropki, […]

.

Izolacja przeciwwilgociowa, wykonana w poziomie parteru, ma dla domów niepodpiwniczonych niezwykle istotne znaczenie. Odcina ona bowiem cały budynek od wilgoci gruntowej. Dlatego jest niezmiernie ważne, by była nie tylko wystarczająco mocna i trwała, ale przede wszystkim ułożona szczelnie. Izolacja ta składa się z warstwy przeciwwilgociowej, ułożonej na zewnętrznych i wewnętrznych ścianach fundamentowych (Fot. 1) oraz – w terminie późniejszym – na podkładzie betonowym podłogi na gruncie (Fot. 2). Wykonuje się […]

.

W domach murowanych folię paroizolacyjną, chroniącą ocieplenie z wełny mineralnej przed zbyt gwałtownym napływem pary wodnej z wnętrz, stosuje się jedynie w dachach stromych i stropodachach o konstrukcji drewnianej. Inaczej jest z domami kanadyjskimi, czyli takimi, które są wykonane w technologii lekkiego szkieletu drewnianego. W „kanadyjczykach” paroizolację stosuje się we wszystkich przegrodach zewnętrznych, które mają kontakt z otoczeniem, a więc nie tylko w dachach stromych nad mieszkalnym poddaszem. Montuje się ją […]

.

Fundamenty, będące podstawą każdego budynku, mają bardzo duże znaczenie nie tylko dla jego trwałości, ale także sztywności. Jeśli są dobrze zaprojektowane i wykonane, to mogą uchronić go przed uszkodzeniami, spowodowanymi na przykład nierównomiernym osiadaniem gruntu. Niestety sposób, w jaki w Polsce najczęściej wykonuje się ławy fundamentowe domów jednorodzinnych nie jest najlepszy. Zwykle betonuje się je bowiem bezpośrednio w wykopie (Fot. 1), często nawet wtedy, gdy nie za bardzo […]

.